Zuzana Čaputová – pierwsza proekologiczna prezydent Słowacji

Jej historia przypomina fabułę filmu z Julią Roberts z 2000 r. Erin Brokovich – tak mówią o głowie państwa Słowacji, jej wdzięczni rodacy.

A wszystko dlatego, że Zuzana Čaputová przez wiele lat była zaangażowana w walkę przeciwko stworzeniu nowego wysypiska, które miało powstać w jej rodzinnym Pezinku. Według planów miało mieć powierzchnię ponad 12 boisk piłkarskich i znajdować się blisko domów mieszkalnych i ogródków działkowych. Rezultatem miał być nie tylko brzydki zapach, ale przede wszystkim zagrożenie dla zdrowia. Sam ojciec Zuzany Čaputovej  zachorował na nowotwór, przez lata żyjąc w pobliżu wysypiska.

Mieszkańcy, choć aktywnie sprzeciwiali się planom, byli jednak bezradni. Władze państwowe obchodziły obowiązujące przepisy, tolerowały nielegalną budowę i eksploatację starego składowiska. Dopiero po 14 latach walki i protestów, mieszkańcy Pezinku z  Zuzaną Čaputovą na czele dopięli swego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, który umożliwił słowackiemu sądowi anulować pozwolenie na budowę. Za swój wkład w tę walkę Zuzana Čaputová otrzymała w 2016 roku nagrodę Goldmana, często określaną mianem zielonego Nobla.

Na tym jednak historia się nie kończy. Zuzana Čaputová mając społeczne powołanie, przy wsparciu jej bliskiego otoczenia postanowiła kandydować na urząd prezydenta. 46-letnia kandydatka pokonała męskich rywali i zasiadła na fotelu prezydenckim w czerwcu 2019 r. I choć pełni tę funkcję zaledwie od kilku miesięcy, to już dziś Słowacja może pochwalić się szeregiem proekologicznych zmian, które nastąpiły jedna po drugiej.

Kancelaria Prezydenta bez odpadów” to jej pierwszy projekt, nad którym czuwa Instytut Gospodarki Cyrkularnej. Pomysł ograniczenia odpadów w prezydenckiej kancelarii do minimum to efekt wizyty ambasadora Holandii w pałacu, który przyznał, że bratysławska ambasada Holandii jest już od dawna „zero waste”.

– Celem jest zbliżenie się do zera – oznacza to zmieszane ilości odpadów komunalnych, które trafiają na wysypiska. Wszystkie pozostałe śmieci, zwłaszcza papier, szkło i plastik, chcemy zredukować do niezbędnego limitu– wyjaśnili pracownicy Kancelarii.

Według ustaleń Instytutu sumienne segregowanie śmieci pozwoli w pałacu zredukować ilość odpadów do 22 kg na dwa dni, co stanowi około 15% pierwotnych 147 kg. Ponadto z biur zniknął plastik i dystrybutory wody, a w łazienkach pojawiły się ręczniki wielorazowego użytku. W ogrodzie pałacu prezydenckiego ma już niedługo powstać kompostownik oraz planuje się  stworzenie strefy wolnej od pestycydów.

Zuzana Čaputová chętnie daje przykład mieszkańcom rezygnując z jazdy kolumną samochodów i wybiera alternatywne środki transportu. W lipcu do teatru pojechała tramwajem, a w sierpniu na oficjalną wizytę do Wiednia pociągiem.

 

Opracowanie: Kamila Gulbicka

Dodaj komentarz