Obserwowanie ptaków ma działanie terapeutyczne. Naukowcy potwierdzają niezwykłe korzyści

Coraz więcej badań pokazuje, że coś tak prostego jak patrzenie na ptaki może wspierać zdrowie człowieka — nie tylko psychiczne, ale także fizyczne. Zauważono, że kontakt z ptakami pomaga osobom w trakcie rekonwalescencji po leczeniu onkologicznym i poważnych operacjach kardiologicznych. W Polsce jednym z głównych badaczy tego zjawiska jest prof. Piotr Tryjanowski, ornitolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu i członek korespondent Polskiej Akademii Nauk. Jego prace i osobista historia ukazują, jak fascynujący i terapeutyczny może być świat ptaków.

Prof. Tryjanowski wspomina, że ptaki zachwyciły go już w dzieciństwie. Każde wakacje spędzał u dziadków na wsi, tuż przy lesie. Dziadek, miłośnik przyrody, zabierał go na przejażdżki bryczką pośród łąk, gdzie nad głowami wirowały czajki, rycyki i kuliki. Te wspomnienia — jak sam mówi — naznaczyły jego mózg na całe życie.

W podstawówce miał już dwie ogromne pasje: przyrodę i książki. Dziś dodaje, że jego zamiłowanie do szczegółów mogło wynikać z ADHD i funkcjonowania w spektrum autyzmu. Dla niego jednak nigdy nie były to wady, a raczej cechy, które pomogły mu w naukowej pracy.

Jako trzynastolatek prowadził profesjonalne notatki terenowe, a rok później brał udział w zjazdach ornitologów. Wtedy też zaczęli pojawiać się mentorzy — jednym z najważniejszych był dr Stanisław Kuźniak, z którym po latach połączyła go przyjaźń.

Ptaki nie tylko zachwycają — one leczą

W liceum Tryjanowski zafascynował się naukowymi pracami Hansa Selye’ego i postanowił obrać nieoczywistą drogę — zamiast tropić rzadkości, zaczął badać ptaki krajobrazu rolniczego. Z tych zainteresowań powstały jego prace magisterskie, doktorskie i habilitacyjne.

Z czasem pojawiła się kolejna myśl: to, co dzieje się z człowiekiem podczas obserwacji ptaków, może mieć realny wpływ na zdrowie psychiczne. Punktem zwrotnym okazał się komentarz przyjaciela, który stwierdził, że Tryjanowski „mniej się przejmuje”, bo regularnie chodzi do lasu i patrzy na ptaki.

W 2019 roku profesor opublikował swój pierwszy artykuł o terapeutycznym działaniu obserwacji ptaków. W tym samym czasie — zupełnie niezależnie — podobny tekst napisał psychiatra prof. Sławomir Murawiec. To spotkanie zaowocowało książką „Ornitologia terapeutyczna” i rozpoczęciem interdyscyplinarnej współpracy.

Czym właściwie jest ornitologia terapeutyczna?

To połączenie ornitologii z wiedzą o zdrowiu psychicznym. Nie zastępuje tradycyjnej terapii, ale może ją wspierać — a w wielu przypadkach działa jak profilaktyka.

Dlaczego akurat ptaki?

  • są łatwo dostępne — w parku, na balkonie, w ogródku,
  • prowadzą dzienny tryb życia, więc łatwo je obserwować,
  • występują w ogromnej różnorodności — zawsze można trafić na nowy gatunek,
  • ich śpiew i zachowania naturalnie budzą ciekawość i uspokojenie.

W przeciwieństwie do innych form animaloterapii kontakt z ptakami odbywa się z dystansu. Nie wymagają dotyku ani bliskości, a jednak działają kojąco. To ważne zwłaszcza dla osób, które wolą terapię mniej bezpośrednią.

Obserwacje ptaków działają na ciało i umysł

Współczesna medycyna coraz częściej dostrzega korzyści płynące z kontaktu z naturą. Z ankiety Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego wynika, że jedna trzecia psychiatrów uznaje obserwacje ptaków za ważny element wspierający terapię.

Badania potwierdzają:

  • obniżenie poziomu stresu i kortyzolu,
  • pobudzenie układu nagrody (dopamina, endorfiny),
  • poprawę nastroju u osób z depresją,
  • lepszą motywację do aktywności w okresie jesienno-zimowym,
  • wsparcie w rekonwalescencji po chorobach onkologicznych i operacjach serca.

Jesienią — gdy wiele osób zmaga się z sezonowym obniżeniem nastroju — sama chęć „zobaczenia ptaków” może być pretekstem, by wyjść z domu. Spacer hartuje, poprawia krążenie i sprzyja syntezie witaminy D. To naturalna, holistyczna praca na korzyść zdrowia.

Nie dla wszystkich, ale dla większości

Oczywiście istnieje grupa osób cierpiących na ornitofobię, dla których widok ptaków bywa źródłem lęku. Badania prowadzone z zespołem prof. Christofa Randlera z Tybingi wykazały, że dla 5–6% ludzi sny z udziałem ptaków mogą być koszmarami.

Jednak dla ogromnej większości kontakt z ptakami ma działanie pozytywne. W Polsce powstają już pierwsze ornitologiczne spacery terapeutyczne, a sama idea zyskuje coraz więcej zainteresowania wśród lekarzy i psychologów.

Ptaki mają moc

„Lubię myśleć, że tylko drzewo smagane wiatrem ma piękne kształty” — mówi prof. Tryjanowski. Jego własna droga pokazuje, że połączenie pasji, wiedzy i ciekawości potrafi zrodzić nową dziedzinę nauki — taką, która ma realny wpływ na ludzkie życie.

A w świecie pełnym stresu, bodźców i pośpiechu każda forma naturalnego wytchnienia jest na wagę złota.
Czasem wystarczy wyjść do parku, usiąść na ławce i… posłuchać śpiewu kosa.

 

Dodaj komentarz