Po nękaniu swojego syna ojciec stworzył bezpieczny serwer Minecrafta, dla 19 tys. autystycznych dzieci
Jedna decyzja, podjęta z troski o własne dzieci, przerodziła się w międzynarodową społeczność i bezpieczną przystań w internecie dla tysięcy osób w spektrum autyzmu oraz ich rodzin. Stuart Duncan, samotny ojciec z Timmins w kanadyjskim Ontario, zrezygnował z pracy zawodowej, by prowadzić Autcraft – wyjątkowy serwer gry Minecraft, stworzony z myślą o osobach, które zbyt często doświadczają wykluczenia.
Jak opowiadał w rozmowie z ABC News, wszystko zaczęło się w 2013 roku od wspólnej pasji do gry.
– Mój starszy syn jest w spektrum autyzmu, młodszy nie, ale wszyscy kochamy Minecrafta – mówił Duncan. Z czasem zauważył jednak, że wielu rodziców dzieci autystycznych desperacko poszukuje bezpiecznych miejsc, w których ich dzieci mogłyby grać bez lęku.
Publiczne serwery okazywały się dla nich szczególnie trudnym doświadczeniem.
– Za każdym razem, gdy trafiali na otwarty serwer, byli nękani. Dręczenie nie kończyło się na samej grze – padały naprawdę okrutne słowa – relacjonował Duncan. Wtedy postanowił działać.
– Pomyślałem: dam tym dzieciom miejsce, w którym będą mogły być sobą i nie martwić się wyśmiewaniem.
Reakcja przerosła jego najśmielsze oczekiwania.
– Podzieliłem się pomysłem na Facebooku i w ciągu 48 godzin otrzymałem 752 e-maile – wspominał. – Po ośmiu dniach musiałem zmienić pakiet serwera z najtańszego na najwyższy.
Dziś Autcraft liczy około 8 tysięcy użytkowników – od dzieci i dorosłych w spektrum autyzmu po rodziców oraz innych członków rodzin. Z czasem serwer przestał być wyłącznie miejscem do grania, a stał się prawdziwą społecznością wsparcia.
– Zadbaliśmy o to, by dzieci czuły się tu szczególnie bezpiecznie. Gdy potrzebują pomocy albo rozmowy, zawsze ktoś jest obok – podkreśla Duncan.
Autcraft korzysta z rozbudowanego systemu wtyczek, które uniemożliwiają przeklinanie, niszczenie cudzych budowli czy agresywne zachowania. Kluczową rolę odgrywa też stała moderacja.
– Serwer jest bardzo uważnie monitorowany – ktoś zawsze czuwa, najczęściej ja sam – tłumaczył. Odpowiedzialni gracze mogą awansować na role pomocnicze, takie jak „junior helper” czy „senior helper”, i zyskują uprawnienia do wyciszania innych użytkowników.
Efekty tej pracy są widoczne również poza światem gry.
– Rodzice piszą do mnie, że ich dzieci lepiej nawiązują relacje – mówił Duncan. – Na Autcrafcie nikt się z nikogo nie śmieje, dlatego dzieci mniej boją się otworzyć. Wielu młodych graczy zaczęło także łatwiej zawierać przyjaźnie w szkole, ucząc się podstaw komunikacji właśnie na serwerze.
Początkowo Duncan pracował jako web developer, jednak Autcraft szybko zaczął pochłaniać coraz więcej jego czasu i energii.
– Po kilku miesiącach dzieci czuły się na tyle bezpiecznie, że zaczęły się przede mną otwierać. Doszło do tego, że rozmawiałem co tydzień z dwójką dzieci, które miały myśli samobójcze z powodu prześladowań i poczucia wykluczenia – przyznał. – To zaczęło kolidować z moją pracą.
Stanął przed trudnym wyborem: zamknąć serwer albo poprosić o wsparcie.
– Nigdy nie chciałem pobierać opłat – zaznaczał. Ostatecznie zdecydował się prowadzić Autcraft na pełen etat, utrzymując projekt dzięki darowiznom rodziców i darczyńców.
– Zarabiam mniej niż kiedykolwiek wcześniej, ale to wystarcza – dodał.
Duncan ma nadzieję, że Autcraft pomoże światu lepiej zrozumieć osoby w spektrum autyzmu.
– To wspaniałe dzieci. Chciałbym, żeby ludzie zobaczyli, jacy są niesamowici, jeśli tylko przestaną ich straszyć – mówił. – Gdy znika lęk przed wyśmiewaniem, dzieci same uczą się komunikować, czytać i budować relacje.

