Jednym z uciążliwych problemów sieci wodociągowych na całym świecie są ukryte wycieki – polska firma rozwiązała tę hydrozagadkę

Jednym z uciążliwych problemów sieci wodociągowych na całym świecie są ukryte wycieki. Woda może przez całe miesiące wsiąkać w grunt, zamiast trafiać do odbiorców. To szczególnie bolesne w Polsce, bo nasze zasoby wodne są bardzo skromne. System SmartFlow gliwickiej firmy Future Processing nie sprawi, że będziemy mieli więcej wody, ale już teraz pozwala znacznie ograniczyć jej marnowanie.

Zastosowanie nowoczesnej sieci czujników pozwala co prawda odszukać wycieki, ale “ręczna” analiza ogromu danych, generowanych przez przepływomierze trwa w nieskończoność.

Future Processing razem z MPWIK we Wrocławiu stworzyły rozwiązanie Big Data, które na bieżąco analizuje gigabajty danych z sieci i wskazuje diagnostom, gdzie znaleźć wyciek. Wcześniej taką awarię lokalizowano średnio w pół roku, teraz to samo zajmuje trzy dni, a system ma stuprocentową skuteczność. Dzięki temu w 2016 roku udało się zaoszczędzić pół miliarda litrów wody.

Smartflow niedługo może pojawić się w kolejnych miastach w Polsce i za granicą. Tymczasem inżynierowie firmy pracują już nad tym, żeby system nie tylko wskazywał już istniejące wycieki, ale przewidywał przyszłe. Wszystko dzięki użyciu sieci neuronowych i deep learningu. Najciekawsze jednak, że to tylko jeden z wielu projektów, nad którymi pracują w Gliwicach.

Jednym z najciekawszych i chyba najważniejszych projektów wydaje się wykorzystanie sieci neuronowych do diagnozy medycznej. Future Processing we współpracy z Centrum Onkologii w Gliwicach tworzy program ECONIB, który dzięki deep learningowi będzie wspierać lekarzy podczas interpretowania wyników badań tomograficznych i wykonanych techniką rezonansu magnetycznego. Wrażenie robi tempo, w jakim sieci neuronowe zaczęły przyswajać wiedzę. Programowi Future Processing wystarczy około 100 zdjęć organu, żeby nauczył się go rozpoznawać, a co ważniejsze, żeby nauczył się dostrzegać nieprawidłowości. Dawniej uczenie SI zajmowało tygodnie, dziś wystarczą dni. Dzięki temu można o wiele szybciej tworzyć kolejne wersje programu i osiągnąć pożądane efekty.

Czytaj więcej na: technowinki.onet.pl

Dodaj komentarz