13-latek uratował rodzinę. Płynął godzinami przez wzburzone morze
Dramatyczne chwile na wodach Geographe Bay w Australii Zachodniej zakończyły się szczęśliwie dzięki determinacji 13-letniego chłopca. Nastolatek przepłynął około 4 km we wzburzonym morzu, by podnieść alarm i uratować mamę oraz dwoje młodszego rodzeństwa, które wiatr i prąd zniosły daleko od brzegu.
Do zdarzenia doszło w piątek 30 stycznia 2026 r. w rejonie miejscowości Busselton/Quindalup (południowy zachód Australii Zachodniej). Rodzina pływała na deskach SUP i na kajaku, gdy nagle silny wiatr zaczął spychać ich coraz dalej od brzegu.
W pewnym momencie 13-latek spróbował dopłynąć kajakiem do lądu, ale sprzęt zaczął nabierać wody. Wtedy chłopiec podjął decyzję, która przesądziła o losach całej akcji: ruszył wpław w stronę brzegu – do pokonania miał około 4 km.
„Nadludzki” wysiłek i alarm o 18:00
Ratownicy nie kryli podziwu dla zachowania całej rodziny – a szczególnie 13-latka, który zdołał dotrzeć do lądu i wezwać pomoc.
„Odwaga, siła i męstwo, jakie wykazała ta rodzina, były niezwykłe, zwłaszcza młody chłopak, który przepłynął 4 km, aby podnieść alarm” – podkreśliła w komunikacie grupa ratownictwa morskiego Naturaliste Volunteer Marine Rescue Group.
Dowódca grupy, Paul Bresland, nazwał jego wysiłek „nadludzkim”. W rozmowie z ABC News opisał, jak nastolatek płynął przez pierwsze dwie godziny w kamizelce ratunkowej.
— Ten odważny młodzieniec myślał, że nie da rady w kamizelce, więc ją porzucił i kolejne dwie godziny płynął bez kamizelki — mówił Bresland.
Chłopiec dotarł do brzegu i około 18:00 czasu lokalnego zaalarmował służby, uruchamiając szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczo-ratowniczą.
Rodzinę znaleziono 14 km od brzegu
Poszukiwania trwały do wieczora. Około 20:30 ratowniczy śmigłowiec zlokalizował 47-letnią matkę oraz dwoje dzieci (12-letniego chłopca i 8-letnią dziewczynkę). Trzymali się deski SUP i znajdowali się już około 14 km od brzegu.
„Na miejsce zdarzenia skierowano statek ratownictwa morskiego. Wszystkie trzy osoby zostały uratowane i wróciły na brzeg” – podała policja.
Służby zwróciły uwagę na kluczowy szczegół: cała trójka miała na sobie kamizelki ratunkowe, co znacząco zwiększyło szanse na przeżycie w coraz trudniejszych warunkach.
Po udzieleniu pomocy na miejscu rodzina trafiła do pobliskiego szpitala na badania. Jak podają media, po obserwacji wszyscy opuścili placówkę i osobiście podziękowali ratownikom.

Źródło: ABC News

