Krew pępowinową warto zamrażać. Później może uratować życie

W czasie ciąży pępowina jest liną życia płodu, wiążąc ją z łożyskiem przez prawie dwumetrową żyłę, która dostarcza substancje odżywcze i tlen. Ponieważ krew matki i krew płodu nie mieszają się zbytnio, to krew w łożysku i pępowinie przy porodzie, należy głównie do płodu. Krew pępowinowa zawiera źródło komórek macierzystych. Daje początek wszystkim tkankom organizmu – nerwowej, kostnej, mięśniowej, łącznej oraz krwinkom.

Niektórzy lekarze, naukowcy i rodzice, decydują się na zachowanie krwi pępowinowej. Zbierają ją z pępowiny dziecka i łożyska, zamrażają i przechowują na przyszłość. Zwolennicy bankowości krwi pępowinowej są przekonani, że komórki płodowe, zamiast być odpadami medycznymi, są biologicznym złotem.

Pobranie krwi pępowinowej jest prostym, krótko trwającym zabiegiem, niepowodującym żadnego zagrożenia ani dla noworodka ani dla matki. Do niedawna łożysko i pępowina były utylizowane tuż po porodzie. Obecnie krew pępowinowa może być przechowywana przez kilkadziesiąt lat.

Co jest tak ważne w krwi pępowinowej?

Zgodność z dawcą.

Każdy przeszczep kończy się dla pacjenta zażywaniem toksycznych leków, które wytłumiają system immunologiczny, żeby nie odrzucił przeszczepu.

Dlaczego? Bo bardzo trudno dobrać dawcę z tym samy rodem krwi i układami. Krew pępowinowa pochodzi z płodu osoby, która z niej może w przyszłości bezpiecznie skorzystać. Dzisiaj, aby znaleźć idealnego dawce do przeszczepu czy transfuzji krwi, potrzebnych jest wiele badań i szczęścia. Z tego względu przechowywanie własnej krwi pępowinowej, może pomóc w przyszłości w wyjściu z nieuleczalnych chorób.

 

Czytaj więcej na:  martabrzoza.pl


Dodaj komentarz