Północne Morze Aralskie znów żyje. Powróciło ponad 20 gatunków ryb
Jeszcze niedawno Morze Aralskie było symbolem jednej z największych katastrof ekologicznych wywołanych działalnością człowieka. Dziś jego północna część znów wypełnia się wodą, żyje w niej ponad 20 gatunków ryb, a mieszkańcy nadbrzeżnych miejscowości wracają do zawodów, które przez lata wydawały się utracone. Po drugiej stronie dawnego akwenu rośliny stabilizują wyschnięte dno i ograniczają burze toksycznego pyłu.
Historia ta nie oznacza, że całe Morze Aralskie odzyskało dawny kształt. Pokazuje jednak, że nawet w miejscu dotkniętym katastrofą na ogromną skalę konsekwentne działania mogą przywrócić część ekosystemu oraz poprawić warunki życia mieszkańców.
Jezioro, które zamieniło się w pustynię
Morze Aralskie było w rzeczywistości ogromnym słonym jeziorem położonym pomiędzy Kazachstanem a Uzbekistanem. W latach 60. XX wieku należało do czterech największych jezior świata i zajmowało powierzchnię blisko 70 tys. kilometrów kwadratowych.
Początkiem katastrofy stało się skierowanie wód Amu-darii i Syr-darii do rozbudowanych systemów nawadniania pól, przede wszystkim upraw bawełny. Do akwenu docierało coraz mniej wody, dlatego jego powierzchnia zaczęła gwałtownie maleć. Rosło zasolenie, znikały ryby, a porty i zakłady przetwórcze przestawały działać.
Zdjęcia satelitarne NASA pokazują, jak jedno jezioro rozpadło się na kilka oddzielnych zbiorników. W 2014 roku wschodnia część południowego akwenu całkowicie wyschła. Na dawnym dnie powstała pustynia Aralkum o powierzchni około 60 tys. kilometrów kwadratowych.
Pozostały na niej statki, które wcześniej pływały po jeziorze. Dzisiaj ich rdzewiejące kadłuby stoją dziesiątki kilometrów od wody, przypominając o skali przemiany.
Zapora zatrzymała wodę i przywróciła ryby
Największy przełom nastąpił w północnej części Morza Aralskiego, znajdującej się w Kazachstanie. W 2005 roku, przy wsparciu Banku Światowego, zakończono budowę 13-kilometrowej zapory Kokarał. Konstrukcja zatrzymała wodę dopływającą Syr-darią i ograniczyła jej odpływ w kierunku wysychającej części południowej.
Efekty pojawiły się szybciej, niż początkowo przewidywano. Poziom wody zaczął rosnąć, zasolenie spadło, a ryby powróciły do miejsc, w których wcześniej niemal całkowicie wyginęły.
Według informacji podanych w czerwcu 2026 roku przez kazachstański kanał 24KZ, w północnym akwenie zgromadzono ponad 23,5 mld metrów sześciennych wody. Jego poziom zbliżył się do 41 metrów w bałtyckim systemie wysokości, a dopływ był dwukrotnie większy niż rok wcześniej.
W Północnym Morzu Aralskim występuje obecnie ponad 20 gatunków ryb. Odrodziło się rybołówstwo, ponownie otwarto zakłady przetwórcze, a miejscowości, z których mieszkańcy wcześniej wyjeżdżali z powodu braku pracy, zyskały nowe perspektywy.
Zmniejszyła się również odległość pomiędzy wodą a Aralskiem. W najbardziej dramatycznym okresie dawne miasto portowe dzieliło od brzegu około 70 kilometrów. Obecnie jest to około 17 kilometrów.
Kazachstan planuje kontynuować odbudowę Morza Aralskiego. Kolejny etap projektu zakłada podniesienie poziomu północnego akwenu do 44 metrów, zwiększenie powierzchni z około 3100 do 3900 kilometrów kwadratowych oraz zgromadzenie 34 mld metrów sześciennych wody. Realizacja tych planów zależy jednak od dalszego oszczędzania wody, modernizacji systemów nawadniania i współpracy państw korzystających z rzek regionu.




Zielona osłona na dawnym dnie jeziora
Południowa część Morza Aralskiego, znajdująca się głównie w Uzbekistanie, jest w znacznie trudniejszej sytuacji. Przywrócenie jej dawnej powierzchni nie jest obecnie realistyczne. Dlatego działania koncentrują się na ograniczaniu skutków wyschnięcia.
Dawne dno jeziora zawiera sól oraz pozostałości nawozów i środków ochrony roślin. Silny wiatr unosi te drobiny, tworząc burze pyłowe zagrażające zdrowiu mieszkańców, uprawom i lokalnej gospodarce. Bank Światowy szacuje, że w samym Karakałpaku powodują one straty sięgające 44,2 mln dolarów rocznie.
Uzbekistan rozpoczął więc sadzenie na wyschniętym dnie odpornych roślin pustynnych. Szczególne znaczenie ma saksaul – krzew dobrze znoszący suszę oraz zasolone podłoże. Jego rozbudowany system korzeniowy stabilizuje luźny grunt i ogranicza unoszenie soli oraz piasku.
Według danych przytoczonych przez ECOticias nasadzenia po stronie uzbeckiej objęły w ciągu pięciu lat około 1,7 mln hektarów dawnego dna. Oprócz saksaulu wykorzystuje się tam między innymi tamaryszek, przęśl i rośliny z rodzaju Salsola.
Nie wszystkie sadzonki przetrwają. Ich przeżywalność może wynosić od około 30 proc. w wyjątkowo suchych sezonach do 50–70 proc. przy korzystniejszych opadach. Z tego powodu powodzenie projektu zależy nie tylko od liczby wysianych nasion, lecz także od właściwego doboru gatunków, monitorowania rezultatów i współpracy z lokalnymi społecznościami.
Bank Światowy ocenia, że odtwarzanie roślinności w Aralkumie może ograniczyć utratę usług ekosystemowych i przynosić dodatkowe korzyści warte około 39 mln dolarów rocznie. Obejmują one czystsze powietrze, mniejszą erozję, ochronę upraw, nowe miejsca pracy oraz pochłanianie dwutlenku węgla.
Morze Aralskie nie powróciło do rozmiarów znanych sprzed kilkudziesięciu lat. Powstały jednak dwa różne modele naprawy: Kazachstan przywraca wodę i życie w części północnej, a Uzbekistan tworzy zieloną osłonę na wyschniętym dnie południowego akwenu.
To nie jest opowieść o całkowitym cofnięciu katastrofy. Jest natomiast dowodem, że dobrze zaplanowana ochrona przyrody może uratować część ekosystemu, odbudować lokalną gospodarkę i dać mieszkańcom nadzieję na bezpieczniejszą przyszłość.
Źródła:
24KZ – aktualne dane o odbudowie Północnego Morza Aralskiego
Bank Światowy – rekultywacja pustyni Aralkum
NASA Earth Observatory – zmiany powierzchni Morza Aralskiego




