Fuleren C60 (cząsteczka węgla) – niezrównany środek przeciwko starzeniu

Zasadniczym materiałem budulcowym życia – przynajmniej takiego, jakie znamy – jest węgiel. Do 1985 r. sądzono, że występuje on na naszej planecie tylko w 2 czystych formach: jako grafit lub diament. Wtedy jednak, działając w ramach wspólnego projektu badawczego, sir Harry Kroto z University of Sussex oraz Richard Smalley i Bob Curl z Rice University dokonali odkrycia, które przyniosło im Nagrodę Nobla. Była nim trzecia czysta postać węgla, której nadali nazwę buckminsterfulleren.

Jest on spotykany czasem w sadzy kominowej, meteorytach i mgławicach międzygwiezdnych. Ma wzór cząsteczkowy C60, ponieważ zawiera 60 atomów węgla, połączonych w pustą w środku, podobną do klatki strukturę, przypominającą kopułę geodezyjną – konstrukcję stworzoną przez amerykańskiego architekta i wynalazcę Buckminstera Fullera. W języku angielskim znany jest również jako buckyball ze względu na swój kształt piłki (60 atomów węgla ułożonych jest we wzór naprzemiennych sześcio- i pięciokątów, dokładnie tak, jak w piłce futbolowej). Ta i inne cząsteczki z rodziny fulerenów (jak np. węglowe nanorurki) udowodniły swój ogromny potencjał w szerokim zakresie zastosowań, od nadprzewodników, poprzez smary, aż po fotowoltaikę.

Najżywsze zainteresowanie wzbudzają jednak ich potencjalne zastosowania w dziedzinie medycyny. Od czasu ich odkrycia setki badań klinicznych wykazały nadzwyczajne właściwości przeciwutleniające oraz przeciwstarzeniowe fulerenów.

(…)

Jednym z najbardziej interesujących potencjalnych zastosowań medycznych C60 jest wydłużanie życia. Badanie przeprowadzone na szczurach wykazało, że spożywanie go w oliwie z oliwek jako nośniku przedłużyło czas życia szczurów o 90%, bez żadnych szkodliwych skutków ubocznych.

Dr Phil Myers, specjalista medycyny funkcjonalnej, specjalizuje się w odwracaniu procesów starzenia. Jak opowiada, zanim w jego życiu pojawił się C60, poszukiwał czegoś, co pomogłoby neutralizować wolne rodniki i regenerować telomery – chroniące nasze chromosomy “czapki” na końcu każdej nici DNA, stopniowo zużywające się na skutek upływu czasu i działania stresu oksydacyjnego, co prowadzi do ciągłego skracania nici DNA, która nie jest już w stanie replikować się z dawną skutecznością.

  • Nie znalazłem niczego, co wpływałoby na komórki na poziomie genetycznym, naprawiając telomery – mówi Myers. – Aż któregoś wieczoru odwiedziłem jednego z przyjaciół, a on bez przerwy opowiadał mi o czymś, co nazywało się C60.

Po zgłębieniu szczegółów Myers kupił kilka takich produktów i przeprowadził na nich badania. Sam również zaczął przyjmować C60.

  • Bardzo dobrze znam swoje ciało – mówi. – Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem, było to, że moje mięśnie szybciej regenerowały się po treningu, a naczyniowy dopływ krwi wydawał się szybszy i bardziej wydajny. Siła i zakres ruchu zaczęły poprawiać się nieco szybciej niż przedtem. Wywarło to na mnie naprawdę duże wrażenie, gdyż nie przyjmowałem niczego innego dla wsparcia treningów.

Gdy do tego znajomi zaczęli komentować jego młody wygląd, wtedy jak sam wspomina, zaczął zastanawiać się, jaki może być mechanizm tych zmian.

 

Czytaj więcej na:  oczymlekarze.pl


Dodaj komentarz