fbpx

Kobieta postanowiła „rejestrować” rzeczy, które odkrywa, prowadząc niesamowity dziennik natury

Jo Brown interesuje się przyrodą odkąd pamięta. – Od zawsze mnie to interesowało, przyroda jest moją terapią, jest wszechobecna, spójna i wolna – powiedziała w wywiadzie autorka niecodziennego dziennika.

Pracując w swoim domowym studio w Teignmouth w Anglii, Brown portretuje otaczającą ją przyrodę. Jej prace naprawdę obrazują wielką pasję do Matki Ziemi. Zawiłe detale, żywe kolory, wszystko w jej ilustracjach daje poczucie, że artystka nie tylko spędza dużo czasu przed papierem, ale także obserwuje obiekty w ich naturalnym otoczeniu. Dokładność rysunków Brown jest porównywalna z obrazami w podręcznikach przyrody.

Według artystki, naturę zawartą w jej dzienniku może odnaleźć każdy, kto przyjrzy się jej wystarczająco uważnie.

– Lubię rejestrować to, co lokalnie mnie zainteresuje – wyjaśnia Brown, dodając, że we wszystkim można odnaleźć coś pięknego, bez względu na to, jak bardzo jest to pospolite.

– W dzienniku znajduje się wiele małych odkryć, które są często pomijane, ale fascynujące – dodaje.

 

 

„Każda ilustracja powstała na podstawie zdjęcia, które sama zrobiłam.”

„Każdy rysunek posiada dokładną lokalizację, w której wykonana była fotografia.”

„Każdy dzień jest wspaniałym dniem.”

„Książkę tą dedykuję swojemu ojcu.”

Źródło: bernoid.com

Dodaj komentarz