Koralowce rosną 50 razy szybciej. Innowacyjna farma pomaga odbudowywać rafy
Komercyjna hodowla koralowców może stać się jednym z najważniejszych narzędzi służących ratowaniu zniszczonych raf. Firma Coral Vita opracowała system, który pozwala hodować na lądzie odporne koralowce, a następnie przenosić je do miejsc wymagających odbudowy. Dzięki połączeniu biologii, kontrolowanej akwakultury i nowoczesnej technologii niektóre okazy mogą rosnąć nawet 50 razy szybciej niż w naturalnym środowisku.
Założona przez absolwentów Uniwersytetu Yale, Sama Teichera i Gatora Halperna, firma uruchomiła swoją pierwszą komercyjną farmę koralowców w 2019 roku w mieście Freeport na wyspie Wielka Bahama. Obecnie informuje o wyhodowaniu ponad 100 tys. koralowców należących do 52 gatunków. Projekty prowadzone są nie tylko na Bahamach, lecz także w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Rafa koralowa zaczyna odradzać się na lądzie
Zamiast umieszczać niewielkie fragmenty koralowców w podwodnych szkółkach i czekać wiele lat na ich rozwój, specjaliści Coral Vita hodują je w zbiornikach znajdujących się na lądzie. Takie rozwiązanie umożliwia dokładne kontrolowanie temperatury, składu chemicznego i przepływu wody, natężenia światła oraz pozostałych warunków wpływających na wzrost organizmów.
Ma to ogromne znaczenie, ponieważ rafy koralowe należą do najbogatszych biologicznie ekosystemów na świecie. Chociaż zajmują mniej niż 1 proc. powierzchni dna oceanicznego, zapewniają środowisko życia około jednej czwartej wszystkich morskich stworzeń. Chronią również wybrzeża przed falami i sztormami, wspierają rybołówstwo oraz stanowią źródło utrzymania dla setek milionów ludzi.
Rosnąca temperatura oceanów, zakwaszenie wody, zanieczyszczenia, intensywna zabudowa wybrzeży i przełowienie sprawiają jednak, że naturalne tempo regeneracji raf staje się niewystarczające. Coral Vita próbuje skrócić proces, który w przyrodzie mógłby trwać dziesięciolecia, do zaledwie kilku lub kilkunastu miesięcy.
Niewielkie fragmenty tworzą nowe kolonie
Jedną z najważniejszych metod wykorzystywanych na farmach jest mikrofragmentacja. Koralowiec zostaje podzielony na bardzo małe części, które umieszcza się w odpowiednio przygotowanych warunkach. Fragmenty regenerują się i szybko powiększają, a po zbliżeniu do siebie mogą połączyć się w znacznie większą kolonię.
Pozwala to przyspieszyć wzrost niektórych koralowców nawet 50-krotnie w porównaniu z tempem obserwowanym w naturze. Szczególne znaczenie ma to w przypadku wolno rosnących gatunków budujących masywne struktury rafowe. Zamiast czekać wiele lat, specjaliści mogą przygotować materiał potrzebny do odtwarzania raf w znacznie krótszym czasie.
Drugim elementem programu jest wspomagana ewolucja. Koralowce hodowane w zbiornikach poddawane są zmieniającym się warunkom, między innymi stopniowo podnoszonej temperaturze i zmodyfikowanemu składowi chemicznemu wody. Naukowcy mogą dzięki temu rozpoznawać osobniki najlepiej radzące sobie ze stresem środowiskowym oraz zwiększać udział odpornych odmian w przyszłych projektach odtworzeniowych.
Celem nie jest jednak stworzenie rafy składającej się z identycznych klonów. Firma wykorzystuje wiele kolonii rodzicielskich, hoduje kilkadziesiąt gatunków i wspiera rozmnażanie płciowe koralowców. Pozwala to zachować różnorodność genetyczną, od której zależy odporność całego ekosystemu na choroby, wzrost temperatury i inne zmiany zachodzące w oceanach.
Huragan zniszczył farmę, ale nie zakończył projektu
Pierwsza farma Coral Vita powstała w maju 2019 roku. Zaledwie kilka miesięcy później w Bahamy uderzył huragan Dorian. Rekordowo wysoka fala sztormowa zniszczyła obiekt we Freeport, pokazując jednocześnie, jak poważnym zagrożeniem dla wysp i nadmorskich społeczności są coraz gwałtowniejsze zjawiska pogodowe.
Założyciele nie zrezygnowali z przedsięwzięcia. Farma została odbudowana pomimo strat spowodowanych przez huragan oraz późniejszych ograniczeń związanych z pandemią. Z czasem działalność rozszerzono na kolejne regiony, a Coral Vita zaczęła uczestniczyć w znacznie większych programach odtwarzania raf.
Rezultaty mają być widoczne nie tylko w liczbie posadzonych koralowców. Według danych przedstawionych przez firmę na części odtwarzanych terenów liczba ryb była dwukrotnie większa niż podczas badań przeprowadzonych przed rozpoczęciem prac. W wybranych projektach przeżywalność umieszczonych na rafach koralowców miała sięgać 99 proc.
Ochrona przyrody może mieć stabilny model finansowania
Coral Vita wyróżnia się tym, że działa jako przedsiębiorstwo nastawione na rozwijanie usług związanych z odbudową środowiska. Zamiast opierać wszystkie projekty wyłącznie na dotacjach, firma zawiera umowy z władzami, inwestorami, operatorami turystycznymi i instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę wybrzeży.
Oferuje między innymi projektowanie i prowadzenie programów odtwarzania raf, licencjonowanie technologii oraz bezpieczne przenoszenie koralowców z miejsc objętych pracami budowlanymi. Taki model ma umożliwić realizowanie projektów na skalę znacznie większą niż w przypadku pojedynczych, krótkoterminowych inicjatyw finansowanych z grantów.
Rozwój farm wspiera platforma BrainCoral, łącząca czujniki, urządzenia kontrolujące warunki hodowli oraz oprogramowanie analizujące dane. System pomaga nadzorować wzrost koralowców, planować produkcję i oceniać skuteczność prowadzonych działań. W 2025 roku BrainCoral znalazł się na liście najlepszych wynalazków magazynu „TIME”.
Projekt został wcześniej doceniony także przez kapitułę Earthshot Prize. W 2021 roku Coral Vita zwyciężyła w kategorii „Revive Our Oceans”, otrzymując milion funtów na rozwój działalności. Pozyskane środki umożliwiły między innymi rozbudowę zespołu, zakup wyposażenia laboratoryjnego oraz rozpoczęcie większego projektu odtwarzania raf u wybrzeży Wielkiej Bahamy.
Hodowla koralowców nie zastąpi ochrony oceanów
Twórcy przedsięwzięcia podkreślają, że nawet najbardziej wydajne farmy nie rozwiążą wszystkich problemów raf koralowych. Odtwarzanie zniszczonych obszarów musi iść w parze z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych, zanieczyszczeń, przełowienia i niszczenia nadmorskich siedlisk. W przeciwnym razie nowe koralowce będą trafiały do środowiska, w którym nadal nie mają warunków do długotrwałego przetrwania.
– Nasza praca nie powinna być potrzebna. Nie pozwolimy jednak, by rafy koralowe umierały na naszych oczach – deklaruje Coral Vita.
Firma chce w przyszłości tworzyć duże, lądowe farmy we wszystkich regionach świata, w których występują rafy koralowe. Każdy taki obiekt mógłby jednocześnie prowadzić hodowlę, badania naukowe, edukację i projekty odtwarzania lokalnych ekosystemów.
Rozwiązanie opracowane na Bahamach pokazuje, że odbudowa raf może być prowadzona szybciej, bardziej systematycznie i na większą skalę. Technologia nie usuwa przyczyn kryzysu oceanów, ale daje przyrodzie dodatkowy czas oraz realną szansę na odzyskanie miejsc, które jeszcze niedawno wydawały się bezpowrotnie utracone.

