Butelkomaty pojawią się bliżej domów. Kaucja wróci bezpośrednio na konto
System kaucyjny w Polsce wchodzi w kolejny, znacznie wygodniejszy dla mieszkańców etap. Operatorzy rozpoczęli instalowanie automatów, które nie tylko przyjmą puste butelki i puszki, ale również zwrócą pobraną wcześniej kaucję bezpośrednio na kartę płatniczą. Nowe urządzenia mają pojawiać się przede wszystkim na osiedlach mieszkaniowych, a w następnej kolejności także w miejscowościach turystycznych i przy ważnych punktach komunikacyjnych.
Dotychczas większość automatów znajdujących się w sklepach wydawała papierowy bon. Można go było wykorzystać podczas zakupów albo wymienić na pieniądze przy kasie. Nowe butelkomaty mają skrócić tę procedurę: po zakończeniu zwrotu środki zostaną przekazane bezpośrednio na kartę użytkownika. Operatorzy pracują również nad możliwością przelewania kaucji do aplikacji mobilnych.
Butelkomat obok bloku zamiast wyprawy do sklepu
Najważniejszą zmianą będzie lokalizacja nowych urządzeń. Automaty mają stanąć na terenach spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych, dzięki czemu oddawanie opakowań będzie można połączyć z codziennym wyrzucaniem odpadów. Dla mieszkańców oznacza to mniej przechowywanych w domu butelek i puszek oraz brak konieczności zabierania ich na większe zakupy.
Operator Kaucja.pl już instaluje automaty zwracające pieniądze na kartę między innymi na terenach osiedli. Firma zapowiada uruchomienie ponad 500 takich urządzeń w Warszawie i okolicach. W ciągu trzech–czterech lat w całej Polsce ma funkcjonować około 4 tys. podobnych butelkomatów. Obecnie instalowanych jest około 15 maszyn tygodniowo.
Pierwszy etap przedsięwzięcia koncentruje się na stolicy. Po zbudowaniu odpowiednio dużej sieci projekt ma objąć następne aglomeracje.
– Po osiągnięciu poziomu około 120 aktywnych automatów w Warszawie projekt będzie rozszerzany na kolejne duże miasta, w tym Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków oraz region Śląska. Oznacza to, że rozwiązania umożliwiające bezpośredni zwrot kaucji na konto lub kartę będą stopniowo coraz szerzej dostępne – poinformował Dariusz Dworzecki z Kaucja.pl.
Podobne rozwiązania rozwija także PolKa – Polska Kaucja. Obsługiwane przez tego operatora urządzenia działają już między innymi w Zamościu oraz na warszawskiej Białołęce. Firma zamierza rozbudowywać sieć i planuje wprowadzenie automatów, do których będzie można wsypać wiele opakowań jednocześnie, zamiast wkładać każdą butelkę lub puszkę osobno.
Kolejne maszyny zwracające kaucję bezpośrednio na kartę chce zainstalować również operator Reselekt. W tym przypadku urządzenia mogą pojawić się w miejscach niezwiązanych z konkretnym sklepem, na przykład w popularnych miejscowościach wypoczynkowych oraz przy dworcach i węzłach komunikacyjnych.
System kaucyjny rozwija się bardzo szybko
Skala zwrotu opakowań pokazuje, że automaty stały się najważniejszym elementem polskiego systemu kaucyjnego. Pod koniec czerwca 2026 roku w kraju funkcjonowało około 64 tys. punktów zbiórki. W blisko 14 tys. lokalizacji działały automaty, które odpowiadały aż za 87 proc. wszystkich zwracanych opakowań.
Poza sklepami dostępnych było już ponad 200 punktów zbiórki, zlokalizowanych między innymi na osiedlach, w zakładach pracy i miejscowościach turystycznych. Ministerstwo Klimatu i Środowiska poinformowało, że do końca czerwca w systemie zebrano około 2,3 mld opakowań. W tej liczbie znalazło się około 1,4 mld plastikowych butelek PET oraz 900 mln metalowych puszek.
Tak szybki wzrost liczby zwrotów pokazuje, że mieszkańcy są gotowi korzystać z systemu, jeżeli punkty zbiórki są dostępne i łatwe w obsłudze. Rozstawienie automatów w pobliżu domów może dodatkowo zachęcić osoby, które dotychczas rezygnowały z oddawania opakowań z powodu odległości od sklepu, kolejek lub konieczności późniejszego realizowania bonu.
System został zaprojektowany w taki sposób, aby prawidłowo oznakowane opakowanie można było oddać bez paragonu. Punkty zbiórki funkcjonują w sklepach o powierzchni przekraczającej 200 metrów kwadratowych, wybranych mniejszych placówkach oraz automatach działających poza handlem.
Kaucja za plastikową butelkę o pojemności do 3 litrów oraz metalową puszkę do 1 litra wynosi 50 groszy. W przypadku szklanych butelek wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra jest to 1 zł. O możliwości zwrotu decyduje znak kaucji znajdujący się na opakowaniu.
Nowe urządzenia mogą przyjmować wiele butelek jednocześnie
Następnym krokiem w rozwoju systemu mają być jeszcze bardziej zaawansowane automaty. Operatorzy analizują wykorzystanie urządzeń, które pozwalają wsypać jednocześnie całą torbę butelek i puszek. Maszyna samodzielnie rozpoznaje opakowania, liczy je oraz oblicza należną kwotę.
Rozważane są również rozwiązania umożliwiające przyjmowanie butelek, które zostały wcześniej zgniecione. Obecnie opakowania oddawane w powszechnym systemie kaucyjnym nie powinny być zgniatane, ponieważ automat musi odczytać kod kreskowy i rozpoznać ich kształt.
Nowoczesne urządzenia potrafiące przyjmować wiele opakowań naraz są już stosowane na najbardziej rozwiniętych rynkach kaucyjnych. Ich rozpowszechnienie w Polsce może jednak potrwać, ponieważ maszyny są większe od standardowych butelkomatów, wymagają odpowiednio przygotowanego miejsca i wiążą się z wyższymi kosztami zakupu oraz obsługi.
Operatorzy pracują również nad dodatkowymi sposobami zwracania pieniędzy. Oprócz kart płatniczych rozważane są aplikacje mobilne, cyfrowe portfele, a w obiektach takich jak parki wodne nawet opaski RFID. Dzięki temu użytkownik będzie mógł wybrać formę rozliczenia najlepiej dopasowaną do miejsca i sytuacji.
Wygodniejszy zwrot może oznaczać więcej opakowań w obiegu
Automaty stawiane blisko domów mogą stać się dla systemu kaucyjnego tym, czym paczkomaty stały się dla rynku przesyłek. Największą zaletą takiego modelu jest dostępność: opakowania będzie można oddać podczas spaceru, w drodze do pracy albo przy okazji wynoszenia odpadów.
Bezpośredni zwrot pieniędzy na kartę eliminuje również potrzebę przechowywania papierowych bonów i odwiedzania kasy. To szczególnie ważne w przypadku automatów działających poza sklepami, które nie są związane z jedną siecią handlową.
Rozbudowa osiedlowej sieci może przynieść korzyści nie tylko mieszkańcom. Więcej łatwo dostępnych punktów zbiórki oznacza większą liczbę opakowań trafiających do recyklingu i ponownego wykorzystania. Butelki i puszki stają się w ten sposób wartościowym surowcem, zamiast trafiać do odpadów zmieszanych lub pozostawać w przestrzeni publicznej.

