Polscy inżynierowie stworzyli urządzenie, które podróż osobom niepełnosprawnym

Samochodowa komfortka ze Szczecina ma ułatwić opiekę nad osobami z niepełnosprawnościami i osobami niesamodzielnymi podczas podróży. Specjalna konstrukcja opracowana na Politechnice Morskiej pozwala bezpiecznie przenieść osobę z wózka do wnętrza pojazdu, wykonać potrzebne czynności pielęgnacyjne, a następnie ponownie umieścić ją na wózku. Co ważne, montaż urządzenia nie wymaga ingerencji w konstrukcję samochodu.

Prototyp powstał na Wydziale Mechanicznym Politechniki Morskiej w Szczecinie. Jego twórcy zajęli się problemem, który dla wielu rodzin stanowi jedną z największych przeszkód w podejmowaniu dłuższych podróży, uczestniczeniu w wydarzeniach czy nawet swobodnym spędzaniu czasu poza domem.

Samochód dostosowany do przewozu osoby poruszającej się na wózku pozwala dotrzeć do wielu miejsc. Trudność pojawia się jednak wtedy, gdy w czasie wyjazdu trzeba wykonać czynności higieniczne lub pielęgnacyjne wymagające większej przestrzeni, płaskiej powierzchni i bezpiecznego przeniesienia dorosłej osoby.

Zwykła toaleta dla osób z niepełnosprawnościami nie wystarcza

Do wykonywania takich czynności służą komfortki, czyli specjalnie wyposażone pomieszczenia przeznaczone dla osób, które nie mogą samodzielnie skorzystać z toalety. Powinny znajdować się w nich między innymi odpowiednio duża leżanka oraz urządzenie umożliwiające bezpieczne podniesienie i przeniesienie człowieka.

Standardowa toaleta dla osób z niepełnosprawnościami zazwyczaj nie zapewnia płaskiej powierzchni potrzebnej do zmiany środków higienicznych czy wykonania innych czynności pielęgnacyjnych u dorosłej osoby niesamodzielnej ruchowo. Nie zawsze jest też wystarczająco przestronna, aby opiekun mógł bezpiecznie udzielić pomocy.

Stacjonarne komfortki są dostępne w części placówek ochrony zdrowia i obiektów użyteczności publicznej, ale nadal jest ich niewiele. Według informacji Politechniki Morskiej w chwili prezentacji wynalazku w Szczecinie nie działało ani jedno takie pomieszczenie. Mobilne komfortki umieszczane w namiotach pojawiają się natomiast czasami podczas większych wydarzeń.

Brak odpowiedniego miejsca może sprawić, że rodzina rezygnuje z wyjazdu albo musi podporządkować całą trasę nielicznym obiektom posiadającym właściwe wyposażenie. Szczeciński wynalazek ma przenieść taką możliwość bezpośrednio do pojazdu, którym podróżuje osoba wymagająca opieki.

Pomysł wynikał z osobistego doświadczenia

Inicjatorem projektu był dr inż. Przemysław Kowalak, wykładowca Wydziału Mechanicznego Politechniki Morskiej. Jego syn wymaga stałej opieki, dlatego naukowiec zna związane z podróżowaniem trudności nie tylko z teorii, lecz także z codziennego życia. Postanowił stworzyć rozwiązanie, którego sam potrzebował jako rodzic i opiekun.

Do zespołu dołączyli dr inż. Jarosław Myśków, pełniący funkcję kierownika projektu, dr inż. Waldemar Kostrzewa oraz Stanisław Dzięgielewski, student drugiego roku inżynierii modelowania przestrzennego na Wydziale Mechanicznym PM.

Prace rozpoczęto od zeskanowania wnętrza samochodu przystosowanego do transportu osób niesamodzielnych. Na tej podstawie przygotowano cyfrowy model przestrzeni, zaprojektowano poszczególne elementy i zbudowano prototyp. Część komponentów wykonano metodą druku 3D.

Takie podejście pozwoliło dopasować system do rzeczywistych wymiarów pojazdu i sprawdzić, jak rozmieścić mechanizm, aby pozostawał funkcjonalny, a jednocześnie nie ograniczał podstawowego przeznaczenia samochodu.

Jak działa samochodowa komfortka?

Urządzenie składa się między innymi z metalowych prowadnic, wysięgników oraz wciągarki zasilanej z akumulatora. Osoba znajduje się w specjalnej uprzęży, a mechanizm pozwala unieść ją z wózka ustawionego przy tylnej klapie i bezpiecznie przemieścić do wnętrza samochodu.

W pojeździe można przygotować płaską powierzchnię i wykonać potrzebne czynności higieniczno-pielęgnacyjne w warunkach zapewniających większą prywatność oraz bezpieczeństwo. Po ich zakończeniu ten sam mechanizm pomaga przetransportować osobę z powrotem na wózek.

– Cała idea naszego urządzenia była prosta – nie ingerować w konstrukcję pojazdu, stworzyć rozwiązanie łatwe w obsłudze, które ma pomagać opiekunom w codziennym życiu – mówi Przemysław Kowalak, jeden z wynalazców samochodowej komfortki.

Konstrukcja nie wymaga trwałych zmian w nadwoziu ani przebudowy samochodu. Została zaprojektowana tak, aby można ją było dostosowywać do różnych pojazdów przeznaczonych do przewozu osób na wózkach, pod warunkiem że są one wyposażone w tylną rampę najazdową.

To ważne również z ekonomicznego punktu widzenia. Rodzina lub organizacja korzystająca już ze specjalistycznego samochodu nie musiałaby kupować zupełnie nowego pojazdu zaprojektowanego wyłącznie do tego celu.

Więcej swobody dla opiekunów i całych rodzin

Samochodowa komfortka nie jest jedynie dodatkowym elementem wyposażenia auta. Jej znaczenie może być znacznie szersze, ponieważ odpowiada na potrzebę wpływającą na codzienną aktywność całej rodziny.

Możliwość wykonania czynności pielęgnacyjnych w samochodzie może ułatwić planowanie wizyt lekarskich, rehabilitacji, dalszych wyjazdów i rodzinnych spotkań. Może też pozwolić na uczestnictwo w wydarzeniach odbywających się w miejscach, w których nie ma odpowiednio wyposażonej komfortki.

Dla opiekuna oznacza to mniejszą konieczność ręcznego podnoszenia osoby dorosłej. Takie czynności mogą być trudne fizycznie i obciążać kręgosłup, szczególnie gdy są wykonywane wielokrotnie i bez odpowiedniego urządzenia wspomagającego.

Najważniejsza pozostaje jednak większa niezależność. Rodzina nie musiałaby za każdym razem sprawdzać, czy na trasie znajduje się dostępna komfortka, ani całkowicie rezygnować z aktywności z powodu braku właściwych warunków.

Wynalazek został zgłoszony do ochrony patentowej

Według twórców na rynku nie było dotąd równie prostego i funkcjonalnego systemu, który można zamontować w istniejącym samochodzie przystosowanym do przewozu osoby na wózku. Zespół rozpoczął więc procedurę zgłoszenia patentowego.

Prototyp został sfinansowany z minigrantu przyznanego w ramach projektu Science4Business – Nauka dla Biznesu – Inkubator Rozwoju. Za jego realizację odpowiadało konsorcjum MareMed, tworzone przez Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie, Centrum Innowacyjnych Technologii PUM oraz spółkę InnoPM.

Premierowy pokaz działania samochodowej komfortki odbył się 28 lipca 2026 roku przy budynku Politechniki Morskiej. W prezentacji uczestniczyli między innymi przedstawiciele Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, konsorcjum MareMed, spółki InnoPM oraz mediów.

Kolejnym etapem powinno być dopracowanie konstrukcji, przeprowadzenie dalszych testów i znalezienie partnera zainteresowanego wdrożeniem urządzenia do produkcji. Dopiero wtedy będzie można określić jego cenę oraz dostępność dla rodzin, placówek opiekuńczych, organizacji społecznych i podmiotów zajmujących się transportem osób z niepełnosprawnościami.

Jeżeli prototyp trafi do seryjnej produkcji, może stać się praktycznym wyposażeniem specjalistycznych samochodów i ograniczyć jedną z barier utrudniających osobom niesamodzielnym uczestniczenie w życiu poza domem.

Dodaj komentarz