Pakistan zainstalował 27 GW rozproszonej fotowoltaiki w dwa lata
Pakistan zainstalował 27 GW rozproszonej fotowoltaiki w zaledwie dwa lata. Według analizy organizacji Ember i Renewables First nowa moc jest porównywalna z łączną mocą wszystkich działających w kraju elektrowni węglowych, gazowych i olejowych. Zmiana nie została przeprowadzona dzięki jednej wielkiej państwowej inwestycji. Jej głównymi uczestnikami byli mieszkańcy, rolnicy, przedsiębiorcy i właściciele fabryk, którzy montowali panele na dachach oraz przy swoich gospodarstwach.
Skala przemiany jest tym bardziej imponująca, że jeszcze niedawno Pakistan kojarzył się z częstymi przerwami w dostawach prądu, wysokimi rachunkami i dużą zależnością od importowanych paliw. Tymczasem w ciągu dwóch lat rozproszona energetyka słoneczna nie tylko zastępowała część energii z sieci, ale również umożliwiła ludziom korzystanie z urządzeń, na które wcześniej nie mogli sobie pozwolić ze względu na koszty lub brak stabilnego zasilania.
Z raportu wynika, że między rokiem finansowym 2023 a 2025 całkowite zapotrzebowanie Pakistanu na energię elektryczną wzrosło o 21 proc., czyli o około 33 TWh. Cały ten wzrost został pokryty przez rozproszoną fotowoltaikę, której produkcja zwiększyła się w tym czasie o 36 TWh – z około 15 do 51 TWh. Jednocześnie ilość energii dostarczanej przez scentralizowany system elektroenergetyczny nieznacznie spadła.
Elektrownie zaczęły powstawać na dachach i podwórkach
Rozproszona fotowoltaika obejmuje niewielkie i średnie instalacje działające bezpośrednio u odbiorców. Panele pojawiły się na domach, zakładach przemysłowych, sklepach, budynkach usługowych i terenach rolniczych. Część systemów współpracuje z publiczną siecią energetyczną, inne są wykorzystywane przede wszystkim na własne potrzeby lub pracują całkowicie poza siecią.
Według analizy Ember w roku finansowym 2025 gospodarstwa domowe odpowiadały za około 44 proc. zainstalowanej rozproszonej fotowoltaiki. Kolejne 26 proc. przypadło na przemysł, 21 proc. na rolnictwo, a 9 proc. na działalność handlową i usługową. Oznacza to, że słoneczna zmiana nie ograniczyła się do zamożnych mieszkańców największych miast, lecz objęła wiele różnych części gospodarki.
Dynamiczny rozwój był widoczny także w danych dotyczących importu. Międzynarodowa Agencja Energetyczna podawała, że tylko w 2024 roku Pakistan sprowadził około 19 GW paneli słonecznych, co odpowiadało niemal połowie mocy całego systemu połączonego z krajową siecią. W 2025 roku w państwie przybyło kolejnych około 10 GW instalacji fotowoltaicznych, niemal w całości montowanych u odbiorców i poza dużymi elektrowniami.
Oficjalne statystyki przez długi czas pokazywały tylko fragment tej przemiany. Dane pakistańskiego regulatora NEPRA obejmowały głównie instalacje zarejestrowane w systemie rozliczania energii oddawanej do sieci. W czerwcu 2024 roku odnotowywano ponad 156 tys. takich systemów o mocy przekraczającej 2,2 GW. Nie uwzględniało to jednak wielu instalacji działających w fabrykach, gospodarstwach rolnych i domach poza oficjalnym systemem rozliczeń.
Dlatego autorzy nowej analizy potraktowali oficjalne dane jedynie jako część obrazu. Szacowana moc 27 GW pokazuje, jak wiele instalacji mogło powstać za licznikiem odbiorcy lub zupełnie poza siecią.
Fotowoltaika była o połowę tańsza od energii z sieci
Jednym z najważniejszych powodów boomu była ekonomia. Według Ember domowa instalacja słoneczna współpracująca ze średniej wielkości magazynem może wytwarzać energię za około 20 rupii pakistańskich za kilowatogodzinę. To mniej więcej połowa ceny wynoszącej około 40 rupii za energię pobieraną z publicznej sieci.
Fotowoltaika okazała się szczególnie atrakcyjna dla osób i firm, które wcześniej musiały korzystać z drogich generatorów spalinowych. W takich przypadkach korzyści obejmują nie tylko niższe rachunki, ale także ograniczenie hałasu, spalin i konieczności regularnego kupowania paliwa.
– Pakistan ma ogromny apetyt na energię, a energia słoneczna go zaspokaja – powiedział Dave Jones z Ember.
– Rozproszona fotowoltaika jest tak szybka i tania w budowie, że w rzeczywistości zwiększa zapotrzebowanie na energię elektryczną – dodał.
To jeden z najbardziej interesujących wniosków raportu. Panele nie posłużyły wyłącznie do zastąpienia prądu kupowanego wcześniej z sieci. W wielu przypadkach pozwoliły uruchomić nowe urządzenia, rozwinąć działalność gospodarczą albo wydłużyć czas pracy maszyn.
Dostęp do tańszej energii oznaczał możliwość częstszego korzystania z klimatyzacji podczas upałów, nawadniania pól, chłodzenia produktów spożywczych, napędzania maszyn produkcyjnych czy utrzymywania oświetlenia po zmroku. Fotowoltaika zaczęła więc wspierać nie tylko transformację energetyczną, ale również poprawę warunków życia i rozwój przedsiębiorczości.
Rolnicy ograniczają korzystanie z oleju napędowego
Dużą część nowych instalacji zamontowano w pakistańskich gospodarstwach rolnych. Energia słoneczna może tam zasilać pompy dostarczające wodę do nawadniania pól. Wcześniej wiele takich urządzeń pracowało dzięki silnikom Diesla, co uzależniało rolników od cen paliwa oraz regularnych dostaw.
Panele pozwalają uruchamiać pompy w ciągu dnia, gdy nasłonecznienie jest największe i jednocześnie rośnie zapotrzebowanie na wodę. Dzięki temu gospodarstwa mogą ograniczyć koszty produkcji, a część rolników zyskuje dostęp do nawadniania w miejscach, do których nie dociera stabilna sieć energetyczna.
Podobny mechanizm działa w przemyśle. Fabryki montują systemy fotowoltaiczne na dachach hal lub na niezagospodarowanych terenach przy zakładach. Wytwarzany prąd jest zużywany bezpośrednio przez maszyny, wentylację i systemy chłodzenia. Produkcja energii przypada przede wszystkim na dzień, a więc na godziny, w których wiele przedsiębiorstw pracuje z największą intensywnością.
Rozproszone instalacje można ponadto uruchamiać znacznie szybciej niż tradycyjne elektrownie. Nie wymagają wieloletniego procesu budowy jednego ogromnego obiektu, rozbudowy sieci przesyłowej na dużą skalę ani oczekiwania na ukończenie kosztownego bloku energetycznego. Każdy dom, zakład lub gospodarstwo podejmuje własną decyzję, a tysiące niewielkich inwestycji składają się na zmianę widoczną w skali całego państwa.
Energia słoneczna zwiększyła elektryfikację gospodarki
W latach finansowych 2023–2025 udział energii elektrycznej w końcowym zużyciu energii w Pakistanie wzrósł z około 17 do 21,7 proc. Kraj znalazł się tym samym bardzo blisko światowej średniej wynoszącej około 22 proc.
Wzrost elektryfikacji oznacza, że większa część potrzeb energetycznych mieszkańców i przedsiębiorstw może być zaspokajana prądem zamiast bezpośredniego spalania ropy, oleju napędowego, gazu czy innych paliw. Jest to ważne zarówno dla ograniczania emisji, jak i zmniejszania zależności od importowanych surowców.
Autorzy raportu szacują, że rozwój rozproszonej fotowoltaiki pozwolił uniknąć importu paliw kopalnych o wartości przekraczającej 12 mld dolarów. Instalacje pomogły również ograniczyć emisję dwutlenku węgla, lokalne zanieczyszczenie powietrza oraz straty powstające podczas przesyłania energii na duże odległości.
Wytwarzanie prądu bezpośrednio w miejscu jego zużycia zmniejsza obciążenie części sieci. Energia nie musi pokonywać setek kilometrów od dużej elektrowni do domu, gospodarstwa czy fabryki. Ma to szczególne znaczenie w państwie, w którym infrastruktura energetyczna przez lata nie nadążała za rosnącymi potrzebami mieszkańców.
Fotowoltaika pomogła też ograniczyć przerwy w dostawach energii w ciągu dnia. Nawet w czasie problemów z publiczną siecią właściciele instalacji mogą korzystać z własnej produkcji, a przy zastosowaniu akumulatorów również przechowywać część energii na później.
Sukces przynosi również nowe wyzwania
Tak szybki rozwój rozproszonej energetyki wymaga zmian w sposobie zarządzania całym systemem. Gdy coraz więcej zamożniejszych gospodarstw domowych i przedsiębiorstw produkuje własny prąd, spada ilość energii kupowanej od publicznych dostawców. Utrzymanie sieci pozostaje jednak konieczne także dla osób korzystających z niej jedynie wieczorem lub w pochmurne dni.
Pakistańskie władze muszą więc opracować zasady, które pozwolą dalej rozwijać tanią fotowoltaikę, a jednocześnie zapewnią środki na modernizację sieci i ochronę odbiorców niemających możliwości zakupu własnych paneli. W 2026 roku regulator wprowadził nowe przepisy dotyczące prosumentów i rozliczania rozproszonej produkcji energii.
W niektórych regionach produkcja z paneli może w słoneczne godziny całkowicie pokrywać zapotrzebowanie odbiorców podłączonych do lokalnej sieci. Pakistańscy przedstawiciele administracji przewidywali, że w części uprzemysłowionych obszarów energia wytwarzana za licznikami może okresowo przewyższać zapotrzebowanie widoczne dla operatorów. Pokazuje to, jak pilna staje się rozbudowa magazynów energii, inteligentnych liczników i elastycznych systemów rozliczeń.
Nie zmienia to jednak znaczenia dotychczasowego osiągnięcia. Pakistan pokazał, że rozwój czystej energii nie zawsze musi rozpoczynać się od wielkich państwowych elektrowni. Może być napędzany przez miliony indywidualnych decyzji podejmowanych dlatego, że nowa technologia jest tańsza, szybsza w instalacji i bardziej niezawodna od dostępnych alternatyw.
– Wiele innych rozwijających się państw również ma niezaspokojone potrzeby energetyczne i jest obciążonych problemami oraz kosztami paliw kopalnych – zauważył Dave Jones.
– Przykład Pakistanu dostarcza doświadczeń pokazujących, jak szybko może rozwijać się czysta energia i jakie korzyści może to przynieść – dodał przedstawiciel Ember.
Pakistański boom może mieć znaczenie szczególnie dla państw Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, w których publiczne sieci są niewystarczające, a import paliw obciąża gospodarkę. Malejące ceny paneli i akumulatorów dają możliwość budowania systemu energetycznego od dołu – począwszy od pojedynczych domów, szkół, gospodarstw i przedsiębiorstw.
W ciągu zaledwie dwóch lat Pakistan uruchomił moc słoneczną, której budowa w tradycyjnym systemie mogłaby zajmować znacznie więcej czasu. Kolejnym krokiem będzie takie unowocześnienie sieci i przepisów, aby energia produkowana na milionach dachów mogła wspierać nie tylko jej właścicieli, ale również stabilność całej gospodarki.
Źródło: ember-energy.org

