Odsetek osób głodujących na świecie spadł z 35% w 1970 roku do 7,8%.

Globalny głód spada trzeci rok z rzędu – wynika z najnowszego raportu pięciu agend Organizacji Narodów Zjednoczonych. W 2025 roku niedożywienie dotyczyło 7,8 proc. ludności świata, czyli około 645 mln osób. To wciąż ogromna liczba, jednak w porównaniu z 2022 rokiem zmniejszyła się o 43 mln. Długoterminowe dane pokazują jeszcze większą zmianę: na początku lat 70. niedożywienie dotykało blisko 35 proc. mieszkańców ówczesnych krajów rozwijających się.

Najnowsze dane znalazły się w raporcie „The State of Food Security and Nutrition in the World 2026”, przygotowanym wspólnie przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, Międzynarodowy Fundusz Rozwoju Rolnictwa, UNICEF, Światowy Program Żywnościowy oraz Światową Organizację Zdrowia. Publikacja jest najważniejszym corocznym podsumowaniem światowych zmian dotyczących głodu, bezpieczeństwa żywnościowego i niedożywienia.

Według raportu w 2025 roku z głodem mierzyło się około 645 mln osób. Było ich o blisko 14 mln mniej niż rok wcześniej i o 43 mln mniej niż w 2022 roku. Odsetek niedożywionych zmniejszył się w tym czasie z 8,6 do 7,8 proc. światowej populacji.

Trzeci rok stopniowej poprawy

W statystykach ONZ „głód” oznacza chroniczne niedożywienie, czyli sytuację, w której człowiek przez dłuższy czas nie otrzymuje wystarczającej ilości energii z pożywienia, aby prowadzić normalne i aktywne życie. Wskaźnik nie opisuje jakości jadłospisu ani dostępu do wszystkich niezbędnych składników odżywczych, lecz przede wszystkim możliwość zaspokojenia podstawowego zapotrzebowania kalorycznego.

Światowy wynik poprawił się po raz trzeci z rzędu. Oznacza to, że wzrost głodu związany między innymi z pandemią, zakłóceniami gospodarczymi i gwałtownym wzrostem cen żywności został częściowo zahamowany. Obecny poziom nadal pozostaje jednak wyższy niż w 2017 roku, gdy niedożywienie dotyczyło około 7,2 proc. ludności świata.

– Raport pokazuje, że postęp jest możliwy, ale musimy działać szybciej. Zakończenie głodu i zapewnienie dostępności zdrowej diety wymagają politycznego zaangażowania, trwałych inwestycji oraz odpowiednich rozwiązań – powiedział Qu Dongyu, dyrektor generalny FAO.

Poprawa była szczególnie widoczna w Azji oraz Ameryce Łacińskiej i na Karaibach. W tych regionach od kilku lat systematycznie zmniejsza się zarówno odsetek osób niedożywionych, jak i liczba ludzi mających problemy z regularnym dostępem do jedzenia.

Od blisko 35 proc. do jednocyfrowego wyniku

Jeszcze wyraźniej skalę przemian pokazują dane długoterminowe. Według historycznej serii FAO na początku lat 70. niedożywienie dotykało blisko 35 proc. mieszkańców państw zaliczanych wówczas do rozwijających się. W kolejnych dekadach odsetek ten wyraźnie malał pomimo znacznego wzrostu liczby ludności.

Tego zestawienia nie należy jednak traktować jako idealnego porównania dwóch identycznych wskaźników. Wartość z 1970 roku dotyczyła wyłącznie krajów określanych przez FAO jako rozwijające się, natomiast wynik 7,8 proc. obejmuje całą światową populację. Organizacja zmieniała również metody szacowania niedożywienia, a historyczna wartość dla 1970 roku jest średnią dwóch wcześniejszych ocen FAO. Długoterminowa tendencja pozostaje jednak jednoznaczna – udział osób, którym brakuje wystarczającej ilości jedzenia, jest obecnie znacznie niższy niż pół wieku temu.

Do poprawy przyczyniły się między innymi większa wydajność rolnictwa, rozwój handlu żywnością, ograniczanie skrajnego ubóstwa, programy żywienia dzieci, pomoc socjalna i coraz lepszy dostęp do infrastruktury umożliwiającej przechowywanie oraz transport produktów. Raport ONZ podkreśla, że kolejne efekty mogą przynieść inwestycje w nawadnianie, badania, chłodnie, drogi i sprawniejsze łańcuchy dostaw.

86 mln osób wyszło z poważnej niepewności żywnościowej

Niedożywienie jest tylko jednym ze sposobów mierzenia problemu. ONZ analizuje również umiarkowane i poważne zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego. Dotyczy ono osób, które z powodów finansowych lub innych ograniczeń muszą zmniejszać porcje, rezygnować z części posiłków albo wybierać jedzenie gorszej jakości.

W 2025 roku w takiej sytuacji znajdowało się około 2,1 mld ludzi, czyli 25,8 proc. światowej populacji. Rok wcześniej było to 27,1 proc. Oznacza to, że w ciągu jednego roku liczba osób doświadczających umiarkowanej lub poważnej niepewności żywnościowej zmniejszyła się o niemal 86 mln, a w porównaniu z 2020 rokiem – o około 135 mln.

Wyniki nadal nie wróciły do poziomu sprzed pandemii, ale poprawa obejmuje coraz szerszą grupę wskaźników. Mniej ludzi zmaga się zarówno z długotrwałym brakiem kalorii, jak i sytuacjami, w których muszą ograniczać ilość lub jakość spożywanej żywności.

Afryka zaczyna odnotowywać pierwszą poprawę

Najtrudniejsza sytuacja nadal panuje w Afryce. W 2025 roku głodu doświadczało tam około 309 mln osób, podczas gdy w Azji było ich około 292 mln. Afryka po raz pierwszy stała się więc kontynentem z największą bezwzględną liczbą niedożywionych mieszkańców.

Jednocześnie pojawił się ostrożnie pozytywny sygnał. Odsetek ludności Afryki dotkniętej głodem zmniejszył się z 20,3 proc. w 2024 roku do 20 proc. w 2025 roku. Autorzy raportu określają to jako pierwsze oznaki poprawy na kontynencie od czasu przyjęcia Agendy 2030.

Różnice pomiędzy regionami wciąż są bardzo duże. Umiarkowanej lub poważnej niepewności żywnościowej doświadczało 56,6 proc. mieszkańców Afryki, wobec 20,3 proc. w Azji, 22,9 proc. w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach oraz 8,7 proc. w Ameryce Północnej i Europie. Problemy częściej dotyczą mieszkańców obszarów wiejskich oraz kobiet, chociaż różnica między płciami nieznacznie się zmniejszyła.

Jedna trzecia ludzi nadal nie może pozwolić sobie na zdrową dietę

Spadek odsetka osób głodujących nie oznacza, że wszyscy mają dostęp do odpowiednio zbilansowanego jedzenia. W 2025 roku około 2,69 mld ludzi, czyli 32,7 proc. światowej populacji, nie mogło pozwolić sobie na zdrową dietę. To jednak mniej niż w 2021 roku, gdy problem dotyczył 2,97 mld osób i 37,4 proc. ludzkości.

Jednocześnie średni koszt zdrowego jadłospisu wzrósł do 4,28 dolara według parytetu siły nabywczej na osobę dziennie. Na ostateczną cenę wpływa nie tylko sama produkcja żywności, ale również jej przetwarzanie, transport, przechowywanie i sprzedaż hurtowa. Etapy następujące po opuszczeniu gospodarstwa rolnego odpowiadają za 70–75 proc. kwoty płaconej przez konsumentów.

– Zdrowa dieta nie jest luksusem. Jest fundamentem zdrowia i musi pozostawać w zasięgu każdego człowieka – podkreślił dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO.

Dane pokazują więc podwójny obraz. Coraz mniej ludzi cierpi z powodu chronicznego niedoboru kalorii, a setki milionów poprawiły swoje bezpieczeństwo żywnościowe. Równocześnie miliardy osób nadal są zmuszone wybierać produkty, które pozwalają zaspokoić głód, lecz nie zawsze zapewniają odpowiednią ilość warzyw, owoców, białka i innych potrzebnych składników.

Konflikty mogą odwrócić pozytywną tendencję

Największym zagrożeniem dla dalszego ograniczania głodu pozostają wojny. Konflikty zbrojne i przemoc są głównymi przyczynami ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego w 12 z 13 obszarów określanych obecnie przez FAO i Światowy Program Żywnościowy jako światowe punkty krytyczne. Walki wypędzają mieszkańców z domów, uniemożliwiają uprawę pól, niszczą infrastrukturę i utrudniają dostarczanie pomocy.

Dodatkowym problemem są susze, powodzie, rosnące ceny energii i nawozów oraz zmniejszające się finansowanie pomocy humanitarnej. Środki przeznaczane na pomoc żywnościową, rolnictwo kryzysowe i żywienie w państwach dotkniętych konfliktami spadły w latach 2022–2025 o około 59 proc.

Autorzy raportu przewidują, że w 2030 roku nadal może głodować od 510 do 520 mln ludzi. Byłoby to o około jedną piątą mniej niż obecnie, ale znacznie powyżej przyjętego przez ONZ celu całkowitego wyeliminowania głodu. Prognoza może się dodatkowo pogorszyć w przypadku nowych konfliktów, wzrostu cen albo ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Najnowsze wyniki nie oznaczają więc zakończenia problemu, ale potwierdzają, że wieloletnie działania przynoszą efekty. Światowa populacja wzrosła od lat 70. ponad dwukrotnie, a mimo to udział ludzi niedożywionych znacząco się zmniejszył. Kontynuowanie inwestycji w rolnictwo, pokój, ochronę socjalną oraz sprawniejszy dostęp do żywności może pozwolić utrzymać ten kierunek również w kolejnych latach.

Źródło: reason.com

Dodaj komentarz