Jak pocieszyć bliską osobę? Te trzy słowa mogą znaczyć więcej niż najlepsza rada

Kiedy ktoś opowiada nam o stracie, chorobie, rozstaniu albo innym trudnym doświadczeniu, często odruchowo odpowiadamy: przykro mi. To szczere i życzliwe słowa, ale wypowiedziane samotnie mogą czasami zabrzmieć jak zakończenie rozmowy. Psycholożka dr Brittany McGeehan proponuje zdanie, które wyraźniej pokazuje gotowość do pozostania z drugą osobą: jestem przy tobie.

Nie chodzi jednak o magiczną formułę, która natychmiast rozwiąże każdy problem. Prawdziwa siła tych trzech słów wynika z tego, co za nimi stoi – obecności, uwagi i gotowości do wysłuchania człowieka bez oceniania oraz pośpiesznego udzielania rad.

Najpierw obecność, dopiero później rozwiązania

W obliczu cierpienia bliskiej osoby często uruchamia się w nas potrzeba działania. Szukamy wyjaśnienia, próbujemy znaleźć dobre strony sytuacji albo podsuwamy rozwiązania. Tymczasem osoba przeżywająca trudne chwile nie zawsze oczekuje gotowej odpowiedzi. Nierzadko najbardziej potrzebuje potwierdzenia, że nie została sama.

– Czasami największą siłę ma nie rada, lecz obecność. To zdanie przypomina drugiej osobie, że nie jest sama – wyjaśnia dr Brittany McGeehan.

Słowa jestem przy tobie nie umniejszają problemu i nie obiecują, że wszystko szybko się ułoży. Przekazują natomiast coś bardzo konkretnego: widzę, że jest ci trudno, nie uciekam od twoich emocji i możesz na mnie liczyć.

Samo zdanie nie wystarczy jednak, jeśli wypowiemy je bez uwagi, jednocześnie spoglądając w telefon albo pospiesznie zmieniając temat. Wsparcie można okazać poprzez spokojne słuchanie, pozwolenie na ciszę i zadawanie pytań, które nie wywierają presji.

Pomocne mogą być proste odpowiedzi:

– Jestem przy tobie. Chcesz mi powiedzieć więcej?

– Słyszę, jak wiele to dla ciebie znaczy.

– To naprawdę trudna sytuacja. Wolisz, żebym cię wysłuchał, czy razem poszukamy rozwiązania?

Ostatnie pytanie jest szczególnie wartościowe. Pozwala sprawdzić, jakiego rodzaju pomocy potrzebuje rozmówca, zamiast zakładać, że od razu oczekuje porady.

Czy naprawdę nie należy mówić przykro mi?

Nie ma powodu, aby całkowicie rezygnować ze słów przykro mi. W języku polskim mogą one wyrażać autentyczne współczucie, a w sytuacji żałoby czy bolesnej straty często są naturalną i właściwą reakcją. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy stają się automatycznym zwrotem zamykającym kontakt.

Można więc połączyć obie odpowiedzi:

– Tak mi przykro. Jestem przy tobie. Jeśli zechcesz porozmawiać, wysłucham cię.

Taka wypowiedź najpierw uznaje cierpienie, a następnie pozostawia otwartą przestrzeń na dalszą rozmowę. Nie narzuca również drugiej osobie obowiązku natychmiastowego opowiadania o swoich uczuciach.

Warto unikać zdań takich jak nie martw się, inni mają gorzej, wszystko dzieje się z jakiegoś powodu czy musisz myśleć pozytywnie. Choć zwykle wynikają z dobrych intencji, mogą sprawić, że człowiek poczuje się niezrozumiany albo zacznie ukrywać swoje prawdziwe emocje.

Aktywne słuchanie rzeczywiście ma znaczenie

Nie istnieje badanie potwierdzające, że dokładnie zdanie jestem przy tobie jest zawsze najlepszym lub najszybszym sposobem pocieszania. Badania wspierają jednak szerszą zasadę, na której opiera się ta wskazówka: aktywne, empatyczne słuchanie pomaga ludziom poczuć się zauważonymi i zrozumianymi.

W eksperymencie opublikowanym w „International Journal of Listening” uczestnicy otrzymujący odpowiedzi zgodne z zasadami aktywnego słuchania czuli się lepiej rozumiani niż osoby, którym udzielano porad lub odpowiadano jedynie krótkimi potwierdzeniami.

Aktywne słuchanie oznacza skupienie uwagi na doświadczeniu rozmówcy, odzwierciedlanie usłyszanych emocji, zadawanie otwartych pytań i powstrzymanie się od natychmiastowej oceny. Czasami obejmuje również spokojne milczenie.

Najważniejsze nie jest zatem znalezienie idealnych słów. Znacznie ważniejsze jest pokazanie, że naprawdę chcemy zostać obok – także wtedy, gdy nie potrafimy naprawić sytuacji. Proste jestem przy tobie może być początkiem właśnie takiej obecności.

Źródła:

 

Jarema Świt

Jarema Świt – autor i współtwórca treści publikowanych w serwisie Dobre Wiadomości. Zajmuje się przygotowywaniem i opracowywaniem materiałów dotyczących wydarzeń z Polski i ze świata, ze szczególnym uwzględnieniem tematów pokazujących pozytywne zmiany, ciekawe inicjatywy, osiągnięcia ludzi oraz rozwój nauki, technologii i społeczeństwa. W swoich publikacjach podejmuje między innymi tematykę naukową, technologiczną, społeczną, ekologiczną i przyrodniczą. Interesują go również historie niezwykłych ludzi, lokalne inicjatywy, nowe rozwiązania oraz wydarzenia, które mogą mieć pozytywny wpływ na życie ludzi i ich otoczenie. Jako współtwórca treści Dobrych Wiadomości uczestniczy w wyszukiwaniu tematów, analizowaniu dostępnych materiałów oraz przygotowywaniu publikacji w formie przystępnej dla szerokiego grona odbiorców. W pracy nad tekstami stawia na zrozumiały język, zachowanie kontekstu opisywanych wydarzeń oraz przedstawianie informacji bez niepotrzebnego epatowania sensacją. Szczególne miejsce w jego publikacjach zajmują historie, które często pozostają w cieniu największych wydarzeń medialnych, mimo że pokazują rzeczywisty postęp, zaangażowanie ludzi lub rozwiązania ważnych problemów. Na łamach Dobrych Wiadomości Jarema Świt współtworzy materiały dotyczące zarówno wydarzeń krajowych, jak i interesujących wiadomości z zagranicy, przybliżając je polskim czytelnikom i umieszczając w zrozumiałym kontekście. Obszary tematyczne: Polska i świat, nauka, technologie, przyroda i zwierzęta, ekologia, inicjatywy społeczne, ciekawe osiągnięcia oraz inspirujące historie.

Jarema Świt has 7675 posts and counting. See all posts by Jarema Świt

Dodaj komentarz