Nie widziano go od niemal 90 lat. Niezwykły loris wciąż żyje!
Przez niemal 90 lat brakowało naukowego potwierdzenia jego obecności w naturze. Niewielki ssak o ogromnych oczach, zamieszkujący indonezyjską wyspę Bangka, był uznawany za krytycznie zagrożony, a nawet potencjalnie wymarły. Teraz naukowcy oficjalnie potwierdzili, że loris z Bangka (Nycticebus bancanus) nadal żyje. Co więcej, dzięki zaangażowaniu lokalnych ratowników udało się uratować ponad 90 tych niezwykłych zwierząt, a 86 z nich powróciło już do naturalnego środowiska.
Odkrycie ogłoszone 20 października 2026 roku przez organizację Re to jedna z tych wiadomości, które przypominają, jak wiele tajemnic wciąż kryje przyroda. Historia jest tym bardziej niezwykła, że zwierzęta, których naukowcy poszukiwali od dziesięcioleci, przez cały ten czas były znane mieszkańcom indonezyjskiej wyspy.
Loris z Bangka został ostatnio opisany w literaturze naukowej w latach 30. XX wieku. Później brakowało wystarczająco udokumentowanych obserwacji, dlatego gatunek trafił na listę najbardziej poszukiwanych naczelnych świata, opracowaną przez organizację Re.
Teraz wieloletnia praca lokalnego ośrodka Alobi Wildlife Rescue Center dostarczyła dowodów, że ten wyjątkowy ssak wciąż występuje na wyspie.
Ponad 90 uratowanych zwierząt. Sukces lokalnych ratowników
Największymi bohaterami tej historii są pracownicy indonezyjskiego ośrodka Alobi, którzy od lat pomagają dzikim zwierzętom.
W latach 2015–2025 ratownicy udokumentowali ponad 90 lorisów z Bangka. Zwierzęta odnajdywano w różnych częściach wyspy, między innymi w przydomowych ogrodach, na plantacjach, w pobliżu dróg i linii energetycznych.
Wiele zgłoszeń pochodziło od samych mieszkańców, którzy zauważali niewielkie naczelne i informowali organizację zajmującą się ich ratowaniem.
Po udzieleniu pomocy i rehabilitacji aż 86 zwierząt udało się wypuścić na wolność. Wybrano dla nich siedem miejsc, w których zachowały się większe fragmenty lasów zapewniające odpowiednie warunki do życia.
Nie wszystkie historie zakończyły się szczęśliwie. Część osobników była zbyt ciężko ranna, między innymi wskutek porażenia prądem. Jednak liczba uratowanych zwierząt jest ważnym osiągnięciem lokalnych przyrodników.
Zgromadzone przez nich dane stały się podstawą badania naukowego opublikowanego w czasopiśmie „Spixiana”. W jego przygotowaniu uczestniczyli również specjaliści z wiedeńskiego Haus des Meeres Aqua Terra Zoo oraz indonezyjskiego Taman Safari Prigen Conservation Breeding Ark.
Niewielki ssak o ogromnych oczach i niezwykłej zdolności
Loris z Bangka należy do grupy małych, nocnych naczelnych, które większość życia spędzają na drzewach. Porusza się powoli i ostrożnie, mocno chwytając gałęzie dłońmi i stopami.
Jego najbardziej charakterystyczną cechą są ogromne, skierowane do przodu oczy, ułatwiające funkcjonowanie po zmroku. Ma gęste, rudobrązowe futro oraz wyraźne jasne i ciemne wzory na pyszczku.
Choć wygląda niezwykle sympatycznie, skrywa zaskakującą cechę. Jest jednym z nielicznych jadowitych ssaków naczelnych.
Wydzielina wytwarzana przez gruczoły znajdujące się w okolicach łokci, po zmieszaniu ze śliną, może wywoływać silne reakcje alergiczne u innych zwierząt, a także u ludzi.
Ta nietypowa zdolność stanowi jeden z mechanizmów obronnych lorisów.
Gatunek przetrwał, ale nadal potrzebuje ochrony
Potwierdzenie obecności lorisa z Bangka nie oznacza niestety, że jego przyszłość jest bezpieczna.
Gatunek nadal figuruje na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) jako krytycznie zagrożony wyginięciem.
Największym problemem jest utrata naturalnego środowiska. Na wyspie Bangka rozległe obszary lasów zostały przekształcone w kopalnie cyny, plantacje palm olejowych i tereny zabudowane. Kolejne zagrożenia stanowią drogi oraz infrastruktura energetyczna.
Ocalenie pojedynczych zwierząt jest niezwykle ważne, ale długoterminowe przetrwanie gatunku będzie zależało przede wszystkim od ochrony zachowanych fragmentów lasu.
Nowe badanie pomaga przyrodnikom lepiej zrozumieć rozmieszczenie lorisów na wyspie. To pierwszy krok do skuteczniejszego planowania działań ochronnych i dalszego monitorowania ich populacji.
Przyroda wciąż potrafi zaskakiwać
Historia lorisa z Bangka jest przykładem tego, jak ogromne znaczenie ma współpraca naukowców z lokalnymi społecznościami.
Przez dziesięciolecia zwierzę nie pojawiało się w publikacjach naukowych, choć mieszkańcy wyspy nadal spotykali je w swoim otoczeniu. Dopiero połączenie ich obserwacji z dokumentacją ratowników pozwoliło oficjalnie potwierdzić, że gatunek przetrwał.
Nie jest to więc powrót zwierzęcia z wymarcia, ale ponowne odkrycie go dla świata nauki.
Najważniejsza wiadomość jest jednak prosta: loris z Bangka wciąż żyje, a dzięki pracy ludzi zaangażowanych w ochronę przyrody dziesiątki uratowanych osobników otrzymały drugą szansę.
Teraz przed naukowcami i organizacjami przyrodniczymi stoi kolejne zadanie – zadbać o to, aby te niezwykłe zwierzęta mogły bezpiecznie zamieszkiwać indonezyjskie lasy również za kilkadziesiąt lat.
Źródła:




