Zaledwie 10 minut ultradźwięków złagodziło objawy schizofrenii. Obiecujące wyniki naukowców
Naukowcy z Nowego Jorku przetestowali nową, nieinwazyjną metodę, która może w przyszłości wspomagać leczenie schizofrenii. Wystarczyła jedna, dziesięciominutowa sesja ukierunkowanych ultradźwięków, aby zaobserwować zmniejszenie nasilenia urojeń u uczestników niewielkiego badania klinicznego. Różnica w porównaniu z zabiegiem pozorowanym była widoczna jeszcze siedem dni później. Choć eksperyment objął zaledwie dziesięć osób, jego wyniki otwierają interesujący kierunek dalszych badań nad leczeniem zaburzeń psychotycznych.
Schizofrenia to poważne zaburzenie psychiczne, które może wpływać na sposób postrzegania rzeczywistości, myślenie i codzienne funkcjonowanie. Jednymi z jej objawów są urojenia, czyli silnie utrwalone przekonania niezgodne z rzeczywistością, których nie zmieniają nawet wyraźne dowody wskazujące na coś przeciwnego.
Współczesna medycyna dysponuje skutecznymi metodami leczenia, przede wszystkim lekami przeciwpsychotycznymi i odpowiednimi formami wsparcia psychologicznego. Nie u wszystkich pacjentów udaje się jednak uzyskać zadowalającą poprawę.
Dlatego naukowcy z NYU Langone Health postanowili sprawdzić, czy za pomocą delikatnych fal ultradźwiękowych można wpływać na aktywność określonych obszarów mózgu i łagodzić wybrane objawy choroby.
Wyniki badania opublikowano 20 października 2026 roku w czasopiśmie naukowym „npj Acoustics”.
Ultradźwięki docierają do głębokich struktur mózgu
Eksperymentalna metoda wykorzystuje przezczaszkową stymulację ultradźwiękową, określaną skrótem TUS (ang. transcranial ultrasound stimulation).
W przeciwieństwie do procedur wymagających interwencji chirurgicznej, technika ta pozwala oddziaływać na wybrane obszary mózgu bez konieczności wykonywania nacięć czy wszczepiania elektrod.
Badacze skierowali fale ultradźwiękowe na prawą część gałki bladej wewnętrznej, czyli niewielką strukturę położoną głęboko w mózgu. Jest ona częścią sieci połączeń nerwowych uczestniczących między innymi w regulacji ruchu, myślenia i emocji.
Wcześniejsze badania sugerowały, że nieprawidłowa aktywność tego obszaru może mieć związek z nasileniem objawów psychotycznych.
Aby precyzyjnie skierować ultradźwięki we właściwe miejsce, naukowcy wykorzystali obrazowanie metodą rezonansu magnetycznego. Sama stymulacja trwała dziesięć minut i odbywała się w krótkich, naprzemiennych cyklach.
Po jednej sesji zaobserwowano zmniejszenie nasilenia urojeń
W badaniu uczestniczyło dziesięcioro dorosłych pacjentów ze schizofrenią lub zaburzeniem schizoafektywnym, u których nadal występowały objawy psychotyczne.
Każda osoba wzięła udział zarówno w prawdziwej sesji stymulacji, jak i w procedurze pozorowanej, podczas której urządzenie działało, ale fale ultradźwiękowe nie docierały do mózgu. Kolejność zabiegów ustalono losowo.
Takie rozwiązanie pozwoliło porównać rzeczywisty wpływ stymulacji z efektem wynikającym z samego uczestnictwa w zabiegu.
Rezultaty okazały się obiecujące.
Po zastosowaniu ultradźwięków średnie nasilenie urojeń zmniejszyło się o 1,2 punktu w wykorzystywanej przez naukowców skali oceny objawów. Po zabiegu pozorowanym odnotowano natomiast średni wzrost o 0,4 punktu.
Analiza statystyczna wykazała istotną różnicę między obiema procedurami. Co ciekawe, korzystny sygnał utrzymywał się również podczas oceny przeprowadzonej siedem dni po stymulacji, choć ten wynik wymaga potwierdzenia w większych badaniach.
Nie zaobserwowano natomiast istotnej poprawy w zakresie halucynacji słuchowych ani funkcji poznawczych.
Nowa możliwość dla pacjentów, którzy potrzebują dodatkowej pomocy
Istotnym elementem eksperymentu była ocena bezpieczeństwa.
Uczestnicy zgłaszali jedynie łagodne i przemijające działania niepożądane, takie jak zmęczenie, bóle głowy czy krótkotrwałe nasilenie objawów psychotycznych. Podobne dolegliwości występowały również po procedurze pozorowanej.
W niewielkim badaniu nie odnotowano poważnych zdarzeń niepożądanych.
Naukowcy podkreślają jednak, że nie oznacza to jeszcze potwierdzenia długoterminowego bezpieczeństwa ani skuteczności nowej metody. Dziesięcioro uczestników to zbyt mała grupa, aby wyciągać ostateczne wnioski.
Konieczne będzie również ustalenie, czy powtarzanie sesji ultradźwiękowych może prowadzić do trwalszej poprawy.
Badacze planują teraz rozszerzenie eksperymentów na większą liczbę pacjentów, a także dokładniejsze dopasowywanie parametrów stymulacji do budowy mózgu poszczególnych osób.
Czy ultradźwięki staną się elementem leczenia schizofrenii?
Na obecnym etapie przezczaszkowa stymulacja ultradźwiękowa pozostaje metodą eksperymentalną. Nie może zastępować standardowego leczenia farmakologicznego ani opieki psychiatrycznej.
Odkrycie jest jednak interesujące, ponieważ wskazuje możliwość precyzyjnego wpływania na aktywność struktur mózgowych związanych z objawami psychotycznymi.
Jeżeli większe badania potwierdzą uzyskane rezultaty, ultradźwięki mogłyby w przyszłości stać się dodatkowym narzędziem terapeutycznym, szczególnie dla osób, u których dotychczasowe metody nie zapewniają wystarczającej poprawy.
Najważniejsze jest to, że naukowcy odkrywają kolejne sposoby wspierania osób żyjących ze schizofrenią. Nawet niewielki postęp w łagodzeniu uporczywych objawów może mieć duże znaczenie dla codziennego funkcjonowania pacjentów.
Dziesięć minut stymulacji nie oznacza jeszcze skutecznej terapii, ale może być początkiem nowego kierunku badań, który w przyszłości poszerzy możliwości współczesnej psychiatrii.
Źródła:
- NYU Langone Health – Gentle Brain Ultrasound May Help Ease Delusions in Schizophrenia, 20 października 2026
- npj Acoustics – Transcranial ultrasound stimulation of the right globus pallidus interna in schizophrenia: A randomized, sham-controlled pilot study
- PubMed – oryginalna publikacja naukowa, PMID: 42908713




