Alzheimer może być odwracalny? Przełomowe badanie daje nadzieję pacjentom i ostrzega przed suplementami

Przez ponad 120 lat choroba Alzheimera była uznawana za schorzenie nieodwracalne. Zespół badawczy kierowany przez dr. Andrew A. Piepera z USA podważa dziś ten utrwalony pogląd. Naukowcy odkryli mechanizm, który może uruchamiać procesy regeneracyjne w mózgu. Autor badania nie ukrywa wagi odkrycia: „Najważniejszym wnioskiem jest przesłanie nadziei: skutki choroby Alzheimera mogą nie być nieuchronnie trwałe”. Czy to zapowiedź nowej ery w leczeniu demencji?

Przełom w leczeniu. Naukowcy: Alzheimera można odwrócić

Od 1901 roku, gdy opisano pierwszy przypadek choroby Alzheimera, medycyna skupiała się niemal wyłącznie na spowalnianiu postępu schorzenia. Utrata pamięci i funkcji poznawczych była uznawana za proces nieodwracalny, a realna poprawa stanu chorego wydawała się niemożliwa.

Ten wieloletni dogmat może jednak przejść do historii. Zespół z Case Western Reserve University opublikował na łamach Cell Reports Medicine wyniki badań, które dają nadzieję milionom pacjentów i ich rodzin. Naukowcy wykazali, że nawet poważnie uszkodzony mózg zachowuje zdolność do regeneracji. Jak podkreśla główny autor publikacji, dr n. med. Andrew A. Pieper:

„Najważniejszym wnioskiem jest przesłanie nadziei: skutki choroby Alzheimera mogą nie być nieuchronnie trwałe”.

Paliwo dla mózgu. Kluczowa rola cząsteczki NAD+

Badacze zidentyfikowali jeden z kluczowych mechanizmów starzenia się mózgu — zaburzenie równowagi cząsteczki energetycznej NAD+. Pełni ona w komórkach rolę biologicznego „akumulatora”, niezbędnego do produkcji energii oraz naprawy DNA.

Z wiekiem poziom NAD+ naturalnie się obniża, jednak u osób z chorobą Alzheimera spadek ten jest znacznie bardziej gwałtowny. W efekcie neurony tracą zdolność do samo naprawy, a mózg stopniowo „głoduje” energetycznie.

Eksperyment, który zmienił perspektywę

Choć choroba Alzheimera dotyczy ludzi, jej mechanizmy można badać na genetycznie zmodyfikowanych myszach. Zespół badawczy wykorzystał dwa różne modele zwierzęce z zaawansowaną postacią choroby, odpowiadającą ciężkim stadiów u pacjentów.

Zwierzętom podano eksperymentalny związek farmakologiczny P7C3-A20, który przywracał prawidłowy poziom „paliwa” w neuronach. Efekty przerosły oczekiwania: w mózgach uruchomiły się procesy naprawcze, a myszy odzyskały sprawność poznawczą.

„Byliśmy bardzo podekscytowani i zachęceni wynikami. Obserwacja tego efektu w dwóch bardzo różnych modelach zwierzęcych wzmacnia tezę, że przywrócenie równowagi NAD+ w mózgu może pomóc pacjentom w powrocie do zdrowia” – wyjaśnia dr Pieper.

Uwaga na suplementy. Naukowcy ostrzegają pacjentów

Mimo że odkrycie brzmi niezwykle obiecująco, badacze apelują o ostrożność. Dr Pieper wyraźnie zaznacza, że popularne suplementy zawierające NAD+ lub jego prekursory, dostępne bez recepty, mogą być niebezpieczne. Zbyt wysoki poziom tej cząsteczki w organizmie może bowiem sprzyjać rozwojowi nowotworów.

Nowa strategia terapeutyczna działa inaczej — nie polega na sztucznym „podnoszeniu” poziomu NAD+, lecz na przywracaniu jego bezpiecznej równowagi w komórkach narażonych na stres chorobowy. Jak podkreśla badacz:

„Lekarze powinni rozważyć możliwość, że strategie terapeutyczne mające na celu przywrócenie równowagi energetycznej mózgu mogą stanowić drogę do wyzdrowienia” – twierdzi dr Pieper.

Co dalej? Droga do terapii u ludzi

Odkrycie wzbudziło już zainteresowanie firm komercyjnych, a naukowcy przygotowują się do kolejnego etapu — badań klinicznych z udziałem pacjentów. Do powstania leku może jednak prowadzić jeszcze długa droga.

Jak zaznacza dr Pieper:
„To nowe podejście terapeutyczne musi zostać przeniesione do starannie zaprojektowanych badań klinicznych na ludziach, aby określić, czy skuteczność obserwowana w modelach zwierzęcych przekłada się na pacjentów”.

Jak zmniejszyć ryzyko choroby Alzheimera?

Choć potencjalny przełom w leczeniu rysuje się na horyzoncie, ogromne znaczenie wciąż ma profilaktyka. Regularna aktywność fizyczna, zdrowa dieta bogata w antyoksydanty i kwasy omega-3, odpowiednia ilość snu, unikanie przewlekłego stresu oraz stałe angażowanie mózgu w nowe wyzwania intelektualne — takie jak nauka języków czy gra na instrumentach — mogą realnie zmniejszać ryzyko chorób neurodegeneracyjnych.

Te codzienne nawyki nie zastąpią leczenia, ale mogą znacząco poprawić kondycję poznawczą, opóźnić pojawienie się objawów i zwiększyć odporność mózgu na procesy degeneracyjne.

Źródło: case.edu, pubmed.ncbi.nlm.nih.gov

Dodaj komentarz