637 minut czytania – niezwykła akcja pomocy dla chorego polonisty
Przy użyciu specjalnej tablicy profesor, mrugając, przekazał jedno zdanie: „Jesteście wielcy”. Dodał też, że to wspaniałe, gdy „serce bije dla innych”. Przez lata opowiadał swoim uczniom o literaturze. Dziś, gdy sam nie może już czytać, inni czytają dla niego.
Chodzi o Dariusz Pasieka, wieloletniego polonistę V Liceum Ogólnokształcące w Krakowie. Pierwszy raz pisaliśmy o nim w 2021 roku.
– Twierdzę, a niezbitych dowodów jest wiele, że gdyby świat składał się z osobników „Pasiecznopodobnych”, byłby światem cudownym i niezwykłym – mówił wówczas dyrektor szkoły Stanisław Pietras.
Najlepsze lekcje w życiu
„Poezja retorycznych subtelności”, „niesamowity umysł”, „przyjaciel”, „cudowny człowiek” – tak wspominali profesora nauczyciele. Uczniowie i absolwenci pisali w mediach społecznościowych:
„Panie Profesorze, minęło 20 lat, a ja wciąż pamiętam Pana lekcje jako najlepsze w całym liceum”.
„Choć zapisałam wiele zeszytów, jeszcze bardziej cenię to, co działo się na marginesie. Profesor Pasieka nieustannie wychodził poza linię, by spotkać się z nami bardziej osobiście” – wspominała Barbara Marmuszewska.
– To nie tylko inspirujący nauczyciel o nieprzeciętnej erudycji, lecz jeden z najmądrzejszych i najlepszych ludzi, jakich znam. Pokazywał nam, że każde spotkanie z tekstem jest też spotkaniem z drugim człowiekiem – mówiła Aleksandra Majak, dziś krytyczka literacka.
Gdy nauczyciel zachorował
To właśnie Aleksandra Majak w listopadzie 2021 roku zainicjowała akcję pomocy, gdy profesor usłyszał diagnozę: stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępująca, nieuleczalna. Leczenie i rehabilitacja – wtedy nierefundowane – kosztowały około 90 tys. zł rocznie.
Ruszyła oddolna pomoc uczniów i absolwentów „piątki”. Powstała inicjatywa #miódnasercePasieki – osoby nominowane wpłacały środki na leczenie, nagrywając jednocześnie interpretacje ulubionych wierszy. Przez kolejne lata odbywały się zbiórki, koncerty, akcje literackie, a także inicjatywa #prozajestPUM, w której polecano sobie dobrą literaturę.
Gdy nie można czytać – trzeba słuchać
– Choroba postępuje i nie pozwala już na samodzielne funkcjonowanie. Profesor jest jednak na bieżąco z audiobookami, wykładami i nowościami wydawniczymi. Ponieważ nie może czytać, pojawił się pomysł stworzenia dla niego listy najważniejszych tekstów krytycznoliterackich opublikowanych w 2025 roku – mówi Majak.
I dodaje: wiele wartościowych artykułów naukowych i szkiców krytycznych nie istnieje w formie audiobooków. Stąd apel do autorek i autorów, by nagrali własne teksty specjalnie dla profesora.
„Przez lata DarPas opowiadał nam o literaturze. Cudownie byłoby opowiedzieć mu teraz, własnym głosem, co ciekawego wydarzyło się w krytyce literackiej” – pisała Majak na Facebooku.
637 minut czytania
Efekt? Blisko 11 godzin nagrań – 637 minut. Składają się na nie 24 artykuły i eseje, czytane m.in. przez Karola Kleczkę, Agnieszkę Graff, Alicję Kowalczewską, Teresę Fazan, Monikę Świerkosz i Ankę Wandzel.
„Nie potrafię opisać jego wzruszenia, gdy prezentowaliśmy mu spis treści. Mrugając, przekazał: prezent jest niesamowity, jesteście wielcy” – relacjonowała była uczennica.
Głód nowości nie mija
W lutym planowane są kolejne nagrania.
– Horyzont zainteresowań profesora Pasieki jest niezwykle szeroki. To wymagający, krytyczny czytelnik, bliski mu jest zarówno europejski kanon, jak i debaty o jego sensie. Jest też ogromny głód nowości – mówi Majak.
Zachęca do wspólnego czytania najnowszej książki Ryszarda Koziołka „Świat w oczach sąsiadki”. Do akcji mogą dołączyć także uczniowie i absolwenci V LO – wystarczy skontaktować się mailowo z organizatorką.
Pomoc nadal potrzebna
Rodzina profesora nadal potrzebuje wsparcia finansowego – m.in. na codzienną opiekę medyczną i specjalistyczną. Możliwe jest przekazanie 1,5 proc. podatku (KRS: 0000270809, cel szczegółowy: Pasieka, 14149).
Profesor Dariusz Pasieka uczył w V LO w Krakowie przez 30 lat.
– Przez lata opowiadał o literaturze. Dziś – z powodu choroby – głównie słucha. Słucha w imię bliskiej mu idei: „Czytać, dużo czytać!” – mówi Aleksandra Majak.
Gdy dowiedział się, że powstaje ten tekst, poprosił o jedno: by przekazać serdeczne podziękowania wszystkim, którzy przez lata brali udział w akcjach pomocy. I dodał, że pamięć – ta najprostsza, ludzka – znaczy dla niego bardzo wiele.

