Harcerska Orkiestra Dęta z Tczewa jedzie po zwycięstwo do Meksyku!

Zaczynało się od prób, występów w mieście i marzeń, które z roku na rok stawały się coraz odważniejsze. Teraz Harcerska Orkiestra Dęta im. Stanisława Moniuszki z Tczewa rusza na jedną z największych scen w swojej historii. 60 młodych muzyków pojedzie do Meksyku, by reprezentować Tczew i Polskę podczas WAMSB World Marching and Show Band Championship 2026.

To będzie podróż daleka nie tylko geograficznie. Dla wielu członków orkiestry wyjazd do Puebli będzie pierwszą tak dużą międzynarodową przygodą, pierwszym spotkaniem z orkiestrami z innych kontynentów i sprawdzianem, do którego przygotowywali się miesiącami. Mistrzostwa odbędą się w dniach 9–12 lipca 2026 roku, a tczewski zespół wyruszy do Meksyku 7 lipca.

Harcerska Orkiestra Dęta z Tczewa wystąpi na WAMSB World Marching and Show Band Championship, jednej z najważniejszych imprez dla orkiestr marszowych i show bandów. To wydarzenie, podczas którego liczy się nie tylko samo brzmienie, ale również ruch, dyscyplina, widowiskowość, precyzja i umiejętność opowiedzenia muzyką całej historii.

Z Tczewa do Puebli

Kwalifikacja na mistrzostwa świata nie przyszła przypadkiem. Orkiestra otrzymała zaproszenie po bardzo dobrym występie na Mistrzostwach Polski Orkiestr w Radomiu w 2025 roku. Tam debiutujący na tej imprezie tczewianie zdobyli między innymi złoty medal i III miejsce w konkurencji koncertowej, srebrny medal i tytuł wicemistrza Polski w dywizji młodzieżowej, złoty medal oraz tytuł wicemistrza Polski w paradzie marszowej, a także nagrody za najlepszą sekcję puzonów i najlepsze wykonanie utworu polskiego.

Takie wyniki otworzyły drzwi do światowej rywalizacji. W Meksyku orkiestra będzie prezentować się przed międzynarodowym jury, które ocenia zarówno stronę muzyczną, jak i wizualną oraz ogólny efekt występu. W programie mistrzostw są między innymi parada uliczna, parada stadionowa, pokaz na boisku, marsz i gra, występy koncertowe, rywalizacja zespołów bębniarskich, kolorowych gwardii oraz solistów.

Dyrygentka Magdalena Kubicka-Netka nie ukrywa, że dla zespołu to wyjątkowy moment. – To dla nas ogromne wyróżnienie i szansa, aby pokazać światu, co potrafimy i spełnić swoje marzenia – mówi.

Orkiestra z tradycją od 1947 roku

Harcerska Orkiestra Dęta im. Stanisława Moniuszki działa nieprzerwanie od 1947 roku. Przez dekady wychowała wiele pokoleń tczewian, współtworzyła lokalne uroczystości, koncerty, parady i wydarzenia kulturalne. Dla miasta jest czymś więcej niż zespołem muzycznym. Jest żywą tradycją, która łączy młodych ludzi, rodziny, instruktorów, absolwentów i publiczność.

W orkiestrze grają przede wszystkim uczniowie szkół podstawowych i średnich, ale są też studenci oraz dorośli muzycy. Najmłodsza uczestniczka wyjazdu do Meksyku ma zaledwie 11 lat. To pokazuje, że tczewska orkiestra jest miejscem, w którym pasja zaczyna się wcześnie, ale może zostać z człowiekiem na lata.

Repertuar zespołu jest szeroki: od muzyki filmowej i rozrywkowej, przez muzykę poważną, po oryginalne kompozycje pisane na orkiestrę dętą. Dzięki temu HOD potrafi odnaleźć się zarówno podczas uroczystości patriotyczno-religijnych, jak i koncertów plenerowych czy widowiskowych parad.

„Muzyczna perła naszego miasta”

Wyjazd do Meksyku poruszył nie tylko samych muzyków. W organizację przedsięwzięcia zaangażowali się mieszkańcy, lokalne firmy, władze miasta i sympatycy orkiestry. Koszty są duże: trzeba opłacić transport około 60-osobowej grupy, przewóz instrumentów, zakwaterowanie i wyżywienie. Dlatego od miesięcy trwały zbiórki, akcje po koncertach, działania sponsorów i internetowa zrzutka.

Jarosław Wojciechowski, dyrektor Centrum Kultury i Sztuki w Tczewie, podkreśla znaczenie orkiestry dla miasta. – Orkiestra jest muzyczną perłą naszego miasta. To świetni i utalentowani ludzie. Udział orkiestry w tym wydarzeniu to ważny sprawdzian umiejętności i okazja do reprezentowania miasta, ale i naszego kraju na międzynarodowej scenie – mówi.

W podobnym tonie wypowiada się Jan Skerka z działu marketingu CKiS w Tczewie. – Mówię wszystkim, że mistrzostwa bez mistrzów nie mogą się odbyć – uśmiecha się. – Bardzo cieszy nas jako instytucję oraz Orkiestrantów fakt, że pomoc napływa z każdej strony. Działa zrzutka online, sponsoring firm, zbiórki po koncertach, a nawet na parkrunie i w kościele. Dziś możemy już odetchnąć z ulgą i powiedzieć: jadą! Ale wciąż liczymy na Państwa wsparcie oraz trzymanie kciuków. Są tego warci – dodaje.

Sukces zaczyna się przed pierwszym werblem

Choć orkiestra jedzie do Meksyku z ambicją walki o jak najlepszy wynik, już sam udział w mistrzostwach świata jest wydarzeniem bez precedensu w historii zespołu. To nagroda za lata pracy, za regularne próby, za weekendy spędzane na występach, za cierpliwość rodziców i za energię młodych ludzi, którzy wybrali muzykę zamiast łatwiejszych dróg.

Magdalena Kubicka-Netka zwraca uwagę, że w tej historii ważny jest nie tylko sam rezultat. – Nawet jeżeli to nie będzie pierwsze miejsce, to już sam wyjazd i samo zorganizowanie i te wszystkie przygotowania to już będzie nasz sukces – podkreśla.

Trudno o lepsze podsumowanie. Bo choć konkursy mają medale, punktacje i miejsca na podium, w takich wyjazdach liczy się jeszcze coś więcej: doświadczenie, które zostaje na całe życie. Młodzi muzycy zobaczą, jak pracują orkiestry z innych krajów, poznają różne style, tradycje i rówieśników, których łączy ta sama pasja.

Źródło: Dobre Wiadomości

Dodaj komentarz