Austria otwiera posterunek policji w miejscu urodzenia Hitlera, by odstraszyć turystów o poglądach neonazistowskich
Dom urodzenia Hitlera w Braunau został posterunkiem policji. Austriackie władze chcą w ten sposób odebrać historycznie obciążonemu budynkowi atrakcyjność dla środowisk neonazistowskich i nadać mu nowe znaczenie. W miejscu kojarzonym z totalitaryzmem działają teraz instytucje odpowiedzialne za ochronę prawa, bezpieczeństwa oraz demokratycznego porządku.
Nowe centrum policji oficjalnie otwarto 22 lipca 2026 roku w Braunau am Inn w Górnej Austrii, tuż przy granicy z Niemcami. W przebudowanym obiekcie znalazły się miejscowy komisariat oraz komenda policji dla całego powiatu Braunau. Budynek, należący do państwa od 2017 roku, był gruntownie modernizowany od 2023 roku.
Decyzję poprzedziły wieloletnie dyskusje dotyczące sposobu wykorzystania nieruchomości. Władze chciały zachować pamięć o jej przeszłości, ale jednocześnie nie dopuścić, aby stała się miejscem pielgrzymek osób gloryfikujących nazizm. Po przebudowie obiekt ma funkcjonować jako zwykła instytucja publiczna, a nie pomnik poświęcony jego najbardziej znanemu dawnemu mieszkańcowi.
Policja ma odebrać budynkowi dawną symbolikę
Adolf Hitler urodził się 20 kwietnia 1889 roku w wynajmowanym mieszkaniu w centrum Braunau am Inn. Jego rodzina mieszkała tam zaledwie przez kilka pierwszych tygodni jego życia. Mimo tak krótkiego związku Hitlera z nieruchomością przez lata przyciągała ona osoby zainteresowane nazistowską symboliką.
Przed budynkiem pojawiali się ekstremiści składający kwiaty i wieńce w rocznicę urodzin przywódcy III Rzeszy. Niektórzy wykonywali także zakazane w Austrii nazistowskie pozdrowienie albo pozowali do prowokacyjnych zdjęć. Dla części mieszkańców podobne wizyty były powodem rosnącej frustracji.
Otwarcie centrum policyjnego ma zmienić sposób postrzegania tego miejsca. Austriackie władze liczą, że codzienna obecność funkcjonariuszy oraz włączenie budynku do normalnego działania administracji skutecznie zniechęcą skrajną prawicę do organizowania tam manifestacji.
– Dzisiejsza policja, nasza austriacka policja federalna, jest dokładnym przeciwieństwem symboliki związanej z tym miejscem. Nasza policja reprezentuje demokrację i praworządność – powiedział podczas uroczystości minister spraw wewnętrznych Gerhard Karner.
Minister określił otwarcie komisariatu jako rozpoczęcie nowego rozdziału. Podkreślił, że budynek staje się miejscem demokracji, praworządności i bezpieczeństwa, ale jego nowa funkcja nie ma oznaczać wymazania pamięci o historii.
Muzeum mogłoby przyciągać kolejnych ekstremistów
Los nieruchomości przez wiele lat budził w Austrii spory. Rozważano między innymi jej rozbiórkę, utworzenie muzeum, ponowne przeznaczenie na działalność społeczną albo wykorzystanie przez administrację publiczną.
Komisja ekspertów zaleciła, aby budynek służył celom społecznym, charytatywnym, urzędowym lub administracyjnym. Jej członkowie uznali, że muzeum mogłoby nieumyślnie zwiększyć zainteresowanie obiektem wśród prawicowych ekstremistów. Rozbiórka z kolei mogłaby zostać odebrana jako próba ukrycia niewygodnego fragmentu lokalnej historii.
Pod uwagę wzięto również fakt, że w ideologii skrajnej prawicy szczególne znaczenie przypisuje się miejscom narodzin i pochówku historycznych przywódców. Z tego powodu postanowiono zmienić wygląd oraz przeznaczenie budynku, zamiast tworzyć w nim ekspozycję bezpośrednio związaną z Hitlerem.
– Celem było niedopuszczenie do jakichkolwiek skojarzeń z Adolfem Hitlerem i odebranie temu miejscu otaczającej je aury – wyjaśnił Stephan Mlczoch, kierujący wydziałem historycznym austriackiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
Burmistrz Braunau Johannes Waidbacher ocenił, że mieszkańcy w większości zaakceptowali nowe przeznaczenie obiektu.
– Uważam, że mieszkańcy Braunau ogólnie to zaakceptowali i mogą z tym żyć – powiedział.
Jednocześnie zaznaczył, że dopiero przyszłość pokaże, czy rozwiązanie rzeczywiście zniechęci ekstremistów.
– Myślę, że nie jest to złe podejście, ale na odpowiedź, czy zadziała tak, jak wszyscy oczekujemy, będziemy musieli poczekać – dodał burmistrz.
Budynek przejęło państwo
Przez dziesięciolecia w nieruchomości działały instytucje niezwiązane z jej historycznym obciążeniem. Mieściła się tam między innymi placówka opiekująca się osobami z niepełnosprawnościami. Po jej wyprowadzce w 2011 roku obiekt pozostawał pusty.
Austriackie władze długo nie mogły dojść do porozumienia z prywatną właścicielką budynku w sprawie jego przyszłego wykorzystania. W 2017 roku nieruchomość została przymusowo przejęta przez państwo. Dwa lata później ogłoszono, że zostanie przebudowana na posterunek policji.
Modernizacja rozpoczęła się w 2023 roku i kosztowała około 20 mln euro. Zmieniono wygląd obiektu, starając się pozbawić go elementów mogących budzić zainteresowanie kolekcjonerów nazistowskich pamiątek. Gruz pozostały po remoncie wywieziono w nieujawnione miejsce, aby nie stał się przedmiotem kultu lub handlu.
Na jasnej elewacji umieszczono jedynie informację, że wewnątrz działa policja. Przed budynkiem nadal znajduje się kamień pochodzący z terenu byłego obozu koncentracyjnego Mauthausen.
– Za pokój, wolność i demokrację. Nigdy więcej faszyzmu. Miliony zabitych są dla nas przestrogą – głosi umieszczona na nim inskrypcja.
Nowa funkcja ma służyć mieszkańcom
W budynku będą pracować funkcjonariusze miejscowego komisariatu i komendy powiatowej. Jednym z ich zadań będzie zwalczanie przemytu narkotyków. Braunau leży w pobliżu niemieckiej granicy i znajduje się na trasie wykorzystywanej do przewożenia nielegalnych substancji.
Nowe wykorzystanie obiektu ma więc nie tylko wymiar symboliczny. Budynek będzie pełnił rzeczywistą funkcję związaną z ochroną mieszkańców, prowadzeniem postępowań oraz zapewnianiem bezpieczeństwa w całym powiecie. Oficjalnie został włączony do regularnego systemu administracyjnego i policyjnego.
Nie wszyscy popierają przyjęte rozwiązanie. Austriacki Komitet Mauthausen uważa, że samo ulokowanie policji może nie wystarczyć i postuluje mocniejsze zaakcentowanie zbrodni nazistowskich oraz odpowiedzialności Austrii za wydarzenia tego okresu.
– Każdego roku w miejscu pamięci obozu Mauthausen odbywa się uroczystość, podczas której mówimy: nigdy więcej. Tymczasem w Braunau mówią: zapomnijmy o tym jak najszybciej – stwierdził Robert Eiter z Komitetu Mauthausen oraz Sieci Przeciwko Rasizmowi i Prawicowemu Ekstremizmowi.
Jego zdaniem przebudowa budynku nie sprawi, że świat zapomni o jego historii ani całkowicie powstrzyma skrajnie prawicowych gości.
– Świat nie zapomni, gdzie urodził się najgorszy masowy morderca w historii. Wikipedia nie zmieni swoich wpisów – powiedział Robert Eiter.
Część mieszkańców ocenia jednak pomysł pozytywnie. Wskazują, że obecność policji może skuteczniej ograniczać organizowanie ekstremistycznych zgromadzeń.
– To świetny i dobry pomysł. Od czasu do czasu pojawiały się tam grupy neonazistów, a teraz to już historia – powiedział Thomas Spreitz, miejscowy pośrednik nieruchomości.
Władze Austrii przekonują, że nowa funkcja nie ma służyć zapomnieniu, lecz zmianie znaczenia budynku. Zamiast pozostawać pustą nieruchomością przyciągającą ekstremistów, będzie teraz wykorzystywany przez służbę publiczną. Zachowany kamień pamięci przypomina o ofiarach faszyzmu, a codzienna praca policji ma symbolizować wartości stojące po przeciwnej stronie niż nazistowski totalitaryzm.

