Świat produkuje coraz więcej czystej energii. Padł historyczny rekord

Rekordowy wzrost energii odnawialnej potwierdzają najnowsze dane Międzynarodowej Agencji Energii Odnawialnej. W 2024 roku światowa produkcja prądu ze źródeł odnawialnych zwiększyła się o 9,8 proc. – szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. OZE dostarczyły łącznie 9836 terawatogodzin energii elektrycznej i odpowiadały już za 31,7 proc. globalnej produkcji.

Raport „Renewable Energy Statistics 2026” pokazuje, że rozwój czystej energetyki coraz wyraźniej wyprzedza tradycyjne źródła. W tym samym okresie światowa produkcja energii elektrycznej ze źródeł nieodnawialnych wzrosła jedynie o 1,4 proc. Różnica między obydwoma wynikami obrazuje skalę zmian zachodzących w globalnym systemie energetycznym.

Najnowsze statystyki dotyczące produkcji obejmują 2024 rok, ponieważ zebranie i zweryfikowanie kompletnych danych ze wszystkich państw wymaga czasu. IRENA opublikowała je w lipcu 2026 roku wraz z informacjami o mocy elektrowni odnawialnych zainstalowanej do końca 2025 roku.

Odnawialne źródła zostawiły konkurencję daleko w tyle

Produkcja energii odnawialnej rosła ponad siedmiokrotnie szybciej niż wytwarzanie prądu z pozostałych źródeł. To nie tylko efekt budowy nowych instalacji. Znaczenie miały także coraz powszechniejsze wykorzystanie fotowoltaiki i energetyki wiatrowej, rozwój sieci oraz zwiększanie efektywności już działających elektrowni.

Największy wkład w światową produkcję energii odnawialnej miała Azja. W 2024 roku region wytworzył 4589 TWh takiego prądu, poprawiając wynik o 14,3 proc. Szczególnie szybko rozwijały się tam energetyka słoneczna i wiatrowa. Azja odpowiadała tym samym za blisko połowę całej energii odnawialnej wyprodukowanej na świecie.

Europa zajęła drugie miejsce z wynikiem 1758 TWh, wyższym o 7,2 proc. niż rok wcześniej. Wzrost napędzały przede wszystkim instalacje fotowoltaiczne oraz elektrownie wodne. Ameryka Północna wyprodukowała 1535 TWh energii odnawialnej, notując wzrost o 5,8 proc., natomiast Ameryka Południowa osiągnęła 1047 TWh i poprawiła rezultat o 2,9 proc.

Najwyższe tempo procentowe odnotował Bliski Wschód. Produkcja energii odnawialnej wzrosła tam o 17,3 proc., choć jej łączny poziom – 76 TWh – pozostaje znacznie niższy niż w największych regionach świata. Afryka wytworzyła 227 TWh, o 5,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Dane pokazują więc, że rozwój OZE obejmuje wszystkie kontynenty, ale jego skala nadal jest bardzo nierównomierna.

Słońce i wiatr napędzają energetyczną zmianę

Najnowsze zestawienie potwierdza dominującą rolę energetyki słonecznej i wiatrowej. To właśnie te technologie odpowiadają za większość nowych instalacji, ponieważ można je budować stosunkowo szybko i w bardzo różnej skali – od niewielkich paneli na dachach po ogromne farmy zaopatrujące całe regiony.

Rozwój był kontynuowany również w 2025 roku. Według danych IRENA globalna moc instalacji odnawialnych zwiększyła się w ciągu roku o rekordowe 693 GW. Na koniec 2025 roku osiągnęła około 5,2 TW, odpowiadając za 49,5 proc. całej mocy wytwórczej istniejącej na świecie. OZE stanowiły 85,7 proc. mocy wszystkich nowych elektrowni przyłączonych w tym okresie.

Szczegółowe zestawienie wskazuje, że samych instalacji fotowoltaicznych przybyło w 2025 roku około 511 GW. Moc energetyki wiatrowej zwiększyła się o kolejne 159 GW. Łącznie słońce i wiatr odpowiadały za niemal 97 proc. nowych mocy odnawialnych.

„Technologie są dostępne, a argumenty ekonomiczne są przekonujące” – podkreślił Francesco La Camera, dyrektor generalny IRENA. Zwrócił uwagę, że czysta energia może jednocześnie zwiększać bezpieczeństwo energetyczne, odporność gospodarek i ich konkurencyjność.

Znaczenie fotowoltaiki potwierdzają również dane Międzynarodowej Agencji Energetycznej. W 2025 roku światowa produkcja prądu ze słońca wzrosła o około 600 TWh, osiągając blisko 2700 TWh. Był to największy roczny przyrost produkcji odnotowany dla pojedynczego źródła energii, z pominięciem wyjątkowych okresów odbudowy gospodarki po globalnych kryzysach.

Rekord nie oznacza końca pracy

Najnowsze wyniki są powodem do optymizmu, ale IRENA podkreśla, że obecne tempo nadal nie wystarczy do osiągnięcia wszystkich międzynarodowych celów. Na konferencji COP28 państwa zobowiązały się do potrojenia globalnej mocy odnawialnych źródeł energii do 2030 roku. Oznaczałoby to przekroczenie poziomu 11 TW. Na koniec 2025 roku świat dysponował niespełna połową tej wartości.

Jeszcze większej zmiany wymagałaby realizacja proponowanego celu elektryfikacji 35 proc. końcowego zapotrzebowania na energię do 2035 roku. Według analizy IRENA udział odnawialnych źródeł w produkcji prądu musiałby wtedy wzrosnąć z 31,7 do około 78 proc. – czyli osiągnąć poziom blisko 2,5 raza wyższy od odnotowanego w 2024 roku.

„Globalna transformacja jest już nieodwracalna” – zaznaczył Simon Stiell, sekretarz wykonawczy Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. Dodał jednak, że rozwój czystej energetyki wciąż nie jest wystarczająco szybki ani równomierny, a państwa o słabszych możliwościach finansowych potrzebują większego wsparcia.

Wyzwaniem pozostaje także dostosowanie sieci przesyłowych i dystrybucyjnych do rosnącej produkcji zależnej od pogody. Potrzebne są magazyny energii, połączenia między regionami, elastyczne zarządzanie zapotrzebowaniem oraz źródła zdolne stabilizować system w okresach słabszego nasłonecznienia lub wiatru.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna prognozuje, że do 2030 roku światowa produkcja energii odnawialnej będzie zwiększać się średnio o około 1050 TWh rocznie. Ponad 600 TWh tego przyrostu ma przypadać na samą fotowoltaikę. Łączny udział odnawialnych źródeł i energetyki jądrowej w światowej produkcji prądu może do końca dekady osiągnąć 50 proc.

Rekordowe dane pokazują, że energia odnawialna nie jest już jedynie uzupełnieniem tradycyjnej energetyki. Staje się jednym z głównych filarów światowego systemu elektroenergetycznego. Szybsza rozbudowa sieci, magazynów i nowych instalacji może sprawić, że kolejne rekordy będą przynosiły nie tylko większą produkcję czystego prądu, lecz także bardziej stabilne ceny i większą niezależność energetyczną państw.

Źródło: cleantechnica.com

Dodaj komentarz