Europa oddycha coraz czystszym powietrzem. Wieloletnie działania przynoszą wymierne efekty

Jakość powietrza w Europie poprawia się, a emisje najważniejszych zanieczyszczeń od lat wykazują wyraźną tendencję spadkową. Najnowszy raport programu Copernicus potwierdza, że konsekwentna polityka środowiskowa, rozwój czystszych technologii oraz zmiany w przemyśle i transporcie zaczynają przynosić wymierne efekty. Choć nie wszystkie problemy zostały rozwiązane, ogólny kierunek zmian jest pozytywny.

Opublikowany pod koniec czerwca raport Copernicus Atmosphere Monitoring Service, czyli CAMS, przedstawia ocenę jakości powietrza w Europie w 2025 roku. Autorzy przeanalizowali między innymi poziomy ozonu przygruntowego, dwutlenku azotu oraz pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5. Wnioski wskazują, że dla większości substancji objętych unijnymi regulacjami długoterminowe trendy pozostają korzystne.

Poprawa nie jest efektem jednego przełomowego rozwiązania. To rezultat wielu lat wprowadzania ograniczeń emisji, modernizacji zakładów przemysłowych, wymiany źródeł ogrzewania, rozwoju odnawialnej energetyki i stosowania coraz czystszych pojazdów.

Emisje najważniejszych zanieczyszczeń systematycznie spadają

Od 2015 roku emisje tlenków siarki i tlenków azotu zmniejszały się w Unii Europejskiej przeciętnie o około 3–5 proc. rocznie. Największe zmiany odnotowano w przemyśle oraz transporcie drogowym, czyli sektorach, które przez wiele lat należały do głównych źródeł zanieczyszczenia powietrza.

W przemyśle emisje tlenków siarki spadły od 2015 roku o 59 proc., a tlenków azotu o 39 proc. Wyraźną poprawę widać także na drogach. Emisje tlenków azotu pochodzące z transportu zmniejszyły się o 40 proc., natomiast emisje drobnego pyłu PM2,5 spadły o 34 proc.

Tlenki siarki powstają przede wszystkim podczas spalania paliw zawierających siarkę. Mogą podrażniać układ oddechowy, przyczyniać się do powstawania drobnych cząstek pyłu i sprzyjać kwaśnym opadom. Z kolei tlenki azotu wpływają na drogi oddechowe, a także uczestniczą w reakcjach prowadzących do tworzenia ozonu przy powierzchni ziemi.

„Europa nadal odnotowuje stałe postępy w poprawie jakości powietrza dzięki konsekwentnym działaniom na rzecz ograniczania emisji z transportu, przemysłu, ogrzewania budynków mieszkalnych i innych kluczowych sektorów” – stwierdza dyrektor CAMS Laurence Rouil.

Dane Europejskiej Agencji Środowiska pokazują, że korzystna tendencja jest widoczna również w dłuższej perspektywie. W latach 2005–2024 emisje dwutlenku siarki w państwach Unii Europejskiej zmniejszyły się o 86 proc. Emisje tlenków azotu spadły o 54 proc., pyłu PM2,5 o 42 proc., pyłu PM10 o 39 proc., a tlenku węgla o 50 proc.

Gospodarka rośnie, a emisje maleją

Szczególnie pozytywnym zjawiskiem jest oddzielenie rozwoju gospodarczego od wzrostu zanieczyszczeń. W latach 2005–2024 łączny produkt krajowy brutto państw Unii Europejskiej zwiększył się o 49 proc., podczas gdy emisje większości analizowanych substancji wyraźnie zmalały. Oznacza to, że rozwój gospodarczy nie musi automatycznie prowadzić do pogarszania jakości powietrza.

Coraz większe znaczenie mają nowocześniejsze instalacje przemysłowe, bardziej efektywne wykorzystanie energii i stopniowe zastępowanie wysokoemisyjnych paliw czystszymi źródłami. Pomagają również zaostrzone normy dla samochodów, rozwój transportu publicznego oraz wzrost liczby pojazdów elektrycznych.

Najnowsze dane dotyczące realizacji unijnej dyrektywy o krajowych zobowiązaniach w zakresie redukcji emisji również przynoszą dobre wiadomości. W 2024 roku 21 państw członkowskich spełniało swoje zobowiązania na lata 2020–2029 w odniesieniu do wszystkich pięciu najważniejszych grup zanieczyszczeń. Sześć krajów nie osiągnęło wymaganych poziomów dla przynajmniej jednej substancji.

Największy postęp osiągnięto w ograniczaniu dwutlenku siarki. Aż 25 państw członkowskich spełniało już zobowiązania przewidziane na 2030 rok. Wolniej zmniejszają się natomiast emisje amoniaku, którego głównym źródłem w Unii Europejskiej pozostaje rolnictwo.

Inwestowanie w czystsze powietrze przynosi korzyści nie tylko zdrowotne i środowiskowe, lecz także finansowe. Według analizy przywołanej przez Europejską Agencję Środowiska każde euro przeznaczone na działania poprawiające jakość powietrza może przynieść od 4 do 13 euro korzyści, między innymi dzięki mniejszym wydatkom na leczenie i ograniczeniu absencji chorobowej.

Poprawa jest widoczna, ale cel nie został jeszcze osiągnięty

Autorzy raportów podkreślają, że korzystne dane nie oznaczają końca problemu. W nawet 20 proc. europejskich stacji pomiarowych nadal notowane są przekroczenia obecnych norm Unii Europejskiej. Najczęściej dotyczą one pyłu PM10, ozonu przygruntowego i benzo(a)pirenu.

Jeszcze większą skalę wyzwania pokazuje porównanie wyników z bardziej rygorystycznymi zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia. Ponad dziewięciu na dziesięciu mieszkańców europejskich miast jest narażonych na stężenia zanieczyszczeń przekraczające poziomy zalecane przez WHO. Nowe unijne standardy, które zaczną obowiązywać w 2030 roku, mają zbliżyć europejskie normy do wartości uznawanych za bezpieczniejsze dla zdrowia.

Szczególnym wyzwaniem pozostaje ozon przygruntowy. W przeciwieństwie do warstwy ozonowej chroniącej Ziemię przed promieniowaniem ultrafioletowym ozon znajdujący się blisko powierzchni jest zanieczyszczeniem szkodliwym dla ludzi, roślin i ekosystemów. Tworzy się między innymi podczas reakcji chemicznych zachodzących w silnym świetle słonecznym z udziałem tlenków azotu oraz lotnych związków organicznych.

Wysokie temperatury, intensywne nasłonecznienie i brak ruchu powietrza mogą sprzyjać powstawaniu podwyższonych stężeń ozonu. Raport CAMS wykazał, że takie epizody pojawiały się podczas fal upałów w czerwcu i sierpniu 2025 roku.

Na jakość powietrza wpływają również pożary. W sierpniu 2025 roku rozległe pożary na Półwyspie Iberyjskim doprowadziły do przekroczeń dobowych poziomów pyłu PM2,5 w części Hiszpanii i Portugalii. Dym przyczyniał się jednocześnie do wzrostu poziomu ozonu przygruntowego.

„Pożary w sierpniu 2025 roku pokazały, jak ściśle te niebezpieczne zjawiska są związane z jakością powietrza” – podkreślił Paul Hamer, główny autor raportu.

Czystsze powietrze jest osiągalnym celem

Najnowsze dane pokazują, że odpowiednio zaplanowane działania mogą przynieść trwałe rezultaty. Normy emisji, modernizacja przemysłu, czystsze systemy ogrzewania, rozwój transportu niskoemisyjnego i energetyki odnawialnej już teraz przekładają się na mniejszą ilość szkodliwych substancji w atmosferze.

Nowy ranking Europejskiej Agencji Środowiska obejmuje 761 miast i uwzględnia długoterminowe narażenie mieszkańców na pył PM2,5, dwutlenek azotu oraz ozon przygruntowy. Narzędzie ma ułatwiać porównywanie sytuacji w różnych częściach kontynentu i pomagać władzom w wyborze działań najlepiej dopasowanych do lokalnych problemów.

Europa nadal musi ograniczać zanieczyszczenia, szczególnie w regionach, gdzie normy są regularnie przekraczane. Dotychczasowe wyniki dowodzą jednak, że wieloletnia polityka ochrony powietrza działa. Emisje wielu groźnych substancji spadają, gospodarka może rozwijać się bez równoczesnego wzrostu zanieczyszczeń, a coraz więcej regionów zbliża się do bardziej wymagających standardów.

To dobra wiadomość nie tylko dla środowiska. Czystsze powietrze oznacza mniejsze ryzyko chorób, niższe koszty opieki zdrowotnej i lepszą jakość codziennego życia milionów Europejczyków.

Źródło: atmosphere.copernicus.eu

Dodaj komentarz