Z kopalni na turbiny. Blisko 60 górników zdobyło nowe kwalifikacje
Blisko 60 pracowników sektora górniczego zdobyło kwalifikacje potrzebne do pracy przy turbinach wiatrowych. Program „Wiatr – Kopalnia Możliwości” pokazuje, że transformacja energetyczna nie musi oznaczać wyłącznie końca pewnego etapu. Może być także początkiem nowej drogi zawodowej dla ludzi, którzy przez lata pracowali w jednych z najtrudniejszych warunków w polskiej gospodarce.
To jedna z tych wiadomości, które dobrze oddają sens sprawiedliwej transformacji. Za wielkimi zmianami w energetyce nie stoją tylko megawaty, strategie i daty zamykania kopalń. Stoją konkretni ludzie: górnicy, technicy, elektrycy, mechanicy, ratownicy, pracownicy utrzymania ruchu i ich rodziny. Jeśli Polska ma odchodzić od węgla w sposób odpowiedzialny, musi jednocześnie tworzyć nowe miejsca pracy dla tych, którzy przez dekady budowali bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Program „Wiatr – Kopalnia Możliwości” jest właśnie taką próbą. Od 2023 roku w kolejnych edycjach szkolił pracowników sektora wydobywczego do pracy w energetyce wiatrowej. Ostatnia, szósta tura kończy się 13 lipca. Po jej zakończeniu liczba uczestników z certyfikatami i kwalifikacjami technika turbin wiatrowych sięgnie blisko 60 osób.
Z przodka na wysokość turbiny
Symbolika tej zmiany jest mocna. Górnik, który przez lata pracował pod ziemią, może teraz wejść do branży, w której praca odbywa się wysoko nad ziemią, przy urządzeniach produkujących czystą energię z wiatru. Na pierwszy rzut oka to dwa zupełnie różne światy. W praktyce łączy je więcej, niż mogłoby się wydawać.
Energetyka wiatrowa potrzebuje ludzi zdyscyplinowanych, odpornych, technicznie przygotowanych i bardzo uważnych na bezpieczeństwo. To kompetencje, które w górnictwie są codziennością. Praca pod ziemią uczy procedur, współodpowiedzialności, szybkiej reakcji i szacunku dla ryzyka. Właśnie te cechy można przenieść do obsługi i serwisowania turbin.
Alicja Chilińska-Zawadzka, prezeska EDF power solutions Polska, podkreślała, że od początku programu ważne było założenie, iż „w centrum rozmowy o transformacji energetycznej musi być człowiek”. To zdanie dobrze wyznacza ton całej inicjatywy: technologia jest ważna, ale najważniejsze jest to, co dzieje się z ludźmi, którzy muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Szkolenie z teorią, praktyką i bezpieczeństwem
Program realizowany jest przez EDF power solutions Polska, Vulcan Training & Consultancy oraz Spółkę Restrukturyzacji Kopalń, która pomagała w rekrutacji uczestników. W każdej z sześciu edycji udział brały 10-osobowe grupy, co pozwalało na bardziej indywidualne podejście do kursantów.
Szkolenia obejmowały zarówno teorię, jak i praktykę. Uczestnicy poznawali środowisko pracy przy turbinach wiatrowych, procedury bezpieczeństwa, zasady pracy na wysokości, udzielanie pierwszej pomocy, ochronę przeciwpożarową, dźwiganie urządzeń, podstawy obsługi urządzeń elektrycznych oraz branżowe słownictwo w języku angielskim.
Kursy były prowadzone zgodnie z międzynarodowymi standardami Global Wind Organisation, a także z uwzględnieniem wytycznych Urzędu Dozoru Technicznego i Stowarzyszenia Elektryków Polskich. To istotne, bo praca przy turbinach wiatrowych wymaga nie tylko odwagi i sprawności, ale przede wszystkim certyfikowanych umiejętności.
Część absolwentów już znalazła zatrudnienie
Najbardziej budujący efekt programu jest bardzo konkretny: część uczestników wcześniejszych edycji znalazła już pracę w sektorze odnawialnych źródeł energii. To pokazuje, że nie chodzi wyłącznie o symboliczne szkolenie albo ładnie brzmiący projekt społeczny. Dla części osób udział w kursie stał się realnym krokiem do nowego zawodu.
Zainteresowanie programem było duże. W 2024 roku do trzeciej tury szkoleń zgłosiło się 160 osób, czyli szesnastu chętnych na jedno miejsce. To ważny sygnał: wielu pracowników sektora górniczego nie chce biernie czekać na zmiany. Szuka sposobu, by wykorzystać swoje doświadczenie w nowych branżach.
Właśnie tu kryje się pozytywny sens tej historii. Transformacja energetyczna bardzo często opisywana jest językiem strat, konfliktów i lęku. Program „Wiatr – Kopalnia Możliwości” pokazuje inną stronę: zmianę można zaprojektować tak, aby dawała ludziom narzędzia, kwalifikacje i poczucie wpływu na własną przyszłość.
Górnicze doświadczenie jako przewaga
Nie każdy, kto pracował w kopalni, od razu zostanie technikiem turbin wiatrowych. Nie każdy też będzie chciał takiej zmiany. Ale dla części osób to bardzo naturalny kierunek. W obu zawodach liczy się odpowiedzialność, technika, praca zespołowa i świadomość ryzyka.
Technik turbiny wiatrowej musi rozumieć systemy mechaniczne, elektryczne i hydrauliczne. Musi przestrzegać procedur, pracować w trudnych warunkach, reagować na awarie i dbać o bezpieczeństwo własne oraz zespołu. Dla wielu górników nie są to obce wymagania. Różni się otoczenie, ale zawodowy kręgosłup pozostaje podobny.
To dlatego przebranżowienie nie musi oznaczać przekreślenia wcześniejszego doświadczenia. Przeciwnie — może być jego nowym zastosowaniem. Górnik nie zaczyna od zera. Przynosi ze sobą dyscyplinę, praktyczną wiedzę techniczną i umiejętność pracy w środowisku, w którym nie ma miejsca na lekceważenie zasad.
Wiatr potrzebuje fachowców
Rozwój energetyki wiatrowej w Polsce oznacza rosnące zapotrzebowanie na specjalistów technicznych, serwisowych, środowiskowych, projektowych i operacyjnych. Same turbiny to tylko widoczna część sektora. W tle potrzebne są zespoły odpowiedzialne za montaż, przeglądy, diagnostykę, konserwację, bezpieczeństwo, logistykę i zarządzanie farmami.
Według raportu „Energetyka Wiatrowa w Polsce 2026” krajowy sektor wiatrowy wszedł w nowy etap. Moc lądowych farm przekroczyła 11 GW, a Polska przygotowuje się do uruchomienia pierwszych dużych projektów offshore. To oznacza, że kompetencje związane z turbinami wiatrowymi będą coraz bardziej poszukiwane.
W materiałach przywoływanych przez organizatorów programu pojawia się również prognoza, że rozwój samej morskiej energetyki wiatrowej w scenariuszu docelowym może wygenerować dla polskiej gospodarki około 346 mld zł wartości dodanej i ponad 102 tys. miejsc pracy. Warunkiem jest konsekwentne budowanie udziału polskich firm oraz pracowników w łańcuchu dostaw.
Sprawiedliwa transformacja w praktyce
O transformacji energetycznej mówi się w Polsce od lat. Często jednak brzmi ona abstrakcyjnie, zwłaszcza dla regionów, które przez dekady żyły z górnictwa. Dlatego tak ważne są projekty, które przekładają wielkie hasła na konkrety: szkolenie, certyfikat, rozmowę z pracodawcą, dzień praktyczny na farmie wiatrowej i pierwszą umowę o pracę w nowej branży.
Jarosław Wieszołek, prezes Spółki Restrukturyzacji Kopalń, zwracał uwagę, że dla wielu osób zmiana branży oznacza coś więcej niż sam kurs. To także „odzyskania poczucia bezpieczeństwa i wpływu na własną przyszłość zawodową”. W przypadku górników ten wymiar jest szczególnie istotny, bo praca w kopalni często była nie tylko zawodem, ale elementem tożsamości rodzin i całych miejscowości.
Dlatego sukces takich programów nie powinien być mierzony wyłącznie liczbą certyfikatów. Równie ważne jest to, czy uczestnicy czują, że ich dotychczasowe doświadczenie zostało potraktowane z szacunkiem, a nie uznane za zbędne w nowej gospodarce.
Mały program, duży znak zmiany
Blisko 60 osób to nie liczba, która sama rozwiąże problem transformacji rynku pracy w regionach górniczych. Ale ten projekt ma znaczenie większe niż jego skala. Pokazuje model działania, który można rozwijać: małe grupy, praktyczne kompetencje, współpraca z firmą z branży, partnerstwo z instytucją znającą środowisko górnicze i realna ścieżka do zatrudnienia.
To może być lekcja dla kolejnych inicjatyw. Gdy zamykają się jedne miejsca pracy, trzeba odpowiednio wcześnie otwierać inne. Nie dopiero wtedy, gdy ludzie zostaną bez perspektyw, ale wcześniej — wtedy, gdy mogą spokojnie przygotować się do zmiany i sprawdzić, czy nowa branża jest dla nich.
Energetyka odnawialna potrzebuje fachowców. Górnictwo ma ludzi przyzwyczajonych do trudnej, technicznej i odpowiedzialnej pracy. Połączenie tych dwóch faktów może być jednym z najbardziej rozsądnych sposobów przeprowadzenia polskiej transformacji.

