Naukowcy pokazali prosty sposób na upały. Wystarczy folia aluminiowa i taśma
W czasie coraz częstszych fal upałów naukowcy szukają sposobów chłodzenia, które nie wymagają drogiej klimatyzacji i nie zużywają prądu. Jeden z najciekawszych pomysłów brzmi zaskakująco prosto: folia aluminiowa i przezroczysta taśma klejąca. Z tych dwóch zwykłych przedmiotów można stworzyć powierzchnię, która pomaga oddawać ciepło w stronę chłodnej przestrzeni kosmicznej.
Na pierwszy rzut oka wygląda to jak domowy eksperyment, a nie technologia przyszłości. Tymczasem chodzi o zjawisko dobrze znane fizykom: pasywne chłodzenie radiacyjne. Każdy przedmiot oddaje część energii w postaci promieniowania podczerwonego. Jeśli materiał robi to w odpowiednim zakresie długości fal, część ciepła może „uciec” przez atmosferę Ziemi w przestrzeń kosmiczną.
To właśnie ten mechanizm wykorzystali badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Pokazali, że powierzchnia wykonana z folii aluminiowej i warstw przezroczystej taśmy może działać jak bardzo prosty, tani i łatwo dostępny materiał chłodzący. Nie jest to zamiennik klimatyzatora w mieszkaniu, ale inspirujący przykład, jak zwykłe materiały mogą pomagać w walce z przegrzewaniem.
Jak taśma i folia mogą chłodzić?
Folia aluminiowa pełni w tym układzie rolę odbijającą. Ogranicza pochłanianie promieniowania słonecznego i tworzy metaliczne tło dla warstwy taśmy. Taśma, choć przezroczysta dla naszego oka, ma interesujące właściwości w podczerwieni. Zawarte w niej tworzywo i klej potrafią emitować promieniowanie cieplne w zakresie, w którym atmosfera jest stosunkowo „przezroczysta”.
Naukowcy nazywają ten zakres oknem atmosferycznym. Mieści się ono mniej więcej między 8 a 13 mikrometrami. W uproszczeniu: ciepło wypromieniowane właśnie w tym paśmie ma większą szansę przejść przez atmosferę i zostać oddane w kierunku zimnej przestrzeni kosmicznej, zamiast wrócić do powierzchni Ziemi.
Dlatego w tym prostym rozwiązaniu najważniejsze nie jest to, że materiały są błyszczące albo tanie. Najważniejsze jest połączenie dwóch właściwości: odbijania światła słonecznego oraz skutecznego wypromieniowywania ciepła w odpowiednim zakresie podczerwieni.
Domowy pomysł z poważnego laboratorium
Badanie opisane w czasopiśmie „Journal of Photonics for Energy” pokazało, że taki układ może osiągać temperaturę niższą od temperatury otoczenia. W eksperymentach wersja z taśmą i folią aluminiową uzyskała nocą spadek o około 7 stopni Celsjusza poniżej temperatury powietrza. Przy zastosowaniu osłony ograniczającej wpływ konwekcji różnica sięgała nawet około 11 stopni.
W ciągu dnia zadanie jest trudniejsze, bo materiał musi jednocześnie radzić sobie ze słońcem. Badacze sprawdzali także wariant ze srebrzoną taśmą, który przy silnym nasłonecznieniu osiągał średnio około 2 stopni Celsjusza poniżej temperatury otoczenia. To nie brzmi jak cud, ale w świecie pasywnych technologii chłodzenia jest wynikiem wartym uwagi, zwłaszcza przy tak prostych materiałach.
Co ciekawe, przezroczysta taśma w pewnych warunkach wypadała lepiej niż zwykły biały papier. Papier dobrze odbija światło, ale taśma ma korzystniejszą selektywność w podczerwieni. To właśnie ta pozornie niewidoczna właściwość decyduje o tym, czy powierzchnia potrafi skutecznie oddawać ciepło.
Nie klimatyzator, ale ważna wskazówka
Warto od razu powiedzieć jasno: przyklejenie folii i taśmy nie zamieni mieszkania w chłodny pokój w środku fali upałów. To rozwiązanie działa najlepiej przy bezpośrednim widoku na niebo, na odpowiednio przygotowanej powierzchni i w konkretnych warunkach pogodowych. Duże znaczenie mają zachmurzenie, wilgotność, wiatr, nasłonecznienie i sposób zamontowania materiału.
Nie zmienia to jednak faktu, że odkrycie jest bardzo ciekawe. Pokazuje kierunek, w którym mogą rozwijać się tanie, pasywne technologie chłodzenia. Takie rozwiązania mogą w przyszłości wspierać budynki, dachy, urządzenia, czujniki, magazyny, instalacje solarne albo małe konstrukcje wymagające ochrony przed przegrzewaniem.
Największa zaleta jest oczywista: chłodzenie radiacyjne nie potrzebuje sprężarki, czynnika chłodniczego ani energii elektrycznej do samego procesu oddawania ciepła. Korzysta z praw fizyki, które działają cały czas. To szczególnie ważne w świecie, w którym rośnie zapotrzebowanie na klimatyzację, a wraz z nim zużycie energii.
Dlaczego to dobra wiadomość?
Fale upałów stają się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla miast. Nagrzewają się dachy, chodniki, elewacje, samochody i mieszkania. Najbardziej cierpią osoby starsze, dzieci, chorzy przewlekle i ci, którzy nie mają dostępu do klimatyzacji. Dlatego każda technologia, która może obniżyć temperaturę bez zwiększania rachunków za prąd, zasługuje na uwagę.
Pomysł z taśmą i folią jest ważny także dlatego, że odczarowuje naukę. Pokazuje, że przełomowe kierunki badań nie zawsze zaczynają się od drogich i niedostępnych materiałów. Czasem inspiracją może być coś, co mamy w kuchennej szufladzie albo w pudełku z narzędziami.
Naukowcy zaproponowali nawet, by taki prosty układ służył jako punkt odniesienia w kolejnych badaniach nad chłodzeniem radiacyjnym. Skoro taśma jest produktem masowym, łatwo dostępnym i powtarzalnym, może pomagać w porównywaniu nowych, bardziej zaawansowanych materiałów chłodzących.
Technologia, która wysyła ciepło w kosmos
Najbardziej poetycka część tej historii jest jednocześnie prawdziwa fizycznie. Materiał chłodzący oddaje energię w kierunku nieba, a część tego promieniowania przechodzi przez atmosferę i ucieka w kosmos. Nie ma tu magii. Jest promieniowanie cieplne, widmo podczerwieni i sprytne wykorzystanie okna atmosferycznego.
Dla zwykłego człowieka to może brzmieć abstrakcyjnie, ale efekt jest bardzo konkretny. Jeśli powierzchnia emituje więcej ciepła, niż pochłania z otoczenia i ze słońca, może stać się chłodniejsza od powietrza wokół niej. To właśnie ta zasada stoi za pasywnym chłodzeniem radiacyjnym.
Podobne badania są prowadzone na całym świecie. Naukowcy pracują nad specjalnymi farbami, foliami, membranami i powłokami, które odbijają światło słoneczne, a jednocześnie skutecznie emitują ciepło w podczerwieni. Taśma i folia aluminiowa są więc raczej prostym demonstratorem niż końcem drogi. Ale bardzo dobrze pokazują, o co w tej technologii chodzi.
Praktyczna ostrożność podczas upałów
Choć pomysł naukowców jest fascynujący, podczas prawdziwych upałów nie wolno zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Najważniejsze pozostają: picie wody, unikanie wysiłku w najgorętszej części dnia, zasłanianie okien przed słońcem, wietrzenie nocą i opieka nad osobami szczególnie narażonymi.
Światowa Organizacja Zdrowia przypomina, że w czasie upałów warto zamykać oraz zasłaniać okna w dzień, a otwierać je po zmroku, gdy powietrze jest chłodniejsze. Pomocne może być także zwilżanie skóry wodą oraz używanie wentylatorów, ale z zachowaniem rozsądku — przy bardzo wysokich temperaturach sam wentylator może nie wystarczyć.
Dlatego technologia z folią i taśmą nie powinna być przedstawiana jako cudowny sposób na przetrwanie fali upałów. Jest raczej znakiem, że proste, tanie i energooszczędne rozwiązania mogą stać się częścią większej odpowiedzi na coraz gorętszy świat.
Źródło: spiedigitallibrary.org

