Historyczny moment dla polskiej floty. ORP „Wicher” opuszcza stoczniową halę

To jeden z najważniejszych momentów dla polskiej Marynarki Wojennej od wielu lat. W Gdyni kończą się przygotowania do wodowania przyszłego ORP „Wicher” – pierwszej z trzech nowoczesnych fregat wielozadaniowych budowanych w ramach programu „Miecznik”. Blisko 140-metrowy okręt po raz pierwszy częściowo opuścił już ogromną halę produkcyjną PGZ Stoczni Wojennej, pokazując swoją niemal kompletną sylwetkę.

W środę 12 sierpnia zaplanowano uroczysty chrzest i nadanie jednostce imienia, natomiast dzień później ma nastąpić właściwe wodowanie na wodach Zatoki Gdańskiej. Po raz pierwszy od dziesięcioleci polska flota otrzyma okręt bojowy tej wielkości budowany w kraju z myślą o najważniejszych zadaniach na Bałtyku i w operacjach sojuszniczych.

Potężny kadłub Wichra wyjechał z hali

Pierwszy widok Wichra poza halą zrobił duże wrażenie. W niedzielę 9 sierpnia kadłub został częściowo wyprowadzony z Hali Kadłubowej PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Po zmroku konstrukcję podświetlono, a na części dziobowej pojawiło się godło w polskich barwach narodowych. Był to tak zwany roll-out, czyli jeden z etapów przygotowujących jednostkę do właściwego wodowania.

Skala przedsięwzięcia najlepiej widoczna jest w liczbach. Sam kadłub waży obecnie około 6000 ton. Aby przemieścić go z hali, wykorzystuje się specjalistyczne wielokołowe platformy samojezdne SPMT. Następnie konstrukcja trafi na półzanurzalną barkę BOA Barge 33 o długości 140 metrów.

Wodowanie nie będzie wyglądało jak klasyczne zsunięcie statku z pochylni. Barka z Wichrem zostanie wyholowana na Zatokę Gdańską, po czym zacznie być stopniowo i w kontrolowany sposób zanurzana. Kiedy jej pokład znajdzie się odpowiednio głęboko pod powierzchnią, kadłub fregaty po raz pierwszy zacznie samodzielnie unosić się na wodzie.

Stocznia określa transport tak dużej konstrukcji i jej kontrolowane opuszczenie na wodę jako jedną z najbardziej wymagających operacji inżynieryjnych realizowanych w polskim przemyśle okrętowym.

12 sierpnia chrzest, dzień później właściwe wodowanie

Ceremonia chrztu i nadania imienia została zaplanowana na 12 sierpnia o godz. 11.30 w PGZ Stoczni Wojennej w Gdyni. Udział zapowiedzieli między innymi przedstawiciele najwyższych władz państwowych oraz Marynarki Wojennej RP.

Sama operacja techniczna zakończy się jednak później. Jeżeli warunki pogodowe na to pozwolą, 13 sierpnia przyszły ORP „Wicher” po raz pierwszy znajdzie się na wodzie.

Nie oznacza to jeszcze zakończenia jego budowy. Okręt na obecnym etapie nie posiada własnego napędu i po sprawdzeniu szczelności kadłuba zostanie odholowany z powrotem do PGZ Stoczni Wojennej. Zacumuje przy nabrzeżu, gdzie rozpocznie się kolejny, długi etap montażu wyposażenia, systemów elektronicznych i uzbrojenia.

Do hali kadłubowej Wicher już jednak nie wróci. Wolna przestrzeń będzie potrzebna przy budowie kolejnej fregaty – przyszłego ORP „Burza”.

Blisko 140 metrów długości i 7000 ton wyporności

Nowe polskie fregaty będą największymi i najbardziej zaawansowanymi okrętami bojowymi budowanymi obecnie dla Marynarki Wojennej RP.

Każdy Miecznik będzie miał około 138 metrów długości i 20 metrów szerokości, a maksymalna wyporność po pełnym wyposażeniu ma wynosić około 7000 ton. Okręty będą mogły osiągać prędkość do 28 węzłów i dysponować zasięgiem około 8000 mil morskich.

Napęd będą zapewniały cztery silniki wysokoprężne pracujące w układzie CODAD i napędzające dwie śruby nastawne. Podstawowa załoga ma liczyć około 120 marynarzy, przy czym jednostki będą mogły zabrać dodatkowo około 60 osób personelu.

Fregaty powstają na bazie brytyjskiego projektu Arrowhead 140 firmy Babcock International, który został dostosowany do wymagań polskiej Marynarki Wojennej. Okręty mają być zdolne do wykrywania i zwalczania zagrożeń powietrznych, nawodnych oraz podwodnych, a także do ochrony szlaków morskich, baz i infrastruktury krytycznej.

Ich istotnym zadaniem będzie również obrona powietrzna od strony morza oraz udział w operacjach prowadzonych wspólnie z sojusznikami NATO.

Wicher, Burza i Huragan. Wszystkie trzy fregaty są już w budowie

Program „Miecznik” zakłada powstanie trzech okrętów: Wichra, Burzy i Huragana. Co ważne, prace nie ograniczają się już wyłącznie do pierwszej jednostki.

Wicher jest najbardziej zaawansowany i właśnie przechodzi etap wodowania. Przy Burzy trwa budowa kolejnych sekcji kadłuba – jej stępkę położono w grudniu 2025 roku. Z kolei 28 kwietnia 2026 roku symbolicznie rozpoczęto budowę trzeciej jednostki, Huragana, poprzez palenie pierwszych blach.

Oznacza to, że po raz pierwszy cały trzyokrętowy program znajduje się już fizycznie w realizacji.

Zakończenie programu i dostarczenie trzeciej fregaty Marynarce Wojennej planowane jest do końca 2031 roku. Wicher ma zostać przekazany do służby w 2029 roku.

Największy program okrętowy polskiej floty

Budowa Mieczników jest przedsięwzięciem znacznie większym niż same trzy okręty. Wartość kontraktu przekracza 15 mld zł, a w szczytowym okresie przy realizacji programu ma pracować ponad 2000 osób.

Aby przygotować się do produkcji tak dużych jednostek, PGZ Stocznia Wojenna przeszła rozbudowaną modernizację. Powstała między innymi hala integracji kadłubów o wysokości 46 metrów – najwyższy tego typu obiekt w Polsce. Inwestycje w sam potencjał produkcyjny stoczni przekroczyły 300 mln zł.

Program pozwala jednocześnie odbudowywać krajowe kompetencje w zakresie projektowania, budowy, integracji i późniejszego utrzymywania dużych okrętów bojowych. Konsorcjum PGZ-MIECZNIK tworzą Polska Grupa Zbrojeniowa oraz PGZ Stocznia Wojenna, a głównym partnerem zagranicznym jest brytyjski Babcock International.

Zdobywane podczas budowy doświadczenie ma pozostać w polskim przemyśle i może być wykorzystywane przy kolejnych programach okrętowych.

„Wicher” wraca do polskiej floty

Nazwa pierwszej fregaty również nie jest przypadkowa. Nawiązuje do przedwojennego ORP „Wicher”, jednego z pierwszych nowoczesnych okrętów bojowych II Rzeczypospolitej. Jednostka weszła do służby w 1930 roku, a jej bliźniaczym okrętem była ORP „Burza”.

We wrześniu 1939 roku Wicher pozostał na polskim wybrzeżu, gdy część najważniejszych jednostek udała się do Wielkiej Brytanii w ramach operacji „Peking”. Okręt walczył w obronie Wybrzeża i 3 września został zatopiony przez niemieckie lotnictwo w rejonie Helu.

Teraz, po wielu dekadach, imię Wicher ponownie pojawi się w składzie polskiej floty. Równie symboliczny jest powrót nazwy Burza, a trzeci okręt otrzyma nazwę Huragan.

Nowy rozdział dla polskiej Marynarki Wojennej

Sierpniowe wodowanie jest przede wszystkim widocznym dowodem, że program, który przez lata istniał na wizualizacjach i dokumentacji technicznej, przybrał już postać ogromnego, rzeczywistego okrętu.

Przed Wichrem pozostaje jeszcze wiele pracy – wyposażanie, integracja systemów, uruchamianie urządzeń, próby portowe i morskie oraz badania poprzedzające przekazanie jednostki Marynarce Wojennej. Plan zakłada rozpoczęcie służby pierwszego Miecznika w 2029 roku.

Jednak widok blisko 140-metrowego kadłuba opuszczającego halę w Gdyni jest momentem symbolicznym. Polska flota zbliża się do otrzymania trzech nowoczesnych fregat zdolnych do prowadzenia działań zarówno na Bałtyku, jak i znacznie dalej od własnych portów.

Wicher jest pierwszy. Za nim powstają już Burza i Huragan. A sierpień 2026 roku zapisuje się jako moment, w którym największy program okrętowy w historii polskiej Marynarki Wojennej po raz pierwszy dosłownie wychodzi na wodę.

 

Jarema Świt

Jarema Świt – autor i współtwórca treści publikowanych w serwisie Dobre Wiadomości. Zajmuje się przygotowywaniem i opracowywaniem materiałów dotyczących wydarzeń z Polski i ze świata, ze szczególnym uwzględnieniem tematów pokazujących pozytywne zmiany, ciekawe inicjatywy, osiągnięcia ludzi oraz rozwój nauki, technologii i społeczeństwa. W swoich publikacjach podejmuje między innymi tematykę naukową, technologiczną, społeczną, ekologiczną i przyrodniczą. Interesują go również historie niezwykłych ludzi, lokalne inicjatywy, nowe rozwiązania oraz wydarzenia, które mogą mieć pozytywny wpływ na życie ludzi i ich otoczenie. Jako współtwórca treści Dobrych Wiadomości uczestniczy w wyszukiwaniu tematów, analizowaniu dostępnych materiałów oraz przygotowywaniu publikacji w formie przystępnej dla szerokiego grona odbiorców. W pracy nad tekstami stawia na zrozumiały język, zachowanie kontekstu opisywanych wydarzeń oraz przedstawianie informacji bez niepotrzebnego epatowania sensacją. Szczególne miejsce w jego publikacjach zajmują historie, które często pozostają w cieniu największych wydarzeń medialnych, mimo że pokazują rzeczywisty postęp, zaangażowanie ludzi lub rozwiązania ważnych problemów. Na łamach Dobrych Wiadomości Jarema Świt współtworzy materiały dotyczące zarówno wydarzeń krajowych, jak i interesujących wiadomości z zagranicy, przybliżając je polskim czytelnikom i umieszczając w zrozumiałym kontekście. Obszary tematyczne: Polska i świat, nauka, technologie, przyroda i zwierzęta, ekologia, inicjatywy społeczne, ciekawe osiągnięcia oraz inspirujące historie.

Jarema Świt has 7600 posts and counting. See all posts by Jarema Świt

Dodaj komentarz