Ukraina przywraca dziką przyrodę mimo wojny. Kulany znów biegają po stepie
Ukraina przywraca dziką przyrodę mimo trwającej wojny. Na stepach w obwodzie odeskim ponownie pojawiają się kulany, jelenie, koniki polskie i inne duże zwierzęta roślinożerne. Ich obecność pomaga ograniczać pożary, poprawiać stan gleby i odbudowywać ekosystemy, które przez dziesięciolecia były przekształcane przez intensywne rolnictwo.
Wiosną 2022 roku pracownicy organizacji Rewilding Ukraine obserwowali przez lornetki stado kulanów wypuszczonych wcześniej na Step Tarutyński. Po wyjątkowo trudnej zimie chcieli sprawdzić, czy zwierzęta przetrwały i przystosowały się do nowego otoczenia. Wśród wysokich traw dostrzegli małe źrebię podążające za matką. Był to pierwszy kulan urodzony na wolności na tym obszarze od około 200 lat.
W kraju doświadczającym codziennych skutków wojny narodziny jednego zwierzęcia mogłyby wydawać się niewielkim wydarzeniem. Dla przyrodników stały się jednak dowodem, że przywrócone gatunki dobrze czują się na stepie i zaczynają tworzyć samodzielną populację.
– „To oznacza, że przywrócone gatunki dobrze czują się w tym regionie i mogą się tutaj zadomowić” – powiedział Mychajło Nesterenko, szef Rewilding Ukraine.
Kulany wracają na ukraiński step
Projekt odtwarzania naturalnego krajobrazu w południowo-zachodniej części obwodu odeskiego rozwijany jest od 2017 roku. Jednym z miejsc objętych działaniami jest teren w pobliżu miejscowości Weseła Dołyna, której nazwa oznacza „szczęśliwą dolinę”. Rewilding Ukraine pracuje tam nad odtworzeniem około 600 hektarów dawniej zaoranych muraw.
W okolice Delty Dunaju i Stepu Tarutyńskiego przywrócono między innymi 35 kulanów, 63 koniki polskie, 20 jeleni szlachetnych, 30 danieli, 20 bawołów wodnych i 10 koni huculskich. W przedsięwzięciu uczestniczą również lokalni mieszkańcy, którzy pomagają obserwować zwierzęta i kontrolować stan odradzającej się roślinności.
Jedną z takich osób jest Petro Hramatik, były przedstawiciel władz Wesełej Dołyny i wolontariusz Rewilding Ukraine. Brał udział w wypuszczaniu zwierząt, a obecnie regularnie odwiedza step, aby sprawdzać kondycję stad oraz zachodzące w krajobrazie zmiany.
– „Naprawdę kocham przyrodę i czuję głęboką więź z tym krajobrazem” – powiedział Petro Hramatik.
Najważniejszym zadaniem kulanów nie jest jednak samo przyciąganie uwagi ludzi. Zwierzęta pełnią funkcję naturalnych gospodarzy stepu. Przemieszczając się, zjadając trawy i młode pędy oraz nawożąc ziemię, zapobiegają zarastaniu otwartych terenów i tworzą warunki sprzyjające wielu innym gatunkom.
– „Naturalny wypas kulanów bardzo pozytywnie wpływa na step. Ograniczają nadmiar suchej roślinności, tworzą bardziej zróżnicowaną strukturę roślin i otwierają przestrzeń dla powrotu różnych gatunków” – wyjaśnił Hramatik.
Zwierzęta pomagają ograniczać pożary
Step Tarutyński był niegdyś rozległym ekosystemem trawiastym rozwijającym się na wyjątkowo żyznych czarnoziemach. Żyły tam liczne duże zwierzęta roślinożerne, gryzonie oraz dziesiątki gatunków traw i roślin kwitnących odpornych na suszę. Od XIX wieku znaczną część obszaru zaczęto jednak przekształcać w pola zbóż i słoneczników, winnice oraz pastwiska dla zwierząt gospodarskich.
Po ograniczeniu działalności rolniczej część ziemi pozostawała bez użytkowania, ale naturalny ekosystem nie odrodził się automatycznie. Nagromadzenie suchej roślinności sprawiło, że teren stał się szczególnie podatny na pożary. Ryzyko zwiększają obecnie również susze, upały oraz wybuchy min i niewybuchów.
Wypas dzikich zwierząt zmniejsza ilość łatwopalnej materii i przerywa zwarte pasy suchej roślinności, którymi ogień mógłby szybko rozprzestrzeniać się po stepie.
– „Dlatego kulany są tak ważne. Kontrolują roślinność i zmniejszają ryzyko pożarów” – podkreślił Petro Hramatik.
Zwierzęta mają również wpływ na glebę. Pozostawiana przez nie materia organiczna stopniowo poprawia jej strukturę. Zdrowsza ziemia lepiej zatrzymuje wodę, jest mniej podatna na ugniatanie i skuteczniej pochłania deszcz, zamiast pozwalać mu szybko spływać po powierzchni.
Badania i obserwacje satelitarne prowadzone przy wsparciu Endangered Landscapes & Seascapes Programme wskazują, że powrót bawołów wodnych i koników polskich ogranicza nadmiernie zwartą roślinność, a jednocześnie zwiększa różnorodność roślin. Na terenach zamieszkiwanych przez kilka gatunków dużych roślinożerców odnotowano także większe odkładanie węgla niż na obszarach pozbawionych takich zwierząt.
Delta Dunaju odzyskuje naturalny rytm
Renaturyzacja nie ogranicza się do Stepu Tarutyńskiego. Rewilding Ukraine i Rewilding Europe prowadzą działania również w Delcie Dunaju – ogromnym układzie rzek, jezior, trzcinowisk, wysp, lasów, wydm i nadmorskich lagun znajdujących się na terenie Ukrainy i Rumunii. Jest to największy obszar podmokły tego rodzaju w Europie i jedno z najbogatszych przyrodniczo miejsc na kontynencie.
Przez lata naturalne przepływy wody były ograniczane przez tamy, groble i kanały zbudowane w ramach intensywnego zarządzania terenem. Przyrodnicy usuwają obecnie przestarzałe przeszkody, ponownie łączą jeziora z Dunajem i odtwarzają miejsca, w których ryby mogą odbywać tarło. W ramach projektu usunięto dziesięć niepotrzebnych tam, a od 2019 roku odtworzono siedem obszarów podmokłych o łącznej powierzchni przekraczającej 18 tys. hektarów i przywrócono połączenia na około 20 kilometrach sieci rzecznej.
Powrót naturalnych przepływów zaczyna przynosić widoczne rezultaty. Poprawia się jakość wody, odbudowują się populacje ryb, a odtworzone szlaki migracyjne pozwalają rodzimym gatunkom ponownie docierać między Dunajem a jego rozlewiskami.
Prace kontynuowane są także w 2026 roku. Na ponad 80 hektarach zdegradowanego Stepu Tarutyńskiego przygotowano glebę i wysiano mieszanki traw oparte na metodach opracowanych przez naukowców z rezerwatu biosfery Askania Nowa. Badacze porównują kilka sposobów odbudowy roślinności, aby wybrać rozwiązania, które mogą w przyszłości pomóc również podczas powojennej rekonstrukcji innych ukraińskich stepów.
Przyroda ma wspierać także mieszkańców
Działania Rewilding Ukraine mają znaczenie nie tylko dla zwierząt i roślin. Zdrowe mokradła pomagają zatrzymywać wodę, ograniczać skutki susz i powodzi oraz zwiększać odporność lokalnych społeczności na zmiany klimatu. Odbudowana przyroda może stać się również podstawą turystyki i nowych miejsc pracy.
– „Odtwarzanie przyrody jest ważne także dla społeczności. Mokradła pomagają ludziom przystosować się do zmian klimatu, a zdrowy ekosystem otwiera również możliwości rozwoju działalności opartej na przyrodzie, takiej jak turystyka” – powiedział Mychajło Nesterenko.
W pobliżu Stepu Tarutyńskiego rozwijana jest infrastruktura przyszłego ekoparku. Planowane są trasy wycieczkowe, wycieczki z przewodnikami, wieże widokowe i ukrycia umożliwiające obserwowanie zwierząt. Obiekty mają być gotowe na moment, w którym po zakończeniu wojny turyści będą mogli bezpiecznie wrócić do regionu.
– „Mam nadzieję i oczekuję, że praca Rewilding Europe dostarczy mapy drogowej, wzorca odbudowy tego obszaru i rozwoju lokalnej gospodarki. Wokół Dunaju istnieją ogromne perspektywy dla gospodarki opartej na przyrodzie” – powiedział David Thomas, dyrektor Endangered Landscapes & Seascapes Programme.
Kontakt z odradzającą się przyrodą wykorzystywany jest także jako forma wsparcia dla ukraińskich weteranów oraz ich rodzin. W ramach programu „Nature for Veterans” uczestnicy odwiedzają Deltę Dunaju, obserwują bawoły wodne i koniki, poznają działania przyrodników oraz spędzają czas z dala od codziennych obciążeń. Organizatorzy podkreślają, że pobyt na łonie natury, wspólna aktywność i odpoczynek mogą sprzyjać ograniczeniu stresu oraz poprawie samopoczucia.
– „Nigdy nie zapomnę głosów jednej z grup, kiedy po raz pierwszy zobaczyła bawoły wodne i koniki w delcie. Zrozumiałem, że przebywanie w dzikiej przyrodzie pozwoliło im zapomnieć o problemach, a po wyjeździe mogli zabrać ze sobą poczucie nadziei i spokoju” – mówił Oleg Diakow z Rewilding Ukraine.
Inwestycja w spokojniejszą przyszłość
Wojna poważnie utrudnia pracę przyrodników. Dostęp do części obszarów jest ograniczony, nie wszystkie stada można regularnie obserwować, a dryfujące miny morskie oraz niewybuchy stanowią bezpośrednie zagrożenie dla ludzi, zwierząt i siedlisk. Mimo tych przeszkód działania są kontynuowane wszędzie tam, gdzie pozwalają na to warunki bezpieczeństwa.
Dzikie zwierzęta nie czekają na zakończenie konfliktu. Kulany zakładają rodziny, duże roślinożerne zwierzęta zmieniają strukturę roślinności, a w odtworzonych mokradłach ponownie pojawiają się ryby i ptaki. Każdy taki proces pokazuje, że natura potrafi wykorzystać stworzoną jej szansę.
– „To, co robimy, jest inwestycją w przyszłość. Nasze działania na rzecz renaturyzacji Delty Dunaju pokazują, że ukraińska przyroda jest równie odporna jak ukraiński naród, a jedno zależy od drugiego. Jestem przekonany, że obie strony odrodzą się po zakończeniu wojny” – podkreślił Mychajło Nesterenko.
Historia Stepu Tarutyńskiego i Delty Dunaju nie jest jedynie opowieścią o ochronie kilku gatunków. To przygotowanie fundamentów pod przyszłość, w której odbudowa Ukrainy będzie oznaczać również odnowienie rzek, mokradeł, lasów i stepów. Powrót kulanów po dwóch stuleciach pokazuje, że nawet w najtrudniejszych warunkach przyroda nie rezygnuje z odzyskiwania utraconej przestrzeni.
Źródło: perspective-daily.de

