Lasy wróciły bez wielkiego planu. Naukowcy mówią o niezwykłej odbudowie

Odbudowa lasów w Nowej Anglii jest uznawana przez część naukowców za jedno z najbardziej niezwykłych odrodzeń przyrody w historii. Obszary, które po przybyciu europejskich osadników zostały niemal całkowicie pozbawione drzew, z czasem ponownie pokryły się lasami. Nie stało się to dzięki wielkiemu państwowemu programowi, lecz przede wszystkim dlatego, że porzucone grunty rolne pozostawiono naturze.

Historia tego procesu została przypomniana podczas obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Dla przyrodników jubileusz stał się okazją do zwrócenia uwagi na skalę przemian, jakie przez ostatnie stulecia zaszły w północno-wschodniej części kraju.

Kiedy europejscy osadnicy zaczęli zasiedlać tereny dzisiejszych Stanów Zjednoczonych, wycinali rozległe połacie lasów, aby uzyskać ziemię pod uprawy i hodowlę. Szczególnie mocno zmienił się krajobraz Massachusetts. Według niektórych szacunków w pewnym okresie aż 90 proc. powierzchni tego stanu mogło być pozbawione lasów.

Podobny proces dotknął całą Nową Anglię, gdzie straty szacowano nawet na 80 proc. Dawne kompleksy leśne ustępowały polom, pastwiskom, zabudowaniom i drogom. Przez dziesięciolecia krajobraz regionu wyglądał zupełnie inaczej niż obecnie.

Rolnicy wyjechali, a lasy zaczęły wracać

Sytuacja zaczęła zmieniać się w połowie XIX wieku. Wielu mieszkańców porzucało gospodarstwa i przenosiło się dalej w głąb kontynentu, gdzie dostępne były większe i bardziej urodzajne tereny rolnicze.

Opuszczone pola przestały być regularnie uprawiane, koszone i wypasane. W pierwszej kolejności pojawiły się na nich trawy, krzewy oraz młode drzewa. Z czasem roślinność stawała się coraz gęstsza, a kolejne pokolenia drzew stopniowo odtwarzały leśny krajobraz.

Proces przebiegał bez jednego, centralnie opracowanego planu. Nie był również efektem masowego sadzenia drzew na całym obszarze. W wielu miejscach wystarczyło zaprzestać intensywnego użytkowania ziemi, aby naturalne mechanizmy odnowy zaczęły działać.

Nasiona były przenoszone przez wiatr i zwierzęta, a młode drzewa zajmowały kolejne fragmenty dawnych gospodarstw. W ciągu dziesięcioleci porzucone pola zamieniały się najpierw w zarośla, a następnie w dojrzałe lasy.

Massachusetts znów jest w dużej części zalesione

Zmiana jest szczególnie widoczna w Massachusetts. Stan, który według niektórych historycznych ocen utracił nawet 90 proc. swoich lasów, obecnie ma być zalesiony w około 60 proc.

Oznacza to, że drzewa ponownie zajęły znaczną część terenów przekształconych wcześniej przez człowieka. Dzisiejszy zielony krajobraz może sprawiać wrażenie niezmiennego, choć w rzeczywistości wiele tamtejszych lasów wyrosło na gruntach, które jeszcze kilka pokoleń wcześniej były polami uprawnymi i pastwiskami.

Bill Moomaw, ceniony naukowiec wizytujący w amerykańskim Woodwell Climate Research Center, uważa ten proces za zjawisko o wyjątkowej skali.

– Odrodzenie lasów w północno-wschodniej części Stanów Zjednoczonych, a szczególnie w Nowej Anglii, jest największą odbudową lasów w historii świata – powiedział w rozmowie z publicznym radiem PRX.

Naukowiec zwrócił uwagę, że lasy odzyskały przestrzeń głównie dlatego, że człowiek przestał intensywnie wykorzystywać dawne tereny rolne.

– Wszystko to wydarzyło się dzięki temu, co nazywam łagodnym zaniedbaniem. Nie było żadnego planu, po prostu porzucono grunty rolne. To niezwykłe, co wydarzyło się w ciągu ostatnich stu lat – dodał Bill Moomaw.

Przyroda pokazała zdolność do samodzielnej regeneracji

Historia Nowej Anglii pokazuje, że ekosystemy mogą odzyskiwać utracone tereny, gdy presja człowieka zostaje ograniczona. W tym przypadku kluczowe znaczenie miał czas oraz pozostawienie przestrzeni naturalnym procesom.

Nie oznacza to, że każdy zdegradowany obszar na świecie może odrodzić się w identyczny sposób. Warunki przyrodnicze, dostępność nasion, stan gleby oraz skala wcześniejszych zniszczeń mogą być bardzo różne. Przykład północno-wschodnich Stanów Zjednoczonych pokazuje jednak, że aktywna ingerencja nie zawsze jest jedyną drogą do odbudowy środowiska.

Czasami skutecznym rozwiązaniem może być powstrzymanie dalszego niszczenia i umożliwienie roślinności naturalnego powrotu. W Nowej Anglii proces ten trwał przez wiele dziesięcioleci, ale jego rezultaty są widoczne na ogromnym obszarze.

Dawne pola i pastwiska znów stały się siedliskiem drzew, roślin oraz zwierząt. Lasy poprawiają również zdolność gleby do zatrzymywania wody i wychwytują dwutlenek węgla z atmosfery. Ich powrót zmienił więc nie tylko wygląd krajobrazu, lecz także sposób funkcjonowania całych lokalnych ekosystemów.

Odbudowa lasów w Nowej Anglii jest przypomnieniem, że skutki działalności człowieka nie zawsze muszą być nieodwracalne. Gdy dawne gospodarstwa opustoszały, natura stopniowo odzyskała pozostawioną przestrzeń. Proces trwał wiele lat, ale doprowadził do ponownego zazielenienia regionu, który wcześniej utracił zdecydowaną większość swoich lasów.

Źródło: loe.org

Dodaj komentarz