ONZ przyjęła nową mapę świata. Afryka przestanie wyglądać jak Grenlandia
Zgromadzenie Ogólne ONZ zagłosowało w piątek, 4 września 2026 roku, za przyjęciem nowej, sprawiedliwszej mapy świata – odwzorowania Equal Earth, które ma stopniowo zastępować powszechnie znaną projekcję Merkatora. To symboliczny, ale realny krok w stronę poprawienia sposobu, w jaki od ponad 450 lat postrzegamy proporcje kontynentów.
Za rezolucją opowiedziało się aż 164 państwa członkowskie, w tym Nigeria, Togo, Ghana, Maroko i ponad pięćdziesiąt innych krajów afrykańskich, a także Niemcy, Francja, Turcja i Wielka Brytania. Od głosu wstrzymały się Węgry, Izrael, Japonia, Pakistan, Korea Południowa i Wenezuela, natomiast przeciw zagłosowały Stany Zjednoczone. Rezolucję zgłosiło Togo, niemal rok po tym, jak ideę poparła Unia Afrykańska, w której imieniu wypowiedziały się wszystkie 55 państw członkowskich w ramach kampanii #CorrectTheMap.
Problem, który ma rozwiązać nowa mapa, dotyczy powszechnie stosowanej od 1569 roku projekcji Merkatora – stworzonej pierwotnie z myślą o żegludze morskiej, ale wciąż obecnej w atlasach, podręcznikach szkolnych i serwisach internetowych. Ta metoda odwzorowania kuli ziemskiej na płaskiej mapie sprawia, że im dalej od równika, tym bardziej powiększone wydają się lądy – w efekcie Afryka na typowej mapie świata wygląda na mniej więcej tak dużą jak Grenlandia, choć w rzeczywistości jest od niej około czternaście razy większa. Nowa, opracowana w 2018 roku przez Bojana Šavriča, Toma Pattersona i Bernharda Jenny’ego projekcja Equal Earth zachowuje natomiast rzeczywiste proporcje powierzchni poszczególnych krajów i kontynentów.


Togijski minister spraw zagranicznych Robert Dussey nie ma wątpliwości, że to coś więcej niż spór kartografów. „Mapa nigdy nie jest neutralna. Kształtuje sposób postrzegania świata, wpływa na to, jak rozumiane jest miejsce ludów i kontynentów w świecie…” – mówił, opisując zarazem, że wieloletnie posługiwanie się projekcją Merkatora wywołało „trwałe skutki poznawcze, edukacyjne, kulturowe, geopolityczne i społeczno-gospodarcze”, pomniejszając w globalnej percepcji znaczenie Afryki. Jak dodawał, chodzi przy tym o coś znacznie prostszego, niż mogłoby się wydawać: „Afryka nie prosi o preferencyjne traktowanie. Afryka prosi o to, by jej rzeczywistość, aspiracje i wkład w system międzynarodowy zostały należycie uwzględnione.”
Poparcie dla zmiany wyraziła też Francja – szef francuskiej dyplomacji Jean-Noël Barrot zapowiedział, że jego kraj zamierza „zrezygnować z projekcji Merkatora na rzecz przedstawień mapy” wierniej oddających rzeczywiste powierzchnie państw.
Rezolucja ONZ ma charakter niewiążący, nie oznacza więc automatycznej wymiany map w szkołach czy serwisach internetowych na całym świecie. Może jednak realnie wpłynąć na to, jak w kolejnych latach będą aktualizowane programy nauczania oraz platformy technologiczne – wśród nich wymienia się między innymi Mapy Google – które od dekad opierają się właśnie na projekcji Merkatora. Kampanię #CorrectTheMap, wspieraną też przez UNESCO, poparła dotąd petycja na Change.org z ponad jedenastoma tysiącami podpisów, a kolejnym krokiem ma być wydarzenie zaplanowane na pierwszy kwartał 2027 roku w Lomé, stolicy Togo, poświęcone praktycznemu wdrażaniu nowego standardu.
Trudno o lepszy przykład na to, że drobna – wydawałoby się – zmiana w sposobie przedstawiania świata może mieć realne znaczenie dla tego, jak miliardy ludzi postrzegają miejsce poszczególnych kontynentów w globalnej układance.
Źródła: Premium Times Nigeria, Newsweek




