Turkmenistan zaczyna łatać gigantyczne wycieki metanu. ONZ mówi o przełomie
Jeszcze kilka lat temu Turkmenistan uchodził za najgorszego na świecie sprawcę tak zwanych superwycieków metanu – gazu, który krótkoterminowo ociepla klimat nawet 80 razy mocniej niż dwutlenek węgla i odpowiada dziś za około jedną czwartą globalnego ocieplenia. Teraz, po latach nacisków i satelitarnej kontroli ze strony ONZ, kraj zaczął naprawiać swoją infrastrukturę naftowo-gazową – i robi to skuteczniej niż niejeden znacznie bogatszy sąsiad.
Za wykrywaniem wycieków stoi system Methane Alert and Response System, w skrócie MARS – uruchomiony w 2022 roku przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Ochrony Środowiska (UNEP), korzystający z danych ponad trzydziestu instrumentów satelitarnych krążących wokół Ziemi. To właśnie MARS namierza pióropusze metanu unoszące się nad polami gazowymi, powiadamia operatorów instalacji o wykrytym problemie, a następnie sprawdza, czy emisje faktycznie ustają. Sam Turkmenistan otrzymał w ciągu ostatniego roku aż 192 takie alerty – więcej niż jakikolwiek inny kraj na świecie.
Skala problemu rzeczywiście była ogromna. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy do Turkmenistanu należały trzy z sześciu największych wycieków wykrytych na świecie oraz dziewięć z pięćdziesięciu największych. Jednak to, co wyróżnia dziś ten kraj, to reakcja – Turkmenistan odpowiedział na około jedną piątą otrzymanych alertów, przekazując dane z terenu i plany napraw. Dla porównania, Stany Zjednoczone dostały 138 alertów i nie zareagowały na żaden z nich, podobnie jak Rosja, Iran czy Chiny, które nie naprawiły ani jednego zgłoszonego wycieku.
Efekty tej współpracy widać już na papierze. Do tej pory naprawiono osiem dużych wycieków, uszczelniając skorodowane rurociągi, wadliwe odwierty i niesprawne pochodnie gazowe. Pierwszą naprawę – uszkodzonego odwiertu – potwierdzono w listopadzie 2024 roku. W lutym 2026 roku zatrzymano dwa wycieki na polu gazowym Dowletabad, a najnowszy przypadek, dotyczący skorodowanego rurociągu w prowincji Lebap, potwierdzono w marcu tego roku.


Meghan Demeter, kierująca programem MARS w ramach Międzynarodowego Obserwatorium Emisji Metanu UNEP, nie kryje zadowolenia z tempa zmian: „These mitigation cases are a proof point of what can be done with satellite data, especially in situations like Turkmenistan.” Zastrzega jednak, że to dopiero początek drogi: „There’s also a lot more sources in Turkmenistan that need to be addressed.”
Warto pamiętać, skąd ta historia się zaczęła. To właśnie dziennikarskie śledztwo z 2023 roku ujawniło, że Turkmenistan ma na swoim terytorium więcej superemiterów metanu niż jakikolwiek inny kraj świata, a emisje z dwóch głównych pól paliwowych w 2022 roku miały większy wpływ na klimat niż całoroczne emisje dwutlenku węgla Wielkiej Brytanii. Zamiast zignorować te doniesienia, władze w Aszchabadzie w grudniu 2023 roku przystąpiły do globalnego porozumienia Global Methane Pledge, zobowiązując się do redukcji emisji metanu o co najmniej 30 procent do 2030 roku względem poziomu z 2020 roku.
Nury Jumashov, wiceminister ochrony środowiska Turkmenistanu, prowadzi obecnie rozmowy z organizacją Clean Air Task Force na temat regulacji dotyczących metanu oraz standardów, jakich Unia Europejska będzie wymagać od importowanego gazu. To nieprzypadkowe – od 2027 roku unijni importerzy będą musieli wykazać, że kupowany gaz spełnia unijne standardy monitorowania metanu, a do 2030 roku wejdą w życie konkretne progi maksymalnej emisyjności. Dla kraju, który wciąż liczy na nowe rynki zbytu dla swoich ogromnych złóż gazu, uszczelnienie infrastruktury to nie tylko gest wobec klimatu, ale i praktyczna inwestycja w przyszłość eksportu.
W skali globalnej system MARS doprowadził już do uszczelnienia 43 wycieków na całym świecie – wśród krajów, które poszły w ślady Turkmenistanu, jest choćby Kazachstan, gdzie po 38 alertach naprawiono osiem nieszczelności. To pokazuje, że satelitarne monitorowanie zaczyna realnie zmieniać zachowanie nawet największych producentów paliw kopalnych, a jawność danych – zamiast wstydliwie ukrywanego problemu – staje się narzędziem, które popycha rządy do działania.
Droga przed Turkmenistanem jest wciąż długa, a osiem naprawionych wycieków to ułamek tego, co system MARS wykrył w ostatnich latach. Trudno jednak nie docenić kierunku, w którym zmierza ten kraj – z pozycji największego na świecie źródła metanowych superwycieków, w stronę realnych, potwierdzonych napraw i międzynarodowej współpracy. Jeśli tempo napraw utrzyma się w kolejnych miesiącach, Turkmenistan może stać się przykładem tego, jak satelitarna przejrzystość i konsekwentna dyplomacja klimatyczna potrafią zmienić zachowanie nawet najbardziej opornych graczy na rynku energetycznym.
Źródła:
Breakthrough’ as Turkmenistan starts fixing ‘mindboggling’ methane mega-leaks
Turkmenistan Methane Emissions Under Scrutiny After 192 UN Alerts
Turkmenistan begins fixing methane mega-leaks after years of scrutiny & criticism




