Słoneczne ogrody nadziei: jak Zimbabwe radzi sobie z suszą dzięki energii ze słońca
Poranek w wiosce Chitiyo
W górzystej, wschodniej części Zimbabwe, niedaleko miasta Mutare, każdego poranka Berita Numbi rusza w to samo miejsce – do swojej działki w przydomowym ogrodzie społecznościowym. Podlewa warzywa rosnące na wyniesionych grządkach, choć jeszcze kilka lat temu o tej porze roku byłoby to niemożliwe. Rzeki w jej okolicy mają charakter sezonowy i zimą po prostu wysychają. Dziś jednak, dzięki instalacji solarnej zasilającej lokalną studnię głębinową, woda płynie tu przez cały rok.
Ogród nosi nazwę Mutekwatekwa i korzysta z niego wspólnie 50 rolniczych rodzin, które od 2023 roku uprawiają tu pomidory, cebulę, groch oraz drzewa owocowe. „Nie musimy się już martwić o wodę” – mówi 32-letnia Numbi, która w tej rolniczej społeczności mieszka od urodzenia. To zdanie, choć proste, doskonale oddaje skalę zmiany, jaka dokonała się w życiu mieszkańców wioski.
Susza, która wraca co roku
Zimbabwe od dekady zmaga się z coraz częstszymi suszami, których nasilenie wiąże się ze zmianami klimatu. Ostatnia, wyjątkowo dotkliwa fala suszy związana ze zjawiskiem El Niño uderzyła w kraj pod koniec 2023 roku, prowadząc do masowych strat w uprawach i poważnych niedoborów żywności. Rząd ogłosił wówczas stan klęski żywiołowej. Meteorolodzy ostrzegają, że kolejna susza wywołana El Niño może pojawić się w sezonie rolniczym 2026–2027 – tym mocniej doceniana jest więc odporność, jaką dają lokalnym społecznościom właśnie takie inicjatywy jak ogród w Chitiyo.
Jak działa solarna studnia
Sekret tkwi w prostocie rozwiązania. Panele słoneczne zasilają pompę, która czerpie wodę z odwiertu i doprowadza ją systemem rur bezpośrednio do grządek. Nie trzeba więc czekać na deszcz ani liczyć na wysychające strumienie – energia słoneczna, której w tej części Afryki nie brakuje, pracuje niezależnie od kaprysów pogody. Aby zabezpieczyć się na wypadek awarii, mieszkańcy wioski opłacają polisę ubezpieczeniową – 320 dolarów rocznie – dzięki której firma ubezpieczeniowa naprawi instalację, jeśli coś się zepsuje.
Ogród, który daje więcej niż warzywa
Zanim rolnicy przystąpili do uprawy, przeszli odpowiednie szkolenia. Winnet Samu, 28-letnia matka czwórki dzieci, opowiada, że brała udział w zajęciach poświęconych hodowli zwierząt, drobiu i rolnictwu, ale ostatecznie zdecydowała się właśnie na ogród. Dla wielu takich jak ona to nie tylko źródło warzyw na własny stół, ale i realny dochód – nadwyżki plonów trafiają na sprzedaż do sąsiadów oraz na pobliski targ w Mutare. Numbi przyznaje, że w czasach suszy pieniądze ze sprzedaży warzyw pozwalają jej kupić kukurydzę i sorgo, gdy zawodzą uprawy przy domu.
Głos ekspertki: dlaczego to działa
Delilah Takawira, dyrektorka krajowa organizacji Care Zimbabwe, która wspierała powstanie ogrodu w Mutekwatekwa, podkreśla, że tego typu ogrody odżywcze okazują się jedną z najskuteczniejszych dróg do zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego na terenach zagrożonych suszą. „Rozwiązują problem, który podważa rolnictwo oparte na deszczu, czyli dostęp do wody” – mówi. Jak dodaje, ogrody oparte na odwiertach solarnych, małych zbiornikach wodnych, źródłach i systemach nawadniania kropelkowego pozwalają uzyskiwać bogate w składniki odżywcze warzywa przez cały rok, również w porach suchych, kiedy świeżych produktów zwykle brakuje.
Dobry przykład, który się rozprzestrzenia
Sukces przekonuje kolejnych rolników do pójścia tą samą drogą. Numbi opowiada, że sama planuje teraz założyć podobną, solarną instalację na własnym gospodarstwie, inspirowana tym, czego nauczyła się w Mutekwatekwa. „Staram się powtórzyć na swoim polu to, czego się tu nauczyłam” – mówi z przekonaniem.
Jak zauważa Takawira, ogród to dziś dla wielu kobiet i rodzin coś więcej niż tylko źródło pożywienia i pieniędzy – to również furtka do lokalnych finansów społecznościowych i większej samodzielności ekonomicznej. „Właśnie ta wielowarstwowość buduje prawdziwą odporność” – podsumowuje. Historia mieszkańców Chitiyo pokazuje, że nawet w obliczu coraz trudniejszego klimatu, proste i dostępne technologie potrafią realnie odmienić codzienność całych społeczności.
Źródło: RFI

