Znalazł korzeń wart 53 tys. zł. Oto dlaczego ta roślina jest droższa niż złoto

W górach Korei Południowej Hong Daesik natknął się na coś, co w świecie roślin można porównać do znalezienia diamentu. W zalesionych zboczach regionu Suncheon odkrył dziko rosnący żeń-szeń, wart ponad 20 milionów wonów, czyli około 53 tysięcy złotych.

To prawdziwa rzadkość – bo naturalnie rosnący żeń-szeń niemal wyginął, a jego cena dziś przewyższa wartość złota.

Roślina cenniejsza niż złoto

Żeń-szeń od wieków uznawany jest w Azji za roślinę o niemal magicznych właściwościach – ma dodawać energii, wydłużać życie i wzmacniać odporność. Jednak tylko nieliczne okazy rosnące w naturalnym środowisku osiągają astronomiczne ceny.

Podczas gdy uprawiany żeń-szeń można kupić za kilkadziesiąt dolarów, dziki żeń-szeń potrafi kosztować setki tysięcy złotych. Cena zależy przede wszystkim od wieku korzenia i jego pochodzenia.

– To wspaniały okaz. Naturalny żeń-szeń, który sam przetrwał w górach – mówi z dumą Hong Daesik, poszukiwacz i hodowca z 28-letnim doświadczeniem.

Tylko 1 na 10 przetrwa

Daesik od lat zajmuje się uprawą tzw. imitowanego dzikiego żeń-szenia – rośliny, którą sadzi w naturalnych górskich warunkach, by jak najbardziej przypominała dziką formę.

Jednak to trudna i ryzykowna praca:

– Przez 30 lat wysiałem tysiące nasion, a przetrwało zaledwie dziesięć procent. Żeń-szeń jest bardzo wrażliwy – potrzebuje cienia, chłodu i suchego powietrza. Każdy upał, nadmiar wilgoci czy choroba może zniszczyć całą uprawę – tłumaczy Daesik.

Do tego dochodzą… krety i dzikie szczury, które kopią tunele i zjadają korzenie. W efekcie, by zebrać choć kilka dojrzałych roślin, potrzeba aż ośmiu lat cierpliwości.

Wiek ma znaczenie

Zbiory odbywają się po minimum ośmiu latach, ale prawdziwą wartość żeń-szeń osiąga dopiero po kilkunastu.

8-letni korzeń – ok. 100 tys. wonów (266 zł)
15-letni – 150 tys. wonów (400 zł)
20-letni – 200 tys. wonów (530 zł)

Najdroższe, dziko rosnące egzemplarze, kosztują nawet 100–200 mln wonów, czyli nawet pół miliona złotych.

– Wiek i naturalne pochodzenie wpływają na zawartość ginsenozydów – związków bioaktywnych, którym przypisuje się właściwości wzmacniające i lecznicze – wyjaśnia sprzedawca żeń-szenia Hong Junghee.

Między tradycją a nauką

Nie wszystkie przypisywane żeń-szeniowi właściwości zostały potwierdzone naukowo. Niektóre badania wskazują, że roślina może łagodzić zmęczenie, poprawiać pamięć i koncentrację, inne natomiast podkreślają, że efekty nie różnią się znacząco od placebo.

Jedno jest pewne – popyt na żeń-szeń rośnie na całym świecie. Z tego powodu od 2011 roku w Korei Południowej imitowany dziki żeń-szeń uznany jest za specjalny produkt leśny i objęty rządową kontrolą jakości.

Symbol harmonii z naturą

Dziki żeń-szeń to dziś nie tylko surowiec farmaceutyczny, ale i symbol szacunku do natury. Każdy korzeń, który przetrwa w dzikich górach, jest świadectwem równowagi między człowiekiem a środowiskiem.

Hong Daesik przyznaje, że nie chodzi tylko o pieniądze:

– Największą satysfakcję daje mi świadomość, że udało się coś ocalić. Że w górach wciąż rośnie żeń-szeń – taki, jak setki lat temu.

 

Dodaj komentarz