Szczeciński ogród z nagrodą w paryskim konkursie
To miejsce, które miało być tylko fragmentem natury na obrzeżach miasta, a stało się dziełem sztuki. Ogród zaprojektowany przez szczecińskiego architekta Wiktora Kłyka zdobył nagrodę w prestiżowym konkursie DNA Paris Design Awards w kategorii „ogród prywatny”.
„Idea od razu spodobała się klientom i ze szkiców bardzo szybko przeszliśmy do realizacji. To prywatny azyl położony w Szczecinie, niedostępny dla publiczności” – opowiada autor projektu.
Od pustyni do oazy
Jeszcze kilka lat temu na tej działce nie było nic – tylko piasek i kilka starych sosen. To właśnie one podpowiedziały kierunek projektu. Kłyk postanowił stworzyć przestrzeń, która będzie kontynuacją natury, a nie próbą jej ujarzmienia.
– Wybrałem rośliny, które potrafią przetrwać w lokalnych, trudnych warunkach – tłumaczy projektant.
Wśród nich znalazły się m.in. śmiałek darniowy, sesleria jesienna, rozplenica japońska, wrzos pospolity i lawenda pośrednia. Gęste nasadzenia miały powstrzymać inwazyjne trawy, a przy okazji stworzyć naturalną barierę ochronną.
Na terenie posesji powstało także wrzosowisko, które często odwiedzają sarny – znak, że ogród wtopił się w otaczającą przyrodę.

Zainspirowany Puszczą Bukową i Lasem Arkońskim
Inspiracją były wąwozy Puszczy Bukowej i Lasu Arkońskiego, przez które przepływają strumienie. W ogrodzie ich echo stanowi potok zamknięty w stalowych kaskadach, zaprojektowany wspólnie z właścicielem działki – specjalistą od konstrukcji ze stali.
– Po wielu próbach i makietach udało się uzyskać charakterystyczny, miękki dźwięk spadającej wody, typowy dla nizinnych potoków – opowiada Kłyk.
W projekcie dominuje stal kortenowska, której rdzawa patyna nadaje naturalny charakter. Wykonano z niej bramę, palenisko, drewutnię i totemy. Ścieżki wyłożono granitowymi płytami, a tarasy – drewnem egzotycznym. Wszystko połączono z surową elegancją i spokojem miejsca.

Sztuka i natura w jednym rytmie
Nagroda DNA Paris Design Awards to jedno z najbardziej rozpoznawalnych wyróżnień w świecie designu i architektury krajobrazu. Konkurs organizowany przez Farmani Group promuje twórców z całego świata, którzy łączą estetykę z funkcjonalnością.
Dla Wiktora Kłyka to zwieńczenie kilkunastu lat pracy i pasji:
– Jako nastolatek w szczecińskim liceum plastycznym rzeźbiłem i projektowałem meble, ale brakowało mi dynamiki. Natura wprowadza tę nieprzewidywalność, która mnie fascynuje – mówi.
Ukończył architekturę krajobrazu na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym i od 15 lat tworzy przestrzenie, które – jak sam mówi – „łączą sztukę, przyrodę i człowieka”.
– Architektura krajobrazu to nie tylko akt twórczy. To także dialog z klientem, miejscem i kulturą. Ta mieszanka daje mi paliwo do pracy każdego dnia – podkreśla.

Mały ogród, wielka idea
Projekt Kłyka udowadnia, że zrównoważony design nie wymaga monumentalnych form. Wystarczy wrażliwość i zrozumienie natury.
Szczeciński ogród – cichy, harmonijny, wtopiony w las – stał się symbolem nowoczesnego podejścia do architektury krajobrazu, w której piękno i funkcjonalność rosną razem.

