Dolly Parton rozdała dzieciom ponad 325 mln książek. Tak wygląda jej niezwykłe dziedzictwo
Świat zapamięta Dolly Parton jako autorkę „Jolene” i „I Will Always Love You”, jedną z największych gwiazd muzyki country i artystkę, której piosenki przetrwały kilka pokoleń. Po jej śmierci 25 sierpnia 2026 roku coraz częściej przypominany jest jednak drugi rozdział jej historii. Być może równie ważny jak muzyczna kariera: dziesięciolecia pomocy dzieciom, rodzinom dotkniętym katastrofami, szpitalom i naukowcom.
Największy z jej projektów zaczął się bardzo skromnie. Dolly Parton chciała, aby dzieci z rodzin podobnych do tej, w której sama dorastała, miały w domu książki. Tak w 1995 roku powstała Imagination Library. Według oficjalnych danych programu do czerwca 2026 roku wysłano już ponad 325 milionów bezpłatnych książek, a każdego miesiąca do dzieci trafiało ich ponad 3,5 miliona.
I właśnie ta liczba najlepiej pokazuje skalę jej działalności. Nie chodziło o jedną głośną darowiznę czy okazjonalną akcję charytatywną. Parton stworzyła system, który działa od ponad 30 lat i dociera do kolejnych pokoleń.
Wszystko zaczęło się od ojca, który nie potrafił czytać
Dolly Parton dorastała w ubogiej rodzinie w górach Tennessee jako jedno z dwanaściorga dzieci. Jej ojciec Robert Lee Parton był człowiekiem pracowitym i przedsiębiorczym, ale nigdy nie nauczył się dobrze czytać ani pisać.
To właśnie jego doświadczenie stało się bezpośrednią inspiracją do stworzenia Imagination Library.
Program początkowo działał wyłącznie w rodzinnym hrabstwie Sevier. Idea była bardzo prosta: każde zapisane dziecko miało otrzymywać co miesiąc bezpłatną książkę pocztą – od narodzin aż do ukończenia pięciu lat. Rodzice nie musieli spełniać kryterium dochodowego ani udowadniać, że potrzebują pomocy.
Książka przychodziła bezpośrednio do dziecka, z jego nazwiskiem na przesyłce.
Z lokalnego projektu inicjatywa rozrosła się na całe Stany Zjednoczone, a później również Kanadę, Wielką Brytanię, Australię i Irlandię. W 2018 roku Parton przekazała stumilionową książkę Bibliotece Kongresu. Pięć lat później licznik przekroczył 200 milionów. W czerwcu 2026 roku było ich już ponad 325 milionów.
Badania dotyczące programu wskazują jednocześnie na poprawę nawyków wspólnego czytania w rodzinach, rozwój wczesnych kompetencji językowych i lepsze przygotowanie dzieci do rozpoczęcia edukacji.
Dla Parton szczególne znaczenie miało jednak coś bardziej osobistego.
– Mój tata uwielbiał, kiedy dzieci nazywały mnie „Panią od książek”. Znaczyło to dla niego więcej niż fakt, że zostałam gwiazdą – wspominała.
Pożary zniszczyły domy. Dolly Parton postanowiła po prostu dać ludziom pieniądze
Jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów jej podejścia do pomagania były pożary, które w listopadzie 2016 roku spustoszyły okolice Great Smoky Mountains i Gatlinburga – region, w którym dorastała.
Parton powołała wtedy My People Fund.
Pomysł był niezwykle konkretny. Rodziny, które straciły podstawowe miejsce zamieszkania, otrzymywały po 1000 dolarów miesięcznie przez sześć miesięcy. Pieniądze nie były bonami na określone produkty. Poszkodowani sami decydowali, czego najbardziej potrzebują.
Ostatecznie fundusz przekazał rodzinom dotkniętym pożarem ponad 12 mln dolarów.
Ten sposób pomocy dobrze pokazuje filozofię Parton. Zamiast zakładać, że organizatorzy lepiej wiedzą, czy rodzina potrzebuje jedzenia, ubrania, zapłacenia rachunków czy wynajęcia mieszkania, pozostawiano decyzję osobom, które właśnie straciły dom.
Po latach podobnie reagowała na kolejne katastrofy.
Po huraganie Helene w 2024 roku Dolly Parton przekazała milion dolarów z własnych środków, a jej firmy dołożyły kolejny milion na pomoc mieszkańcom Tennessee i Karoliny Północnej.
Milion dolarów, który trafił do badań nad COVID-19
Jedna z najsłynniejszych darowizn Parton początkowo wcale nie wyglądała jak coś, o czym będzie mówił cały świat.
Wiosną 2020 roku przekazała milion dolarów Vanderbilt University Medical Center na badania nad COVID-19.
Pieniądze utworzyły Dolly Parton COVID-19 Research Fund. Zespół Vanderbilt wykorzystał je m.in. do prac, które odegrały rolę na wczesnym etapie badań związanych z odpowiedzią immunologiczną wywoływaną przez szczepionkę mRNA-1273 firmy Moderna.
Vanderbilt później oficjalnie potwierdzał, że finansowanie Parton wsparło istotne etapy prowadzonych badań. Nie oznacza to oczywiście, że piosenkarka „sfinansowała szczepionkę Moderny”, jak czasami upraszczano tę historię. Jej pieniądze były jednym ze źródeł finansowania pracy naukowej prowadzonej przez zespół Vanderbilt.
Dwa lata później Parton przekazała tej samej uczelni kolejny milion dolarów – tym razem na badania nad chorobami zakaźnymi u dzieci. Naukowcy zajmowali się m.in. infekcjami wirusowymi i bakteryjnymi, antybiotykoopornością oraz zakażeniami występującymi u dzieci leczonych onkologicznie.
Jeszcze na początku 2026 roku, obchodząc 80. urodziny, Parton wykorzystała premierę nowej wersji „Light of a Clear Blue Morning” do zbierania środków na badania nad nowotworami dziecięcymi w Monroe Carell Jr. Children’s Hospital przy Vanderbilt.
Zanim pojawiły się miliony książek, chciała zatrzymać dzieci w szkołach
Imagination Library nie była pierwszym edukacyjnym projektem Dolly Parton.
Dollywood Foundation powstała jeszcze w 1988 roku. Fundacja koncentrowała się początkowo przede wszystkim na rodzinnych stronach artystki w Tennessee. Jednym z problemów regionu był wysoki odsetek młodych ludzi rezygnujących z nauki.
Parton zaczęła więc finansować stypendia i programy zachęcające uczniów do ukończenia szkoły. Do dziś fundacja co roku przyznaje wybranym absolwentom szkół średnich z Sevier County stypendia po 15 tys. dolarów.
Z czasem zakres pomocy się rozszerzał.
W 2007 roku Parton pomogła zebrać milion dolarów na rozwój oddziału położniczego lokalnego szpitala. W efekcie utworzono Dolly Parton Center for Women’s Services, zwiększając możliwości opieki nad kobietami i rodzinami w regionie.
Wiele z najbardziej znanych przedsięwzięć artystki miało więc wspólny mianownik: zaczynały się w miejscu, z którego pochodziła.
Sukces nie oznaczał odcięcia się od rodzinnych stron
To jeden z ciekawszych elementów historii Dolly Parton.
Wiele gwiazd po osiągnięciu światowej kariery przenosi się do największych miast i pozostawia miejsce dzieciństwa daleko za sobą. Parton zrobiła odwrotnie.
Właśnie w Tennessee rozwijała Dollywood, fundację i programy społeczne. W efekcie działalność związana z jej nazwiskiem stała się również ważnym elementem lokalnej gospodarki.
Associated Press podaje, że Dollywood i związana z nim turystyka pomogły przekształcić Pigeon Forge i okoliczne miejscowości w jeden z najważniejszych kierunków turystycznych w regionie. Sam kompleks stał się największym pracodawcą w Sevier County.
Parton potrafiła więc połączyć działalność biznesową z czymś, co konsekwentnie robiła przez całe życie: reinwestowaniem części sukcesu w społeczność, z której pochodziła.
Pomagała bez tworzenia wokół siebie wizerunku „wielkiej filantropki”
Dolly Parton oczywiście wiedziała, że jej nazwisko może przyciągać uwagę i pieniądze. Wykorzystywała to wielokrotnie.
Jednocześnie część jej darowizn przez lata nie była szeroko nagłaśniana.
Po jej śmierci Associated Press i Reuters przypomniały przykłady pomocy związanej ze szkołami, szpitalami, ochroną zwierząt, pomocą po katastrofach i projektami społecznymi, o których część opinii publicznej wcześniej praktycznie nie wiedziała.
W 2022 roku otrzymała Carnegie Medal of Philanthropy – jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień przyznawanych za działalność dobroczynną.
Sama Parton konsekwentnie przedstawiała tę działalność znacznie prościej.
– Moim marzeniem było uszczęśliwić w tym życiu tak wielu ludzi, jak tylko potrafię – mówiła.
Nie próbowała przy tym stworzyć jednej ogromnej fundacji zajmującej się każdym problemem świata. Jej działalność była znacznie bardziej osobista: książki, bo jej ojciec nie umiał czytać; pomoc po pożarze, bo płonęły jej rodzinne strony; badania medyczne, bo znała lekarza prowadzącego ważne prace; wsparcie dla dzieci, bo sama wiedziała, jak wygląda dorastanie w rodzinie, która nie ma wiele.
Największy projekt będzie działał dalej
Śmierć Dolly Parton nie oznacza końca Imagination Library.
Program ma własną strukturę, partnerów lokalnych w pięciu państwach oraz Dollywood Foundation, która odpowiada za jego organizację. Rodzina artystki poprosiła, aby osoby chcące uczcić jej pamięć wspierały właśnie Imagination Library.
To symboliczne zakończenie pewnego etapu.
Program rozpoczął się w 1995 roku od nieco ponad 1700 książek w pierwszym zamówieniu. W 2016 roku przekroczył milion wysyłanych egzemplarzy miesięcznie. W 2022 roku były to już dwa miliony. W czerwcu 2026 roku – ponad 3,5 miliona miesięcznie.
Łącznie jeszcze za życia Parton liczba przekazanych książek przekroczyła 325 milionów, a według najnowszych relacji po jej śmierci program miał już za sobą ponad 330 milionów wysłanych egzemplarzy.
Trudno znaleźć bardziej namacalny pomnik.
Nie jest nim budynek z nazwiskiem piosenkarki na fasadzie. Są nim miliony niewielkich domowych biblioteczek rozsianych po pięciu krajach.
Dziedzictwo znacznie większe niż katalog przebojów
Dolly Parton sprzedała ponad 100 milionów płyt, napisała tysiące piosenek i stworzyła utwory, które na trwałe weszły do historii muzyki popularnej.
Ale jej działalność charytatywna pokazuje coś, co nie zawsze pojawia się w historii największych gwiazd.
Sukces finansowy nie był dla niej końcem drogi.
Stał się narzędziem.
Za pieniądze zarobione na muzyce i biznesie można było wysłać książkę dziecku. Pomóc rodzinie, której spłonął dom. Sfinansować badania lekarzy. Rozbudować szpital. Dać młodemu człowiekowi stypendium.
To właśnie dlatego po śmierci „królowej country” obok „Jolene” i „I Will Always Love You” tak często pojawia się nazwa Imagination Library.
Piosenki pozostaną w radiu i serwisach streamingowych.
Ale gdzieś w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii czy Irlandii również w przyszłym miesiącu kolejne dziecko znajdzie w skrzynce książkę.
I prawdopodobnie właśnie taki rodzaj dziedzictwa Dolly Parton uznałaby za największy sukces.

