Żołnierze pożegnali wakacje krwią. Terytorialsi z Lublina i Dęblina zebrali ponad 62 litry w dwa dni
Ostatni weekend wakacji żołnierze 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej postanowili spędzić inaczej niż większość z nas — oddając to, czego nie da się kupić ani wyprodukować. Podczas trzech akcji w Lublinie i Dęblinie blisko 140 dawców zebrało łącznie ponad 62 litry krwi.
Piknik rodzinny zaczął się od krwiobusu
Akcja ruszyła w sobotę, przy okazji III Rodzinnego Pikniku 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na miejsce przyjechał krwiobus, do którego krew mogli oddać zarówno żołnierze, jak i uczestnicy pikniku — rodzinna impreza stała się więc też okazją do zrobienia czegoś dobrego dla zupełnie obcych osób.
Niedziela w Lublinie i Dęblinie
Dzień później sztafetę przejęło Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie, gdzie zgłosiło się aż 88 dawców — razem oddali 39,6 litra krwi. Tego samego dnia do akcji dołączyli żołnierze 22 Dęblińskiego Batalionu Lekkiej Piechoty. 33 wojskowych oddało krew, dokładając kolejne 14,85 litra do wspólnego wyniku.
Dlaczego to akurat teraz ma znaczenie
Koniec wakacji to moment, w którym liczba dawców tradycyjnie spada — ludzie wracają z urlopów, mają inne sprawy na głowie. Tymczasem szpitale nie robią sobie przerwy: krew wciąż jest potrzebna pacjentom po wypadkach, operacjach czy w trakcie leczenia. Właśnie dlatego zaangażowanie żołnierzy w tym konkretnym terminie było wyjątkowo cenne.
2 Lubelska Brygada Obrony Terytorialnej od lat regularnie organizuje takie akcje i otrzymała nawet tytuł najbardziej zaangażowanej jednostki WOT w honorowe krwiodawstwo. Ale za każdym litrem stoi po prostu ktoś, kto zdecydował się bezinteresownie pomóc drugiemu człowiekowi.
Źródło: Lublin112.pl (za: 2LBOT)




