Zamiast „betonozy” dali pompy ciepła i zieleń. W Katowicach zbudowali osiedle inne niż wszystkie
W Katowicach zakończono budowę osiedla, które może być ciekawą odpowiedzią na pytanie, czy w Polsce da się budować mieszkania inaczej: spokojniej, bardziej zielono i z większym szacunkiem dla codziennego komfortu mieszkańców. Przy ul. Kosmicznej w Giszowcu powstało 111 mieszkań Katowickiego TBS, a cała inwestycja łączy niską zabudowę, odnawialne źródła energii, retencję wody i czystą przestrzeń.
Nowe osiedla w polskich miastach często budzą mieszane emocje. Z jednej strony są bardzo potrzebne, bo mieszkań wciąż brakuje. Z drugiej — wiele nowych inwestycji kojarzy się z ciasną zabudową, niewielkimi lokalami, betonowymi dziedzińcami i zielenią ograniczoną do minimum. Katowicki projekt przy ul. Kosmicznej pokazuje, że można pójść inną drogą.
W Giszowcu powstało siedem niskich budynków wielorodzinnych. Mają trzy i cztery kondygnacje, windy, garaże podziemne i mieszkania o różnych metrażach — od kawalerek po lokale czteropokojowe. To ważne, bo takie zróżnicowanie pozwala myśleć zarówno o singlach, parach, seniorach, jak i rodzinach z dziećmi.
Osiedle społeczne, ale w nowoczesnym standardzie
Inwestycję zrealizowało Katowickie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. To oznacza, że mieszkania powstały w formule najmu, która dla wielu osób może być realną alternatywą wobec drogiego rynku komercyjnego. Zainteresowanie było duże — w naborze na 111 lokali zgłosiło się ponad 230 potencjalnych najemców.
Sama liczba chętnych dobrze pokazuje, jak ważne są dziś stabilne i dostępne mieszkania. W wielu miastach problemem nie jest wyłącznie cena zakupu lokalu, ale także niepewność najmu, wysokie koszty utrzymania i brak poczucia, że w danym miejscu można zostać na lata. Projekty TBS próbują odpowiadać właśnie na tę lukę.
Katowickie osiedle wyróżnia się jednak nie tylko formą finansowania. Zadbano tu o rozwiązania, które zwykle kojarzą się raczej z drogimi inwestycjami premium niż z budownictwem społecznym. Każde mieszkanie ma balkon, loggię, taras albo ogródek. Zaplanowano też komórki lokatorskie, pomieszczenia na rowery i wózki oraz przestrzenie wspólne dla mieszkańców.
Zieleń zamiast betonozy
Jednym z największych atutów inwestycji jest sposób zaprojektowania przestrzeni między budynkami. Ruch samochodowy został ograniczony, a większość miejsc parkingowych umieszczono w garażach podziemnych. Dzięki temu auta nie muszą zajmować trawników ani przestrzeni pod oknami.
Na osiedlu pojawiła się zieleń, ogrody deszczowe, zbiornik retencyjny, plac zabaw i miejsca do odpoczynku. To nie są wyłącznie dodatki estetyczne. W czasach coraz częstszych upałów i gwałtownych opadów takie rozwiązania mają bardzo praktyczne znaczenie. Zieleń poprawia mikroklimat, a retencja pozwala zatrzymywać wodę tam, gdzie spadnie, zamiast od razu odprowadzać ją do kanalizacji.
Twórczynie projektu zwracają uwagę, że kameralny charakter osiedla nie był przypadkiem. — Osiedle jest kameralne. Jesteśmy przekonani, że gdyby inwestorem była tu prywatna firma, to mielibyśmy tu wyższe budynki, z większą liczbą mieszkań. Pewnie nie byłoby też dużych zielonych przestrzeni między budynkami — mówiła w rozmowie z katowicką „Wyborczą” Kinga Bączyk z pracowni K3Xmore.

Pompy ciepła, fotowoltaika i odzysk deszczówki
Osiedle przy ul. Kosmicznej zaprojektowano jako inwestycję niskoemisyjną. Budynki wyposażono między innymi w pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne, systemy zarządzania energią oraz rozwiązania pozwalające na retencję i wykorzystanie wody deszczowej.
Prezydent Katowic Marcin Krupa podkreślał, że inwestycja wpisuje się w kierunek zrównoważonego rozwoju miasta. — Osiedle wyposażono m.in. w pompy ciepła, instalacje fotowoltaiczne, systemy zarządzania energią oraz rozwiązania do retencji i wykorzystania wody deszczowej. To nowoczesne i ekologiczne osiedle wpisuje się w kierunek zrównoważonego rozwoju Katowic, łącząc wysoką jakość architektury, niskoemisyjne technologie oraz komfort życia mieszkańców — powiedział.
To szczególnie istotne, bo koszty energii są dziś jednym z największych obciążeń dla gospodarstw domowych. Budynki, które korzystają z odnawialnych źródeł energii i rozsądnie gospodarują wodą, mogą być tańsze w eksploatacji, a jednocześnie mniej obciążające dla środowiska.
Na terenie dawnej kopalni
Symboliczny jest również sam adres inwestycji. Osiedle powstało w Giszowcu, na terenie związanym z likwidowaną kopalnią Wieczorek. To miejsce z mocnym przemysłowym dziedzictwem, dlatego nowa zabudowa staje się częścią szerszej opowieści o przemianie Katowic.
Miasto, które przez dekady kojarzyło się z górnictwem i ciężkim przemysłem, coraz mocniej szuka nowych funkcji dla dawnych terenów poprzemysłowych. W tym przypadku zamiast pozostawionej pustki pojawiły się mieszkania, zieleń i technologie wspierające niskoemisyjne życie.
Architektura osiedla jest oszczędna, spokojna i nowoczesna. Nie próbuje udawać luksusowego apartamentowca, ale też nie przypomina bezosobowych bloków stawianych wyłącznie po to, by zmieścić jak najwięcej lokali na jak najmniejszej powierzchni. W tym właśnie tkwi jej największa siła.
Przykład dla innych miast
Nowe osiedle w Katowicach może być ważnym sygnałem dla innych samorządów. Pokazuje, że budownictwo społeczne nie musi oznaczać najniższego standardu, przypadkowej architektury i rezygnacji z ekologii. Przeciwnie — może stać się laboratorium dobrych rozwiązań, które później warto przenosić także do innych inwestycji.
Wiceministra funduszy i polityki regionalnej Monika Sikora oceniła, że katowicki projekt może służyć jako przykład. — Katowice z tą inwestycją mogą służyć jako przykład. To projekt wyjątkowo nowoczesny, z szeregiem proekologicznych rozwiązań i wykonany w wysokim standardzie — powiedziała.
Całość kosztowała około 75 mln zł, a ponad 43 mln zł pochodziło z dofinansowania ze środków krajowych i unijnych. To duża inwestycja, ale jej znaczenie wykracza poza same liczby. W czasach, gdy mieszkanie stało się jednym z najważniejszych wyzwań społecznych, każdy dobrze zaprojektowany projekt publiczny ma podwójną wartość: daje dach nad głową i wyznacza standard.
Katowickie TBS zapowiada kolejne inwestycje mieszkaniowe w różnych częściach miasta. Jeśli pójdą podobną drogą, Giszowiec może stać się początkiem szerszej zmiany w myśleniu o tym, jak powinny wyglądać nowoczesne, dostępne i przyjazne mieszkańcom osiedla.

