Nie poddał się po złamaniu kręgosłupa i po 3,5 roku pobił rekord prędkości zdobycia Korony Ziemi

Australijczyk Steve Plain pobił rekord prędkości zdobycia Korony Ziemi, ustanowiony w zeszłym roku przez Polaka Janusza Końskiego. Australijczykowi zajęło to 117 dni, podczas gdy Polak potrzebował na swój wyczyn 126 dni.

Plain wspiął się na szczyt Mount Everestu 117 dni po zdobyciu Masywu Vinsona (najwyższego masywu górskiego na Antarktydzie).

Ponieważ nie ma zgody co do wyglądu listy w przypadku Australii (jeśli bierze się pod uwagę kontynentalną Australię, najwyższym szczytem będzie Góra Kościuszki, jeśli Australię z Oceanią – Piramida Carstensza, in. Puncak Jaya, z Indonezji), Plain zdobył oba szczyty. Oprócz tego wszedł na wspomniany Masyw Vinsona, Aconcaguę w Argentynie, Kilimandżaro w Tanzanii, Elbrus na Kaukazie i Denali (dawniej Mount McKinley) w USA.

Warto dodać, że los nie zawsze sprzyjał Plainowi. W grudniu 2014 r. podczas surfowania doznał bowiem tzw. złamania wisielczego (ang. hangman’s facture). Stwierdzono u niego m.in. niestabilne złamanie kręgów C2, C3 i C7, urazowe pęknięcie krążka międzykręgowego oraz uraz rdzenia. Ortopedzi zastosowali leczenie aparatem halo i zalecili długą rehabilitację. Uparcie dążąc do celu, po 333 dniach od wypadku Australijczyk zdobył Mount Aspiring, szesnasty pod względem wysokości szczyt Nowej Zelandii.

Potem przyszła kolej na projekt 7in4. Masyw Vinsona został przez Plaina zdobyty 16 stycznia, Aconcagua – 28 stycznia, Kilimandżaro – 14 lutego, Piramida Carstensza – 21 lutego, Góra Kościuszki – 3 marca, Elbrus – 13 marca, Denali – 3 kwietnia, a Mount Everest – 14 maja. W sumie pokonanie Korony Ziemi zajęło 36-letniemu alpiniście 117 dni, 6 godzin i 50 minut.

 

Źródło: kopalniawiedzy.pl


Dodaj komentarz