Magiczna plaża w Europie wpisana na listę UNESCO. Ma limitowaną liczbę odwiedzających i brak typowej, plażowej komercji
Są miejsca, które wyglądają jak pocztówka, ale wciąż potrafią zaskoczyć tym, że… nie dają się łatwo „skonsumować” turystycznie. Cala Goloritzé na wschodnim wybrzeżu Sardynii jest właśnie taka: szmaragdowa zatoka, białe kamienie, strzeliste skały — i droga, która wymaga wysiłku. Dzięki temu wciąż można tu znaleźć coś, co w popularnych kurortach bywa dziś rzadkością: spokój.
To miejsce ma dodatkowy „filtr” – limitowaną liczbę odwiedzających i brak typowej, plażowej komercji. Nie ma beach barów, parawanów ani głośnych atrakcji. Jest za to natura, przestrzeń i satysfakcja, że dotarło się tam, gdzie nie każdy chce (albo potrafi) dojść.
Cala Goloritzé: ukryty klejnot Sardynii, nie „plaża z Instagrama”
To nie kolejna miejscówka „na jeden kadr”, lecz zatoka, która broni się przed masową turystyką — zarówno regulacjami, jak i… własną dostępnością.
Na wschodzie wyspy — w prowincji Nuoro, w rejonach Orosei i Supramonte — łatwiej o miejsca, które „opierają się” tłumom. I właśnie tam prowadzi trasa do Cala Goloritzé.
Jak dotrzeć na Cala Goloritzé? Są dwa sposoby
Są dwie drogi pieszo (górskim szlakiem) albo od strony wody.
Trasa w dół to jakieś 3,5 km szlaku typowo górskiego (przewyższenia, piargi i większe skały). Analogicznie – taka sama trasa czeka na Ciebie w drodze powrotnej. Tylko że będzie pod górkę, a gdy będziesz bardziej zmęczony/a. Droga w dół to jakieś 1,5 godziny trekkingu, z powrotem około 2 godzin wzwyż, w zależności od kondycji.
To ważne: tutaj „łatwo” jest tylko na zdjęciach. W praktyce to wycieczka, którą trzeba zaplanować jak górską trasę — z wodą, odpowiednimi butami i rozsądną godziną startu.
Co zabrać, żeby wyprawa była bezpieczna i przyjemna?
Oto konkretne podpowiedzi, które robią różnicę na szlaku:
– Szlak to przewyższenia, piargi i większe formacje skalne. Wybierając się tu – zadbaj o dobre obuwie, prowiant i koniecznie – wystarczającą ilość płynów.
– Nie zapomnij też o nakryciu głowy i kremie z filtrem.
– Naładowany telefon lub powerbank, to coś, co dobrze jest mieć przy sobie. To jednak góry, warto potraktować je z respektem.
Jeśli planujesz kąpiel i dłuższy odpoczynek na miejscu, warto pamiętać też o podstawach:
– Jeśli zamierzasz korzystać z uroków pobytu nad wodą, nie zapomnij o ręczniku i kąpielówkach. I o prowiancie też pamiętaj. Woda wzmaga apetyt.
Dlaczego to miejsce znalazło się na liście UNESCO?
Cala Goloritzé jest opisywana jako miejsce wyjątkowe także dlatego, że pozostaje chroniona — zarówno krajobrazowo, jak i organizacyjnie (m.in. limit odwiedzających). Dzięki temu zachowuje swój charakter: dzika, czysta, bez „tłumu na piasku”.
Występuje tam również ciekawostka geologiczna:
Cala Goloritze to bardzo młoda formacja. Powstała w latach 60. ubiegłego wieku wskutek osunięcia się ziemi.
„Czy warto?” Tak — jeśli szukasz w podróży czegoś więcej niż leżaka
Warto wiedzieć, że w Europie wciąż są miejsca, które potrafią zachować autentyczność — nie dzięki reklamie, lecz dzięki mądrej ochronie i temu, że trzeba na nie zapracować własnymi nogami.
— Czy warto tu zajrzeć? To zależy, czego się szuka w każdej podróży, ale jeśli wyjątkowych wrażeń, satysfakcji z osiągnięcia wcale nie tak znów łatwego celu i uczty wizualnej – to zdecydowanie tak.

