Kazachstan szykuje wielki powrót tygrysów. W tle dziesiątki tysięcy nowych drzew

Kazachstan zrobił kolejny, bardzo konkretny krok w stronę przywrócenia tygrysów na swoje tereny. W ramach przygotowań do reintrodukcji drapieżników kraj posadził w ubiegłym roku 37 tysięcy sadzonek i zrzezów w regionie South Balkhash w południowo-wschodniej części państwa. To obszar, na którym tygrysy żyły niegdyś naturalnie, zanim zniknęły stamtąd ponad 70 lat temu.

Plan jest ambitny: tygrysy mają wkrótce znów pojawić się w Kazachstanie po raz pierwszy od ponad siedmiu dekad. Żeby jednak program miał szansę powodzenia, nie wystarczy samo sprowadzenie zwierząt. Potrzebna jest także odbudowa siedlisk – a w tym kluczową rolę odgrywa zakrojone na szeroką skalę sadzenie drzew.

Dlaczego tygrysy zniknęły i co ma je sprowadzić z powrotem?

Ostatnie kazachskie tygrysy kaspijskie wyginęły pod koniec lat 40. XX wieku. Złożyły się na to wieloletnie polowania, utrata siedlisk oraz spadek liczebności zwierząt stanowiących ich naturalną zdobycz. Dziś Kazachstan chce odwrócić ten trend i przywrócić największe koty świata na historyczne tereny ich występowania.

Program prowadzą instytucje państwowe Kazachstanu, a przedsięwzięcie wspierają m.in. WWF oraz Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP). Celem jest stworzenie warunków, w których tygrysy nie tylko przetrwają, ale docelowo utworzą stabilną, dziką populację.

37 tysięcy nowych sadzonek i „zielone wyspy” nad jeziorem Bałchasz

Nowe nasadzenia w South Balkhash realizowane są w rejonie jeziora Bałchasz – największego jeziora Azji Centralnej i jednego z większych na świecie. Strefa sadzeń obejmuje około 4 kilometry linii brzegowej. Wśród nowych roślin znalazły się m.in. 30 tysięcy sadzonek oliwnika wąskolistnego, 5 tysięcy zrzezów wierzby oraz 2 tysiące sadzonek topoli turangi.

To nie pierwsza taka akcja. W latach 2021–2024 w ramach programu posadzono wcześniej 50 tysięcy sadzonek, a ubiegłoroczne działania były kolejnym wyraźnym przyspieszeniem. Nowa roślinność ma tworzyć rosnące „wyspy” lasu, które pomagają regulować obieg wody i stabilizować sytuacje związane z wezbraniami oraz lokalnymi podtopieniami.

Drzewa są potrzebne nie tylko tygrysom. Wspierają też ich naturalną zdobycz

W odtwarzanym krajobrazie drzewa pełnią kilka ról naraz: dają schronienie, poprawiają dostęp do wody i tworzą warunki do powrotu zwierząt kopytnych, takich jak dziki czy jelenie bucharskie (zwane też baktryjskimi). A bez rosnącej populacji ofiar trudno mówić o bezpiecznym miejscu dla dużych drapieżników.

„Już teraz obserwowano dzikie kopytne, które żerują na odtworzonych terenach, co wskazuje, że ekosystem zaczyna działać. Każda posadzona sadzonka jest więc bezpośrednim wkładem w przyszłość tygrysa w Kazachstanie” – przekazał przedstawiciel WWF Central Asia.

Sadzenie drzew w South Balkhash jest częścią większej, ogólnokrajowej inicjatywy zazieleniania. Od 2021 roku Kazachstan posadził około 1,4 miliarda drzew, a według deklaracji ma osiągnąć poziom 2 miliardów do 2027 roku.

Jakie tygrysy trafią do Kazachstanu? Najpierw para hodowlana, potem dzikie osobniki

Tygrysy, które historycznie żyły w Kazachstanie, należały do kaspijskiej populacji uznawanej dziś za wymarłą. W praktyce rolę „zastępców” mogą jednak pełnić tygrysy amurskie, występujące na rosyjskim Dalekim Wschodzie i w Chinach. Wskazuje się, że obie populacje były prawdopodobnie bardzo blisko spokrewnione, a ich rozdzielenie nastąpiło stosunkowo niedawno w skali historii – wraz z narastającą presją człowieka.

Program reintrodukcji przyjął już w 2024 roku dwa tygrysy amurskie żyjące w niewoli: samicę Bodhanę i samca Kumę. Zwierzęta trafiły do Kazachstanu z azylu dla zwierząt w Holandii i przebywają obecnie w zagrodzie na terenie rezerwatu Ile-Balkhash. Ze względu na wcześniejsze życie w niewoli nie zostaną wypuszczone na wolność, ale ich potomstwo miałoby w przyszłości wesprzeć tworzenie nowej populacji.

Jednocześnie zakłada się, że trzon odtwarzanej populacji będą stanowiły dzikie tygrysy sprowadzone z Rosji. Pierwsze osobniki mają zostać przetransportowane w pierwszej połowie 2026 roku.

Bezpieczeństwo i „spokojne współistnienie”. Program ma gotowe procedury

Powrót dużych drapieżników zawsze wymaga ostrożności – zwłaszcza gdy w pobliżu są ludzie i zwierzęta gospodarskie. Dlatego w Kazachstanie przygotowano rozwiązania mające ograniczać ryzyko konfliktów. Wśród działań wymienia się m.in. stały monitoring wypuszczonych osobników dzięki obrożom satelitarnym oraz specjalny zespół reagowania.

„Do głównych zadań zespołu należą regularne patrole, monitorowanie ruchów tygrysów za pomocą obroży satelitarnych, wczesne wykrywanie potencjalnych zbliżeń do osiedli oraz szybkie działania interwencyjne” – podkreślił przedstawiciel WWF Central Asia.

Program ma też obejmować współpracę z lokalnymi społecznościami: edukację dotyczącą zachowania w obecności tygrysów, działania zwiększające akceptację dla ochrony przyrody oraz wsparcie rozwoju wsi poprzez granty na rolnictwo i ekoturystykę.

„Wszystko to jest elementem długoterminowej strategii pokojowego współistnienia ludzi i drapieżników. Planowany jest też system rekompensat dla mieszkańców w przypadkach, gdy tygrysy spowodują straty w zwierzętach hodowlanych” – dodano.

Mały krok dla sadzonki, duża zmiana dla ekosystemu

Przykłady z innych krajów pokazują, że reintrodukcje dużych drapieżników bywają delikatne i wymagają stałego nadzoru. Nawet dobrze przygotowane programy muszą szybko reagować, gdy zwierzęta tracą dystans do człowieka lub zaczynają atakować zwierzęta domowe. Kazachstan podkreśla, że jest przygotowany także na takie scenariusze.

Jeśli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem, efektem będzie coś więcej niż tylko powrót jednego gatunku. Odtworzone siedliska mają szansę przywrócić równowagę całemu krajobrazowi South Balkhash – od roślin, przez kopytne, aż po największego drapieżnika regionu.

Dodaj komentarz