Żona namierzyła męża zasypanego przez lawinę. Pomogła funkcja „Znajdź mój iPhone”

To historia, która pokazuje, jak ogromne znaczenie w kryzysowej chwili mogą mieć szybka reakcja, intuicja i technologia. W amerykańskim stanie Waszyngton żona narciarza, który został zasypany przez lawinę, pomogła ratownikom odnaleźć męża dzięki funkcji lokalizacji w telefonie. Mężczyzna spędził pod śniegiem ponad cztery godziny.

Do zdarzenia doszło w czwartek, 26 lutego, w ośrodku narciarskim Stevens Pass Ski Resort. Michael Harris jeździł na nartach, gdy nagle porwała go lawina. Jak później opowiadał, bardzo szybko zrozumiał, że znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

– Powiedziałem wtedy do Boga: „Nie wiem, czy ktokolwiek będzie wiedział, gdzie jestem, ale sam się stąd nie wydostanę” – wspominał Michael.

Intuicja żony okazała się bezcenna

W pewnym momencie jego żona Penny zaczęła do niego dzwonić, ale Michael nie był w stanie odebrać telefonu. Gdy kolejne próby kontaktu nie przyniosły skutku, kobieta poczuła, że dzieje się coś złego.

Postanowiła skorzystać z funkcji „Znajdź mój iPhone”, aby sprawdzić lokalizację męża. To właśnie ten krok okazał się przełomowy.

– Człowiek po prostu czuje, że coś jest nie tak. Zaufałam intuicji, sprawdziłam jego lokalizację, potem jeszcze raz i zobaczyłam, że się nie przemieszcza – powiedziała Penny.

Kobieta natychmiast pojechała do ośrodka i skontaktowała się z ratownikami. Udostępniona przez nią lokalizacja z telefonu pomogła służbom zawęzić obszar poszukiwań i odnaleźć Michaela.

– Ona jest najlepsza. To ona uratowała mi życie – powiedział wzruszony mężczyzna o swojej żonie.

Ponad cztery godziny pod śniegiem

Michael Harris pozostawał zaginiony przez ponad cztery godziny. Gdy ratownicy go odnaleźli, był wychłodzony, miał płyn w płucach oraz złamaną nogę. Trafił do szpitala, gdzie rozpoczął leczenie i rekonwalescencję.

Córka mężczyzny, Lauren Harris, przekazała w oświadczeniu opublikowanym w serwisie GoFundMe, że jej tata będzie dochodził do zdrowia przez około 14–16 tygodni, o ile wszystko potoczy się pomyślnie.

– To prawdziwy cud, że przeżył i nie doznał obrażeń, które zagrażałyby jego życiu albo na zawsze zmieniły jego codzienność – napisała Lauren. – Od chwili wypadku dziękuję Bogu, że wciąż jest z nami.

Rodzina otrzymała ogromne wsparcie

Niemal tydzień po zdarzeniu, do środy 4 marca, za pośrednictwem zbiórki GoFundMe udało się zebrać ponad 29 tysięcy dolarów. Jak poinformowała córka Michaela, środki mają pomóc w pokryciu kosztów leczenia oraz innych bieżących wydatków. Podkreśliła również, że jej ojciec jest jedynym żywicielem rodziny.

Lauren podziękowała wszystkim, którzy okazali rodzinie wsparcie w tych trudnych chwilach.

– Dziękujemy wszystkim przyjaciołom i członkom rodziny, którzy odezwali się do nas, przesyłając swoje myśli, miłość i modlitwy. Widzimy was, słyszymy was i bardzo was wszystkich kochamy – przekazała.

Źródło: people.com

Dodaj komentarz