Pies błąkał się po ekspresówce S6. Policjant nie wahał się ani chwili
We wtorkowy wieczór, 10 lutego, na drodze ekspresowej S6 doszło do sytuacji, która mogła zakończyć się dramatem. Policjant z goleniowskiej drogówki zauważył błąkającego się psa, który znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Funkcjonariusz zareagował natychmiast — bez wahania zabrał zwierzę z trasy, a ponieważ było już późno i nie dało się przekazać go odpowiednim służbom, przygarnął psa na noc do własnego domu.
Niebezpieczna sytuacja na ruchliwej S6
Podczas rutynowego patrolu policjant Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Goleniowie dostrzegł psa krążącego w rejonie ekspresówki. Zwierzę było wyraźnie zdezorientowane, a przy tak dużym natężeniu ruchu każdy jego ruch mógł doprowadzić do tragedii — zarówno dla niego, jak i dla kierowców.
Jak relacjonują mundurowi, funkcjonariusz zatrzymał radiowóz w bezpiecznym miejscu i podszedł do psa. Czworonóg nie stawiał oporu, jakby sam szukał pomocy.
— Zwierzę przemieszczało się w rejonie ruchliwej trasy, co stwarzało realne zagrożenie dla jego życia oraz bezpieczeństwa osób korzystających z drogi — mówi st. post. Martyna Kowalska z KPP w Goleniowie.
„Nie było komu przekazać psa”. Policjant podjął decyzję
Późna pora sprawiła, że nie było możliwości szybkiego przekazania psa odpowiednim służbom. Pozostawienie go w pobliżu ekspresówki oznaczałoby ogromne ryzyko. Policjant podjął więc decyzję, która najlepiej pokazuje, czym w praktyce bywa służba — zabrał psa do siebie, zapewniając mu opiekę i bezpieczne schronienie.

— Funkcjonariusz zapewnił psu opiekę, jedzenie, wodę i bezpieczne schronienie. Dzięki temu noc spędził w ciepłym i spokojnym miejscu — podkreśla st. post. Kowalska.
Mundur to nie tylko przepisy. To także empatia
Historia z Goleniowa przypomina, że praca policjanta nie sprowadza się wyłącznie do kontroli drogowych i wystawiania mandatów. Czasem najważniejsza okazuje się szybka reakcja, spokój i zwykła ludzka wrażliwość — zwłaszcza wtedy, gdy zagrożone jest życie.
— Ta sytuacja pokazuje, że policjant wykazał się wrażliwością i troską. Mundur to nie tylko egzekwowanie prawa, ale także zwykła ludzka życzliwość — dodaje st. post. Kowalska.

