Turyści znaleźli skarb na Podgórzu Karkonoskim. Teraz dostaną rekordową nagrodę
Dwójka turystów z Czech wybrała się na zwykłą górską wędrówkę, a wróciła z historią, która brzmi jak scenariusz filmu przygodowego. W pobliżu wzgórza Zvičina na Podgórzu Karkonoskim znaleźli ukryty skarb pełen złotych monet, biżuterii i cennych przedmiotów. Teraz otrzymają za swoje znalezisko rekordową nagrodę.
Do odkrycia doszło w lutym 2025 r. Na szlaku natrafili na pojemnik, w którym znajdowała się kolekcja 598 złotych monet, ponad 30 tabakier, biżuteria oraz inne przedmioty pochodzące z XIX i XX wieku. Jak podkreślają czeskie media, o wyjątkowej wartości znaleziska zdecydowało również to, że zawiera ono ponad 5,2 kg czystego złota.
Skarb został przekazany do Muzeum Czech Wschodnich w Hradcu Králové, a autentyczność złota potwierdził urząd probierczy. W tym przypadku nie zastosowano typowej zasady, zgodnie z którą znalazca otrzymuje około 10 proc. wartości znaleziska.
„Ponieważ dotyczy to bezpośrednio złota, zgodnie z prawem jego wartość wynosi 100 proc. To naprawdę nietypowa nagroda, biorąc pod uwagę wielkość skarbu” — powiedział Štěpán.
Wartość skarbu wyliczono na podstawie wagi i ceny złota z dnia odkrycia. Ostatecznie daje to 11,7 mln koron czeskich, czyli około 2 mln zł. To najwyższa nagroda przyznana dotąd w Czechach za tego rodzaju znalezisko.
„To jeden z największych skarbów Republiki Czeskiej, a nawet całej Europy Środkowej”— podkreślił Štěpán.
Obecnie skarb przechowywany jest w depozytach muzeum. Część odnalezionych przedmiotów nadal przechodzi renowację, ale po jej zakończeniu eksponaty mają zostać pokazane zwiedzającym. To oznacza, że niezwykłe odkrycie nie tylko przejdzie do historii, ale też stanie się dostępne dla publiczności.
„To naprawdę wyjątkowe. Nigdy nie spotkałem się z czymś podobnym w czasie mojej kadencji na stanowisku dyrektora muzeum. Z reguły otrzymujemy znaleziska, za które wypłacane są nagrody w wysokości dziesiątek tysięcy koron” — przyznał dyrektor muzeum Petr Grulich.
Wcześniejszy rekord w Czechach należał do tzw. znaleziska stulecia — zestawu srebrnych monet z końca X wieku, odkrytego w 2015 r. w regionie pardubickim. Wówczas znalazca otrzymał 2 mln koron, czyli znacznie mniej niż para turystów, która natknęła się na skarb w okolicach Zvičiny.
Według władz regionu na wysokość obecnej nagrody wpłynął również gwałtowny wzrost cen złota w ostatnich latach.
„Cena wzrosła trzykrotnie w ciągu ostatnich trzech lat. Gdyby znalezisko zostało dokonane np. dziesięć lat temu, nagroda wyniosłaby jedną trzecią” — zauważył gubernator Petr Koleta (ANO).
Do dziś nie wiadomo, kto ukrył skarb ani dlaczego to zrobił. Wiadomo jedynie, że monety mogły trafić do ziemi dopiero po 1921 r., gdy wybito ostatnią z nich. Jedna z hipotez mówi o burzliwych wydarzeniach sprzed II wojny światowej, inna wiąże sprawę z rokiem 1945 i powojennymi migracjami ludności. Tajemnica nadal pozostaje nierozwiązana, co tylko dodaje całej historii niezwykłego charakteru.
Ta opowieść przyciąga uwagę nie tylko samym skarbem, ale też postawą znalazców. Zamiast próbować zatrzymać cenne przedmioty dla siebie, przekazali je do odpowiedniej instytucji. Dzięki temu odkrycie zostało zabezpieczone, a oni sami otrzymają rekordowe wynagrodzenie. To jedna z tych historii, które przypominają, że uczciwość naprawdę potrafi się opłacić.

