fbpx
Festiwal Wibracje

Zamiast kancelarii wybrała pomoc zwierzętom. Psia mama na medal!

Oto opowieść o Pani Kindze Beńskiej. Z wykształcenia jest prawnikiem.  Jej życie potoczyło się nieco inaczej niż zakładała aplikując na studia.  Kobieta od 11 lat prowadzi we własnym mieszkaniu rodzinę zastępczą dla doświadczonych przez los psiaków. „Jakoś mi nie po drodze do kariery, a zawsze mi po drodze do zwierząt.”– opisuje swój wybór Kinga.

Zwierzęta w jej życiu były od zawsze. Mimo słabego statusu materialnego w domu rodzinnym dziewczynki zawsze znalazło się miejsce dla psa lub kota przybłędy.

-„Mimo tego, że byliśmy bardzo biedną rodziną zawsze było dużo zwierząt. Zawsze mi się to wpajało, że jeżeli jest coś małego, coś, co nie może samo się bronić, wymaga naszej szczególnej ochrony”. 

Rodziną zastępczą dla zwierząt została 11 lat temu. Do tej pory pomogła wielu czworonogom wrócić do życia i znaleźć kochająca rodzinę. Zanim wyszła za mąż zdarzało się, że w jej mieszkaniu rezydowało 9 psów na raz. Ze względu na to, że założyła rodzinę musiała ograniczyć się do trzech wychowanków równocześnie. Oprócz tego Kinga ma dwójkę stałych psich mieszkańców domu. Są z kobieta od lat i były mentorami dla ogromnej liczby psów po przejściach. Adoptowane zwierzęta szybciej się uczą, kiedy obserwują zwierzęcych członków stada. Zarówno mąż pani Kingi jak i jej dzieci, bardzo wspierają kobietę w realizacji życiowej misji.

Zabiera te, które sobie nie radzą

Szansę na dobry start w mieszkaniu Kingi i jej męża dostają najczęściej psy po traumatycznych przejściach, które nie nadają się do schroniska. W domu otoczone miłością i wyrozumiałością zachowują się zupełnie inaczej, niż za kratą. Kinga poświecą im swój czas, uczy je czystości, ale co najważniejsze pomaga im odzyskać zaufanie do ludzi. Często rany psychiczne psów są bardzo głębokie.

„Na domy tymczasowe oddajemy psiaczki, które sobie nie radzą w schronisku, które trafiają do nas psychicznie pokiereszowane, które były bite, odmawiają pożywienia, nikną w oczach. Takimi zwierzakami zajmuje się Kinga”- w mówi w rozmowie z TVN Katarzyna Kownacka ze schroniska Ciapkowo.

Psia mama na medal

Praca Kingi z psem, który ma do niej trafić zaczyna się od spotkań ze zwierzęciem oraz konsultacji z weterynarzem. Pies musi ją poznać i się od niej przyzwyczaić. Kinga musi mieć też pewność, że będzie w stanie zapewnić psu należyta opiekę.

Istnieją pewne procedury wprowadzania nowego psa do ludzko-zwierzęcej społeczności. Zanim gość trafi do mieszkania, konieczna jest wspólna przechadzka. Psiaki na neutralnym gruncie będą mogły się poznać.  Spacer równoległy pozwala uniknąć spięć między zwierzętami w mieszkaniu.

Po przechadzce pierwszy do mieszkania wchodzi nowicjusz. Kinga pozwala mu, aby dokładnie wszystko obejrzał i obwąchał. Resztę stada wpuszcza dopiero, gdy nowy pies znajdzie bezpieczne dla siebie miejsce. W tej lokalizacji najprawdopodobniej zastygnie na następne kilka godzin, a nawet dni. Przez najbliższy czas będzie to jego ostoja w niepewności. Zanim zacznie żyć w domowej społeczności i zrozumie zasady jej funkcjonowania musi się wszystkiemu dokładnie przyjrzeć.

 

Przez pierwsze kilka dni nowy wychowanek jest wyprowadzany 1 na godzinę, aby mógł nauczyć się czystości. Z resztą nowe sytuacja może wiązać się ze stresem, który odbija się na potrzebach fizjonomicznych psa.

Kinga przyzwyczaja swoich podopiecznych do ludzi bardzo powoli. Zazwyczaj są to zwierzęta, którym ktoś wyrządził krzywdę. Dlatego założycielka domu tymczasowego dla psów nie narzuca się, tylko jest obok nich i z nimi. Gdy nieufne psy nieco bardziej się ośmielą przekupuje je za pomocą smaczków.

Szlachetne zajęcie

Kinga wyszukuje swoim podopiecznym domy. Z chętnymi rodzinami przeprowadza spotkania, uzupełnia ankiety i na podstawie zebranych materiałów decyduje, czy będą w stanie zaopiekować się konkretnym psem. Bywa, że więź łącząca ją z wychowankiem jest tak silna, że płacze za nim tygodniami po udanej adopcji.

-„Nie jest to łatwa praca, ale kocham to, co robię. Nie wyobrażam sobie robić nic innego i na pewno nigdy w życiu nie przestanę”.- Podsumowuje swoją prace Kinga

Praca wymaga cierpliwości, determinacji i poświęcenia. Jednak daje kobiecie mnóstwo satysfakcji.

Jeśli chciałbyś wesprzeć lub stworzyć dom tymczasowy zapraszamy na: https://przystanekschronisko.org/domy-tymczasowe.

 

Opracowanie: Katarzyna Maj

Źródła: ciapkowo.pl, dziendobry.tvn.pl

Foto: Tomasz Sikora

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz