fbpx

Leczy i duszę. Sungazing ma coraz więcej zwolenników na świecie

Patrzenie w słońce jako terapia dla ciała i duszy? Tak przekonują indyjscy mistycy oraz zwolennicy alternatywnych metod leczenia. Choć lekarze przestrzegają przed nadmierną ekspozycją na promienie słoneczne, Hira Ratan Manek, twórca sungazingu, twierdzi, że słońce doskonale wpływa na samopoczucie.

 

Sungazing to terapia słońcem wymyślona przez hindusa, Hira Ratana Manka. Twórca metody twierdzi, że dzięki terapii wyleczył się z depresji, a jego ciało wróciło do równowagi. Podobne świadectwa osób z całego świata przekonują, że metoda faktycznie działa i może znacząco poprawiać nastrój oraz leczyć z drobnych dolegliwości. Lekarze i sam Hira Ratan Manek przestrzegają – dawkuj słońce stopniowo. Ludzkie oczy nie są przyzwyczajone do patrzenia wprost na tarczę słońca. Ich nadmierna ekspozycja na promienie może uszkodzić wzrok. Hindus proponnuje, aby robić to w bezpieczny sposób.

 

Manek radzi: dawkuj słońce

Patrz na słońce tylko raz dziennie – najlepiej podczas pierwszej lub ostatniej godziny przebywania słońca na horyzoncie. Pierwsza sesja sungazingu powinna trwać maksymalnie 10 sekund. Kolejnego dnia zwiększasz dawkę o 10 dodatkowych seknd. I tak codziennie, wciąż o 10 sekund dłużej przez okres dziewięciu miesięcy. Ważne jest również, żeby robić to bez okularów – zarówno przeciwsłonecznych jak i korekcyjnych. Tylko w ten sposób masz szansę poprawić wzrok i wykorzystać maksimum korzyści z promieni.

 

Darmowe leczenie

Hira Ratan Manek twierdzi, że podczas trzech pierwszych miesięcy terapii poprawia się przede wszystkim nastrój. Znika depresja i nostalgia, zaczynamy odczuwać więcej życzliwości – zarówno do samych siebie jak i ludzi wokół. Po kolejnych trzech miesiącach poprawia się nasze zdrowie fizyczne. Światło słoneczne jest rozprowadzane do różnych części ciała – w tym do narządów wewnętrznych takich jak nerki i wątrąba. Zmienia się również metabolizm. Teraz organizm żywi się przede wszystkim energią światła, więc zapotrzebowanie na kalorie spada.

 

Słońce nigdy was nie skrzywdzi, jeśli właściwie z niego korzystacie. Staniecie się mentalnie zdrowi i spokojni i to stanie się waszym wkładem w pokój i dobrobyt na świecie. Cały świat można bardzo łatwo przekształcić poprzez wpatrywanie się w słońce – mówi Manek.

 

Zapomniana praktyka

To nie jest nowa metoda, bo już kilka tysięcy lat temu stosowały ją ludy starożytne i plemiona, które żyły blisko natury. Patrzenie w słońce było powszechne wśród Majów, Azteków, Egipcjan, starożytnych Greków czy Aborygenow. Sam Manek twierdzi, że niczego nie wymyślił, a jednynie wskrzesił to, co zostało zapomniane. Dziś Hindus ma 82 lata. Jest zdrowy, świetnie się czuje, a dolegliwości na które kiedyś cierpiał nigdy nie wróciły.

Jego zdaniem  sungazing może zdziałać cuda w świecie, w którym wszyscy borykamy się ze stresem. Patrzenie w słońce uspokaja, karmi mentalnie, poprawia jakość snu i kieruje nas bardziej do wewnątrz. I najważniejsze – jest całkowicie za darmo. To najlepsza terapia, na którą nie trzeba recepty, a stosując się do wytycznych Manka, nie powoduje efektów ubocznych. Jeśli chcesz zgłębić temat sungazingu polecamy obejrzeć film: „Słoneczna karma”(org. „Eat The Sun”, reż. Peter Sorcher, 2011).

 

Cały artykuł o sungazingu przeczytacie TU

 

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło: zwierciadlo.pl

 

One thought on “Leczy i duszę. Sungazing ma coraz więcej zwolenników na świecie

  • 6 listopada 2021 at 21:26
    Permalink

    Po pierwsze spojrzenie w Słońce nie gwarantuje uszkodzeń siatkówki, tak jak palenie papierosów nie daje gwarancji raka płuc, co najwyżej zwiększa prawdopodobieństwo, które nigdy nie wynosi 100%, sama lubię spojrzeć w słońce także w godzinach południowych, rano i ok. 16 w busie patrzę zależnie, z której strony jadę. co do patrzenia rano i wieczorem to uwielbiam zachody i wschody, czas zimowy ma jedna zaletę, że można oglądać wschód słońca. Ludzie zawsze kochali wschody i zachody. Osobiście uważam, że obecna epidemia depresji i bezsenności wynika z noszenia okularów przeciwsłonecznych, które blokują dostęp światła do oczu, a światło poprzez komórki zwojowe siatkówki reguluje wydzielanie endorfin, melatoniny w nocy oraz reguluje zegar biologiczny i poprawia nastrój. Nie trzeba patrzeć bezpośrednio na słońce wystarczy chodzić po ulicy bez okularów słonecznych, by poprawić humor i sen, pozdrawiam serdecznie 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: