Pies dokonał jednego z największych odkryć w historii archeologii. Tak świat dowiedział się o jaskini Lascaux

Wielkie odkrycia nie zawsze są dziełem planowanych ekspedycji i zespołów naukowych. Czasem zaczynają się od zwykłego spaceru. Tak było 12 września 1940 roku w pobliżu miejscowości Montignac, gdy nastoletni Marcel Ravidat wybrał się do lasu ze swoim psem o imieniu Robot. To właśnie pies, węsząc przy dziurze pod powalonym drzewem, doprowadził do jednego z najważniejszych odkryć archeologicznych XX wieku – Jaskini Lascaux.

Miejscowe legendy mówiły o ukrytym skarbcu, lecz to, co kryło się pod ziemią, okazało się bezcennym świadectwem ludzkiej prehistorii.

Pierwsza wyprawa do podziemnego świata

Kilka dni po odkryciu Marcel wrócił na miejsce z trzema kolegami. Chłopcy poszerzyli otwór i przy świetle prowizorycznej lampy naftowej przecisnęli się przez wąski, około trzydziestometrowy korytarz. Gdy tunel nagle się rozszerzył, znaleźli się w przestrzeni znanej dziś jako Galeria Osiowa.

Na ścianach zobaczyli setki malowideł. W migotliwym świetle pojawiały się sylwetki koni, jeleni i bizonów – dynamiczne, pełne ruchu, jakby namalowane wczoraj, a nie tysiące lat temu. Marcel, najbardziej odważny z grupy, opuścił się później po linie do kolejnej komory. Tam natknął się na jedną z najbardziej zagadkowych scen paleolitu: człowieka stojącego naprzeciw rannego bizona. Obraz ten, znany dziś jako „Człowiek-ptak”, do dziś rozpala wyobraźnię badaczy.

Sztuka sprzed tysięcy lat

Badania wykazały, że malowidła w Lascaux powstały między 17 a 22 tysiące lat temu, w okresie kultury magdaleńskiej. Na ścianach jaskini znajduje się niemal 600 przedstawień zwierząt, z wyraźną dominacją koni. Co ciekawe, twórców nie interesował klasyczny realizm – sylwetki często się nakładają, proporcje bywają zaburzone, a kompozycje pozornie chaotyczne.

Artyści epoki lodowcowej korzystali wyłącznie z naturalnych barwników: czerwonej i żółtej ochry, węgla drzewnego oraz tlenków manganu. Jaskinia nie była miejscem zamieszkania – brak śladów ognisk czy długotrwałego pobytu sugeruje, że ludzie przychodzili tu wyłącznie po to, by tworzyć.

Sanktuarium czy magia polowania?

Do dziś nie ma zgody co do celu powstania malowideł. Jedna z teorii mówi o magii sympatycznej – wierze, że przedstawienie zwierzęcia zwiększa szanse na udane polowanie. Inna zakłada, że Lascaux było miejscem rytualnym, swego rodzaju sanktuarium, gdzie odbywały się obrzędy o znaczeniu symbolicznym i społecznym.

Głębokie, trudno dostępne komory oraz monumentalny charakter niektórych scen zdają się wspierać hipotezę ceremonialną. Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku.

Od sensacji do zamknięcia

Po II wojnie światowej jaskinia szybko stała się światową sensacją. Nauczyciel Marcela, Léon Laval, początkowo sceptyczny, po wizycie na miejscu natychmiast zawiadomił specjalistów. W 1948 roku Lascaux otwarto dla turystów.

Przez 15 lat jaskinię odwiedzały tłumy – i to niemal doprowadziło ją do zagłady. Dwutlenek węgla z oddechów zwiedzających, wzrost temperatury i wilgotności oraz mikroorganizmy przyniesione z zewnątrz spowodowały pojawienie się zielonych nalotów i grzybów. W 1963 roku podjęto dramatyczną, lecz konieczną decyzję: jaskinię zamknięto dla publiczności.

Magia, którą wciąż można zobaczyć

Dziś oryginalna Jaskinia Lascaux jest dostępna niemal wyłącznie dla naukowców. Dla turystów stworzono jednak wierne repliki, które z niezwykłą dokładnością oddają kształt komór i detale malowideł. To dzięki nim miliony ludzi mogą doświadczyć namiastki tego, co zobaczył kiedyś pies Robot – i co na zawsze zmieniło nasze rozumienie prehistorycznej sztuki.

 

Jarema Świt

Jarema Świt – autor i współtwórca treści publikowanych w serwisie Dobre Wiadomości. Zajmuje się przygotowywaniem i opracowywaniem materiałów dotyczących wydarzeń z Polski i ze świata, ze szczególnym uwzględnieniem tematów pokazujących pozytywne zmiany, ciekawe inicjatywy, osiągnięcia ludzi oraz rozwój nauki, technologii i społeczeństwa. W swoich publikacjach podejmuje między innymi tematykę naukową, technologiczną, społeczną, ekologiczną i przyrodniczą. Interesują go również historie niezwykłych ludzi, lokalne inicjatywy, nowe rozwiązania oraz wydarzenia, które mogą mieć pozytywny wpływ na życie ludzi i ich otoczenie. Jako współtwórca treści Dobrych Wiadomości uczestniczy w wyszukiwaniu tematów, analizowaniu dostępnych materiałów oraz przygotowywaniu publikacji w formie przystępnej dla szerokiego grona odbiorców. W pracy nad tekstami stawia na zrozumiały język, zachowanie kontekstu opisywanych wydarzeń oraz przedstawianie informacji bez niepotrzebnego epatowania sensacją. Szczególne miejsce w jego publikacjach zajmują historie, które często pozostają w cieniu największych wydarzeń medialnych, mimo że pokazują rzeczywisty postęp, zaangażowanie ludzi lub rozwiązania ważnych problemów. Na łamach Dobrych Wiadomości Jarema Świt współtworzy materiały dotyczące zarówno wydarzeń krajowych, jak i interesujących wiadomości z zagranicy, przybliżając je polskim czytelnikom i umieszczając w zrozumiałym kontekście. Obszary tematyczne: Polska i świat, nauka, technologie, przyroda i zwierzęta, ekologia, inicjatywy społeczne, ciekawe osiągnięcia oraz inspirujące historie.

Jarema Świt has 7610 posts and counting. See all posts by Jarema Świt

Dodaj komentarz