fbpx

Znany seksuolog apeluje do kobiet. „Żyj, kochaj i niczego nie żałuj”

Seks bez zobowiązań? Korzyści może być znacznie więcej niż sądzimy. Znany seksuolog zauważa, że Polki wciąż potrzebują „pozwolenia”, bo sądzą, że nie wypada. Ile potrzebujemy czasu, aby w końcu zmieniło się nasze podejście do seksu?

Zbigniew Izdebski to specjalista w zakresie poradnictwa rodzinnego, profesor nauk humanistycznych, a także współautor poradnika „Siedem grzechów przeciwko seksualności”. Znany seksuolog zachęca Polki, by odważniej wyrażały własne potrzeby i realizowały się w sferze seksu. Wiek i doświadczenia nie mają znaczenia. Zdaniem badacza, nigdy nie jest za późno, aby eksplorować intymną sferę – niezależnie od tego, czy mamy 30, 40, czy 50 lat. I choć pewnych „strat” nie można odrobić – bo nie da się przeżyć młodości raz jeszcze – to przecież nie wszystko stracone. Seks jest tak samo ważną potrzebą jak potrzeby przynależności, samorozwoju czy kreacji. Już czas najwyższy zdjąć z niego brzemię społecznego tabu.

Nie da się nadrobić zaległości, ale można, a nawet trzeba zmienić swój stosunek do seksu dziś i w przyszłości – pisze prof. Izdebski w książce „Siedem grzechów seksualności”.

Prof. Izdebski twierdzi też, że okres pandemii zweryfikował nasze podejście do związków i relacji. Nagle okazało się, że skoro życie jest tak kruche, odkładanie planów i marzeń traci rację bytu. W końcu to, co mamy to teraz. Później zaś może nigdy nie nadejść.

I jeszcze więcej kobiet zdało sobie sprawę z tego, czego im w tym kruchym życiu brakuje, co szwankuje. Zatem zarówno pewien wiek, dojrzałość, jak i to, co nas jako ludzi spotkało przez ostatnie półtora roku – przyczynia się do stawiania sobie pytań o sens dokonanych wyborów – dodaje.

Europejki z krajów takich jak: Norwegia, Dania, Niemcy czy Holandia już wcześniej zdały sobie sprawę z tego, że nie trzeba kochać drugiej osoby, aby spotkać się z nią na erotycznym poziomie. Wystarczy przyjaźń lub zwykłe „lubienie się”. Niestety kobietom w Polsce od najmłodszych lat wpaja się co „wypada”, a czego powinny się wstydzić. Dziewczynki już w przedszkolu słuchają bajek o wielkiej miłości do końca życia. Po wielu latach, zamiast eksplorować własne fantazje i granice czekają na księcia. Często też zamiast odejść z mało satysfakcjonującego związku, trwają u boku mężczyzn, z którymi nic już ich nie łączy – bo uwierzyły w mit „wzorowej żony”.

Dla kobiet lubienie kogoś nie jest wystarczającym powodem do uprawiania z nim seksu, nawet jeśli mają na to ochotę. Otóż jest! Naprawdę nie trzeba głęboko kochać, by iść z kimś do łóżka – zachęca prof. Izdebski.

Dziś do gabinetu seksuologa przychodzi wiele dojrzałych kobiet, które szukają potwierdzenia, że ich fantazje czy libido są w normie. Potrzebują pozwolenia na seks bez miłości i bez zobowiązań. Bo to, co dla mężczyzn jest normą – pornografia, masturbacja czy szalone fantazje erotyczne – dla kobiet nadal jest zawstydzające. Prof. Izdebski chce, aby kobiety śmielej wyrażały własne pragnienia, nie bały się o nich rozmawiać we własnym towarzystwie i jasno komunikowały o nich partnerom.

Wolno! To wasze wybory, wasze decyzje, wasze życie. Fantazje seksualne są dla kobiet, pornografia jest dla kobiet, masturbacja jest dla kobiet, seks bez miłości też jest dla kobiet – mówi Zbigniew Izdebski i dodaje, że należy pamiętać jedynie o dwóch ważnych zasadach: bezpieczeństwie oraz chęci.

Jeżeli dbasz o bezpieczeństwo i jeżeli to nie jest żadna presja ani przymus, ale twoje chęci, nie ograniczaj się w niczym. Żyj i kochaj się tak, żebyś, kiedy przyjdzie czas refleksji, niczego nie żałowała. Takie jest moje przesłanie do Polek!

Opracowanie: Kamila Gulbicka
Źródło: Zwierciadlo.pl

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz