Kurier firmy FedEx prawie pół godziny walczył o życie osoby, której doręczył przesyłkę!

Jak donosi portal hej.mielec.pl 18 grudnia około godziny 14.00 mielecka dyspozytornia ratownictwa medycznego odebrała telefon z miejscowości Cisów Las (pow. stalowowolski). Okazało się, że gdy kurier, pan Damian, próbował wręczyć przesyłkę, klient nagle upadł i przestał oddychać.

– U mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Wówczas pan Damian niezwłocznie, jako przypadkowy świadek zdarzenia, nie tylko wezwał pomoc z numeru alarmowego, ale natychmiast sam podjął czynności resuscytacyjne. Prowadził je samodzielnie, biorąc pod uwagę wskazówki dyspozytora medycznego – relacjonuje Tomasz Pelc.

Najbliżej stacjonujące karetki reanimacyjne były rozdysponowane. Na pomoc pędził ambulans z Niska. – My, ratownicy medyczni, wiemy co to jest wysiłek przy reanimacji. Znamy też badania, które mówią, że już po 10 minutach przeciętny człowiek słabnie na tyle, że uciśnięcia klatki są coraz mniej efektywne. Trzeba szukać zmiennika. A pan Damian reanimował 28 minut! Nie miał już kompletnie sił, ale się nie poddawał – opowiada Grzegorz Knap, dyspozytor, który wspierał akcję.

  • To właśnie o takim człowieku powinno się dużo mówić, bo to jest wzór do naśladowania! Prowadził resuscytację prawie pół godziny, do czasu dotarcia na miejsce zdarzenia karetki reanimacyjnej. Walczył bez przerwy, z ogromnym poświęceniem i pomimo skrajnego wyczerpania, opadnięcia z sił. I to o życie zupełnie obcego człowieka! Postawa pana Damiana zasługuje na najwyższe uznanie i powinna być traktowana jako współczesne bohaterstwo – mówi Tomasz Pelc, dyspozytor medyczny z mieleckiego Pogotowia Ratunkowego, który przyjął zgłoszenie.

 

Czytaj więcej na: hej.mielec.pl

 


One thought on “Kurier firmy FedEx prawie pół godziny walczył o życie osoby, której doręczył przesyłkę!

  • 16 kwietnia 2019 at 09:25
    Permalink

    W takich chwilach można posiłkować się OSP. Są tak druhowie, którzy mają przeszkolenie Pierwszej pomocy przedmedycznej. A gdyby nawet nie było takich w chwili potrzeby,to zawsze jest to wsparcie dla ratującego. Znam przypadki, gdzie karetka nie mogła lub nie zdarzyłaby na czas, więc wzywano OSP.

    Reply

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: