Finansowy cud przemkowski

Trzy lata temu Przemkowa miało już mnie być na mapie administracyjnej regionu. Niewielkie miasteczko zadłużone w parabankach ponad granice wytrzymałości postawiło na nowych ludzi. Efekty? W niespełna trzy lata zadłużenie Przemkowa zmalało o… 10 milionów. Po raz pierwszy od lat mówi się nie o “pogrzebie miasta” lecz o kolejnych inwestycjach… Przed Przemkowem kolejne wyzwanie – emisja gminnych obligacji, która pozwoli wyzwolić się parabankowej pętli na szyi…

– Cały czas realizujemy plan naprawczy. Budżet w roku 2016 wykonaliśmy w ponad 100% – jeżeli chodzi o dochody i w 80% jeżeli chodzi o wydatki – powiedział Jerzy SZCZUPAK, burmistrz Przemkowa. – Jest to bardzo zdrowy poziom, który umożliwia nam szybsze wychodzenie z zadłużenia niż zakładaliśmy. Gdy zostałem burmistrzem poziom zadłużenia wynosił ponad 27 mln zł i było to więcej niż 110% budżetu gminy. Do tego groził nam zwrot dotacji na kwotę 5,5 mln zł i kara z tytułu niekorzystnej umowy w wysokości 2,7 mln zł zawartej przez poprzednie władze. Dzisiaj poziom zadłużenia spadł do niecałych 17 mln zł i wynosi poniżej 60% budżetu, ponieważ mamy zwiększone przychody. Zamiast zwracać dotację, zwiększyliśmy ją o prawie milion zł. Mam wielką satysfakcję iż mimo  trudności, z najbardziej zadłużonej gminy na Dolnym Śląsku i jednej z najbardziej zadłużonych gmin w kraju, w niecałe 2,5 roku udało nam się wrócić do bezpiecznych poziomów. Mam nadzieję, że pod koniec roku 2018 plan naprawczy przestanie nas obowiązywać. Dzięki temu w kolejnych latach będzie możliwa realizacja wielu inwestycji, których Przemków bardzo potrzebuje, a które przy planie naprawczym nie mogą być wykonywane.

 

Czytaj więcej na: e-legnickie.pl

Foto: Zbigniew Jakubowski


Dodaj komentarz