fbpx

Domy kopułowe – fanaberia czy przyszłość budownictwa ekonomicznego?

Domy w kształcie kopuły nie są już niczym nowym w miejscach takich jak Japonia, Stany Zjednoczone, Skandynawia i Francja. Jak wiadomo w Japonii i Ameryce występują gwałtowne zjawiska pogodowe jak trzęsienia ziemi, tsunami czy huragany. Opływowy kształt domów zabezpiecza je przed nawet najsilniejszym wiatrem. Wodzie i trzęsieniom ziemi też stawi znacznie skuteczniejszy opór niż standardowa konstrukcja w kształcie prostopadłościanu. Ich odporność została przetestowana przez pożary w Arizonie i Kalifornii oraz uderzenia huraganu Katarina. Zasadność stosowania takich konstrukcji w przypadku tych krajów jest więc bezapelacyjna.

Jednak w przypadku krajów z łagodniejszym klimatem (jakim jest np. Polska) należy zadać pytanie, które postawiłem w tytule:  domy kopułowe to fanaberia czy przyszłość budownictwa ekonomicznego?

Nie można zaprzeczyć, że na domach kopułowych można zaoszczędzić do 55% kosztów na materiałach i do 45% na pracach budowlanych. Wrażenie robi też tempo budowy. Postawienie takiego domu zajmuje 3-4 miesiące. Mniejsza powierzchnia ścian niż w przypadku standardowego budownictwa pozwala zaoszczędzić na ogrzewaniu. Co z kolei jest korzystne dla portfela właściciela i dla środowiska.

Widok takiego domu w Polsce na pewno przyciągałby wzrok i świadczył o ekstrawagancji właścicieli. Otwarta przestrzeń wewnątrz, którą oświetlają duże, trójkątne okna też robi wrażenie. Problem będą stanowić meble, które trzeba by zamawiać „na wymiar” ze względu na owalny kształt ścian lub postawić w środku ściany działowe.

Na razie widok domu kopułowego w Polsce wzbudza wielkie zainteresowanie. To czy należy to traktować jako zaletę czy wadę zależy od charakteru właściciela. Nie ulega natomiast wątpliwości, że stawianie takiego domu jest tańsze i szybsze. Kto wie może za jakiś czas widok osiedli domów kopułowych nie będzie nikogo dziwił…

Źródło: odkrywamyzakryte.com

Opracowanie: Pioter

Komentarze Facebook

Dodaj komentarz