Populacja jaguara w Meksyku wzrosła o 30% w 15 lat
Drugi ogólnokrajowy spis jaguarów w Meksyku przyniósł niespodziewanie dobre wieści. Liczebność tego trzeciego co do wielkości kota na świecie szacuje się dziś na ok. 5300 osobników, co oznacza 30-procentowy wzrost względem pierwszego spisu sprzed 15 lat.
Od groźby wyginięcia do ostrożnego optymizmu
Pierwszy spis, zainicjowany w 2010 r. przez zespół prof. Gerardo Ceballosa, miał przede wszystkim oszacować skalę ryzyka wyginięcia gatunku. Badacze spodziewali się znaleźć ok. 1000 osobników. Wyniki okazały się czterokrotnie wyższe. „To była wielka niespodzianka, wspaniała wiadomość” – powiedział Ceballos. „Oczywiście 4000 oznacza, że gatunek wciąż jest zagrożony wyginięciem, ale 4000 to dużo lepiej niż 1000”.
W 2025 r. naukowcy przeprowadzili drugi spis, angażując ponad 50 instytucji krajowych i lokalnych oraz liderów społeczności. Rozmieszczono 920 fotopułapek uruchamianych ruchem. Liczenie ponownie zaskoczyło – populacja wzrosła o 30% mimo że w latach 2010. w Meksyku wycięto setki tysięcy akrów lasów. Jak zwracają uwagę badacze, dziś w Meksyku żyje niemal tyle jaguarów, ile gepardów na całym kontynencie afrykańskim.
„Fakt, że krajowi udało się utrzymać i zwiększyć populację w ciągu ostatnich 14 lat, jest czymś niezwykłym” – powiedział Ceballos w rozmowie z „Guardianem”. „Dla mnie to świetna wiadomość dla kraju. Meksyk i świat potrzebują dobrych wieści”.
Gdzie żyje najwięcej jaguarów?
Największe zagęszczenie odnotowano na Półwyspie Jukatan – 1699 osobników. Dalej uplasowały się:
- południowy Pacyfik – 1541,
- północny wschód i centrum Meksyku – 813,
- północny Pacyfik – 733,
- środkowe wybrzeże Pacyfiku – 540.
Dlaczego właśnie jaguar?
Jaguar to zwarty, muskularny drapieżnik o wyjątkowo silnym zgryzie, zdolnym przebić pancerz żółwia czy skórę krokodyla. Świetnie pływa, dobrze wspina się na drzewa i – podobnie jak tygrys – poluje z podchodu, imponując skutecznością. Ta wszechstronność czyni go jednym z najbardziej adaptacyjnych wielkich kotów, co pomaga przetrwać w kurczących się lasach Meksyku.
Sukces mimo zagrożeń
Rosnącą populację odnotowano pomimo presji ze strony utraconych siedlisk, nowych dróg przecinających korytarze migracyjne oraz chorób odzwierzęcych przenoszonych z inwentarza, który bywa przez jaguary sporadycznie atakowany. Zdaniem badaczy, utrzymanie trendu wymaga dalszego zabezpieczania korytarzy ekologicznych, ograniczania fragmentacji lasów i ścisłej współpracy z lokalnymi społecznościami – od prewencji konfliktów człowiek–drapieżnik po rozwój ekoturystyki.
Co dalej?
Metodyczne, powtarzane co kilkanaście lat spisy z użyciem standaryzowanych fotopułapek dają rzetelny obraz zmian w populacji. Dzisiejsze wyniki uzasadniają ostrożny optymizm, ale nie zdejmują z gatunku statusu zagrożenia. Kluczowe będzie długofalowe planowanie przestrzenne, które pozwoli zachować ciągłość siedlisk, oraz finansowanie ochrony na poziomie krajowym i stanowym.
Wniosek? Jaguar – symbol meksykańskiej przyrody – pokazuje, że ochrona oparta na danych i partnerstwie z mieszkańcami potrafi przynieść realne efekty nawet w trudnych warunkach.

